Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: swapper
2007-09-15, 11:21
2007-06-12 Munich Germany
Autor Wiadomość
Biggerman 
Mr. Wuzzel



Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Toruń - Złocieniec
Wysłany: 2007-06-16, 22:49   2007-06-12 Munich Germany

2007-06-12, Munich, Germany


Co za koncert :129: Nie wiem czy to się powtórzy. Chorzów to przy tym koncercie dla mnie pikuś, ale to było spowodowane różnymi innymi przyczynami. Jeśli chodzi o samo Monachium zaczęło sie wszystko jeszcze przed wejściem na halę. Wtedy to można było posłuchać nie wiem czy nie najdłuższego w historii soundcheku. Najfajniejsze w tym było to, że w trakcie LROM otworzono na parę chwil bramę przy wschodnim wejściu do hali i wszystko było słychać prawie tak jakby się w środku było . Nie wiem czy nie było to czasem premierowe wykonanie tego kawałka, ale gdy się Edek w pewnej części wydarł to był moment w którym miałem chyba największe ciary w życiu. No i te oklaski grupki szczęśliwców chwilę po zakończeniu utworu, a przed zamknięciem bramy. Koncert zaczęli pięknie od "Sometimes" porównałbym je chyba z powalającym "Oceans" w Osace. Później bardzo energetyczne krótkie i przez to trochę dziwne "Porch" bez słynnego rozwinięcia. Od tej chwili impreza już się niesamowicie rozkręciła. Było na szczęście sporo miejsca pod sceną, nie to co w Chorzowie i spokojnie można było poskakać. Edek miał świetny kontakt z publika może nie było takiego (jak to co niektórzy mówili) mistycyzmu jak w Chorzowie ale była za to taka pewnego rodzaju bliskość. Wynikało to może głównie z tego, że scena była dużo niżej i nieco bliżej niż u nas, a co najważniejsze nie było takiego ścisku jak u nas kiedy to po 4 kawałkach 2 glebach i parosekundowym bezdechu nie wytrzymałem. Przeleciałem na rękach nad pierwszymi rzędami do ochrony i spieprzyłem dzięki kilkunastu idiotom sobie koncert do końca. Edek w niesamowitej formie wokalnej czego trochę zabrakło na Śląskim, a o czym sam też w Chorzowie wspominał. Do tego wszyscy pięknie śpiewali co słychać na dostępnym już bootlegu. Nie zabrakło znanego z Mundialu, a świetnie przyjętego przez Edka już w Berlinie stadionowoniemieckiego oooooooooooooo z rękoma falującymi przed głową. Po "Werandzie" ;-) chłopaki zagrali część bardzo energetyczną z wykrzyczanym przez wszystkich "Why go?" i "God's dice" i odlotowym "Given to Fly". Na lekkie uspokojenie wyśpiewaliśmy z chłopakami "Dissidenta" . Po chwili przyszedł czas na przypominającego mi swoimi gitarowymi zagrywkami Corduroy'a "Severed Hand" którego brakowało mi rok wcześniej w Pradze Edek odezwał sie po nim tymi słowami "nie będę mówił dziś po niemiecku jeśli pozwolicie będę mówił po angielsku. Może trochę później kiedy już trochę wypiję wtedy może zacznę mówić po niemiecku , ale to i tak będzie wyglądało że jestem pijany nawet jeśli nie będę. Nie wiem kiedy ostatnio byliśmy w Monachium ale było to szmat czasu temu. Wielkie dzięki, że przybyliście. Edek po tym podziękował supportowi zespołowi Futureheads, po czym przeszedł do 1, 2 ,3, 4, 2, 3 i wszyscy po krótkim wstępie Edka odśpiewali pięknie balladę o pewnej starszej pani za ladą w małym miasteczku. Po tym utworze chłopaki zagrali pierwszego zagubionego psa czyli jak zwykle piękne i przez wielu wyczekiwane "Sad". "Unemployable" może nie jest przeze mnie najbardziej lubianym kawałkiem z nowej płyty, ale przyjąłem go tym razem zdecydowanie lepiej niż w Pradze. To co stało się za chwilę na scenie i w całej hali można nazwać jednym słowem - Ekstaza. Może Mike nie zagrał tak jak w Chorzowie , ale za to solówka Matta była chyba najlepszą i najdłuższą jakie dane mi było słyszeć przy okazji kilkusetkrotnego juz pewnie słuchania "Even Flow". Nawet Edek z resztą chłopaków stojących w tym czasie obok sceny byli oszołomieni :shock: . Bravo MATT :!: Eda chyba zatkało bo refren dał nam zaśpawać prawie cały. Po następnym magicznym momencie jakim było "I got shit" (który mógłby robić za cover Neila Younga) przyszedł czas na piosenkę którą słyszałem na wszystkich trzech koncertach na których byłem do tej pory, i do której mam wielki sentyment - "Whipping". Gdyby nie ten song to koncert w Pradze by dla mnie przeszedł w totalną niepamięć, a tak coś do końca koncertu w Czechach coś się jeszcze działo (rozruszało to publikę). W Monachium takiej potrzeby nie było bo jak już pisałem koncert od samego początku miał niesamowitą energię i nikogo pod scena nie trzeba było zachęcać do zabawy z zespołem. Po kolejnym zagubionym psie - "Down" Edek stwierdził, że takiej publiki grając ten kawałek jeszcze nie mieli, a było to bodajże 42 jego wykonanie. (Jedna z najlepszych chwil całego koncertu) Później miał chyba swoje miejsce jeden z ciekawszych momentów dnia. Ed powiedział, że "Tu jest pewna kobieta, na kartce ma zapisany tytuł piosenki którą chciała żebyśmy jej zagrali z okazji urodziny, ale jej nie zagramy". To co niektórych wprowadziło w małą konsternację (a najbardziej pewnie ją i samą) Piosenką o którą prosiła było "All Those Yesterdays"które na koncertach nie jest grane. Zaraz później Edek zaintonował jednak taki song, po którym już nikt nie mógł narzekać, że przybył do Olympiahalle "Present Tense" to chyba utwór z setlisty marzeń prawie każdego fana zespołu. (O tym, co to była za wymarzona piosenka i dla kogo była grana dowiedzieliśmy się w drodze powrotnej. Okazało sie że Edwarda dedykacja była skierowana do jadącej z nami w autobusie Forum Wishlist Justyny, która jako dodatkowe zadośćuczynienie za brak "ATY" dostała od niego później harmonijkę po Footsteps i butelke wina). Po uczcie jaka było "PT" zagrali jak zawsze świetnie wyklaskany ;-) "Save You". No i co chłopaki mogli zagrać na koniec głównego seta :?: Tak moje wymarzone i najlepsze na tę chwilę koncertu "RVM". Co to była za jazda :!: Nie mogę porównywać to do tego zagranego na drugi dzień w Chorzowie, bo wtedy na początku setu walczyłem o me życie. Może w mniejszym ścisku gdzieś tam na stadionie było świetnie, ale pod sceną było makabrycznie. Dlatego to co sie działo w trakcie lusterka wstecznego w Monachium uważam za jeden z najwspanialszych momentów w całym moim życiu. Żeby tego nie było mało zaraz po ponownym wejściu na scenę w ręku Mike'a można było zobaczyć dwugryfową gitarę, najlepszy znak, że za chwilę będą niesamowite emocje związane z "Inside Job". "Do the Evolution" chyba nikomu nie muszę pisać jak zagrali... Po jeździe bez trzymanki przyszedł moment na który czekają wszyscy fani śpiewania z Pearl Jam - "Betterman /Save it for later". Myślałem że nie mogą zagrać lepiej niż w Pradze....na pewno nie było gorzej no i ta niesamowita wspólnota tysięcy gardeł :-o .
Co mogło być kolejne, niby każda piosenka, ale co to za gig bez Jeremiego lub Alive. Zagrali to drugie :lol: Gardło wciąż wytrzymywało więc taj jak i inni w koło ryczałem I'm Still Alive.....ooooo I'm Still Alive yeah...... I to był już koniec pierwszej części bisów.
W tzw. 2 encorze publika dalej sie świetnie bawiła przy stadionowym oooooooooo by tym razem nie tak jak w Berlinie Edek dalej spiewał oooo where ooo where i zaczął Last Kiss. Tego dnia to był inny magiczny moment - zaciemniona hala Vedder z gitarą w ręku reflektor skierowany na jego plecy i te niesamowite uczucia towarzyszące wszystkim gdy słuchali "No More(War)" - historię żołnierza inwalidy, który wrócił z Iraku okaleczony. Nie jedna łza w tej chwili pewnie poleciała. Cudne to było. Chociaż słów całych nie znam to przy refrenie krzyczałem razem z nim No More .... No More...
By nie wychodzić z tego niesamowitego feelingu po momencie rozpoczęło się Footsteps. Jak zawsze przejmujące i piękne z tym wielkim zaangażowanie w jego głosie.
"Footsteps in the hall... It was you, you.
Ooh, pictures on my chest... It was you, you. Oh'"
słucham z nowu tego utworu i aż mi ciary przechodzą :shock: Just let me continue jak w tej piosence śpiewał Ed .... no tak ponowna tego dnia konsternacja co to jest :?: Skądś to znam wszyscy patrzyli po sobie.W końcu ktoś rzucił to "Throw Your Hatred Down" z Mirrorball i te solo Stone'a(tak tak Stone'a) na gitarze następny powalający moment.
To teraz pewnie już zaraz koniec i co teraz no nie....
Spin me round, roll me over, fuckin' circus
Stab it down, one-way needle, pulled so slowly
Drains and spills, soaks the pages, fills their sponges
It's my BLOOD
Zagrane i wydarte z gardła prawie tak jak za najlepszych czasów w Atlancie w Fox Theater. To pewnie przy tej piosence Eddie zdarł sobie gardło o czym mówił na drugi dzień.
Przed ostatnią piosenką, jako że następnego dnia mieli zagrać w tej samej hali The Who Eddie w pięknych słowach powiedział, że to wielka przyjemność zagrać koncert otwierający przed The Who. I co na koniec :?: Love Reign Over Me, które grali przed koncertem na próbie nie... Baba O'Reily. Było to chyba jedyne rozczarowanie tego niesamowitego wieczoru. Ale za to jakie - takie że chłopaki o mało palców nie połamali na strunach TAKA to Baba była... :shock:
Na drugi dzień były wielkie nadzieje, Ten Clubowy bilet w ręku, oglądanie naszej ulubionej kapeli w naszym ukochanym kraju w pierwszych rzędach pod sceną i co? ... i jedno wielkie rozczarowanie :-| Najważniejsze, że pozostały te piękne i niezapomniane chwile z Monachium.
To chyba jeden z najdłuższych postów na tym forum, ale było o czym pisać :lol:
_________________
2009 U2 - Chorzów
Pearl Jam- Berlin
Radiohead - Poznań
... a kto wie co jeszcze.
LAST FM TUBE
 
 
 
swapper 
orzeł brojler


Wiek: 23
Dołączył: 15 Cze 2006
Wysłany: 2007-06-25, 18:50   Bootleg: 2007-06-12 Munich, Germany

PEARL JAM
2007-06-12
Olympiahalle
Munich, Germany



01 (Intro)
02 Sometimes
03 Porch
04 Why Go?
05 God's Dice
06 Given to Fly
07 Dissident
08 Severed Hand
09 Elderly Woman Behind the Counter in a Small Town
10 Sad
11 Unemployable
12 Even Flow
13 I Got Shit
14 Whipping
15 Down
16 Present Tense
17 Save You
18 Rearviewmirror
19 (Encore Break #1)
20 [Fade Out]
21 [Fade In]
22 Inside Job
23 Do the Evolution
24 Better Man / (Save It For Later)
25 Alive
26 (Encore Break #2)
27 No More War
28 Footsteps
29 Throw Your Hatred Down [Neil Young]
30 Blood
31 Baba O'Riley [The Who]

Link1/2:
http://rapidshare.com/files/38905191/1.rar

Link2/2:
http://rapidshare.com/files/38915832/2.rar
 
 
 
MaaD 



Wiek: 22
Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2007-06-25, 19:00   

Get your own Premium-account now! Instant download-access! (Or wait 142 minutes)
Nie cierpie RapidShare. :mrgreen: Szczegolnie ze juz nie moge sie doczekac.
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
Biggerman 
Mr. Wuzzel



Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Toruń - Złocieniec
Wysłany: 2007-06-25, 19:19   

Ściągajta jak szybko możecie :shock: bootleg wiem bo mnie tam słychać hehe dla tych którzy jeszcze nie czytali moje wrażenia.
_________________
2009 U2 - Chorzów
Pearl Jam- Berlin
Radiohead - Poznań
... a kto wie co jeszcze.
LAST FM TUBE
 
 
 
arafatka 



Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2007
Skąd: z Lublina i okolic
Wysłany: 2007-06-25, 21:59   

aaaa bede miała za 11 minut :D

Biggerman - relacja NIESAMOWITA! aż żal że mnie tam nie było.... I setlista tego koncertu była świetna... naprawdę żałuję że nie pojechałam....
_________________
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany - ściana i tak zawsze swoje wie...'
 
 
 
Biggerman 
Mr. Wuzzel



Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Toruń - Złocieniec
Wysłany: 2007-06-26, 11:07   

arafatka napisał/a:
aaaa bede miała za 11 minut :D

Biggerman - relacja NIESAMOWITA! aż żal że mnie tam nie było.... I setlista tego koncertu była świetna... naprawdę żałuję że nie pojechałam....


To teraz jak już tez słuchasz to pewnie jeszcze bardziej żaałujesz ;-) Miłego słuchania życzę.
_________________
2009 U2 - Chorzów
Pearl Jam- Berlin
Radiohead - Poznań
... a kto wie co jeszcze.
LAST FM TUBE
 
 
 
arafatka 



Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2007
Skąd: z Lublina i okolic
Wysłany: 2007-06-27, 21:13   

NIEZWYKŁY koncert!!!!! Biggerman jakżesz ja Ci zazdroszczę!
_________________
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany - ściana i tak zawsze swoje wie...'
 
 
 
mrowka_eliza 
fu** u!



Wiek: 19
Dołączyła: 18 Mar 2007
Skąd: że znowu! ;)
Wysłany: 2007-06-28, 01:22   

Fajnie opisałeś... aż chce sie posłuchać.. yyyy no i nie kłamałeś- koncercik miodzio! :mrgreen:

MaaD napisał/a:
Get your own Premium-account now! Instant download-access! (Or wait 142 minutes)
Nie cierpie RapidShare. :mrgreen: Szczegolnie ze juz nie moge sie doczekac.


ha! są sposoby żeby to ominąć :shock: :12:
_________________
Sadzimy nadzieję

:121:
 
 
Biggerman 
Mr. Wuzzel



Wiek: 33
Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Toruń - Złocieniec
Wysłany: 2007-06-28, 20:39   

Dla tych którym się może bardziej spiesz bootleg jest już też dostępny na f4ckin.net na końcu listy mp3'ek
_________________
2009 U2 - Chorzów
Pearl Jam- Berlin
Radiohead - Poznań
... a kto wie co jeszcze.
LAST FM TUBE
 
 
 
hiroszima 
Kuka!



Wiek: 25
Dołączyła: 22 Lis 2006
Skąd: PZL
Wysłany: 2007-07-06, 09:50   

Biggerman, OGROMNE DZIĘKI za ten ostatni link. Nigdy w życiu bym go nie znalazła, a na tych wszystkich rapidshare'ach i innych takich nie znam się zupełnie i nawet warunków do zapoznania się z nimi nie mam. Dzięki Tobie mam dzisiaj urodziny, Gwiazdkę i Dzień Dziecka. Znalazłam utwory, których do tej pory nie miałam okazji usłyszeć. I dzień stał się piękny. Taaaaaaaaaak się cieszę!!!
_________________
the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
 
 
Maryha 
Crazy Mary



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Cze 2007
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-07-06, 21:42   

Dopiero teraz ściągnełam. O matko i córko. Teraz już rozumiem czemu cieżko będzie o bootleg z Polski-przy tym wypadłby bardzo blado. Powalił mnie ten koncert. Cudo, Eddi w takiej formie,niesamowite. Dzieki za linki. ;)
Właśnie po raz 20 słucham Severed Hand. O ludzie! i to solo...mhhhm :115:
 
 
 
pustak 



Dołączył: 17 Cze 2006
Wysłany: 2007-07-07, 16:58   

hmmm ja tam się nie podniecam, bo nie ma nad czym. Fakt nie dziwię się Biggerman, każdy przeżyty koncert na żywo ( będąc na nim ) tak samo wspaniale wspominam i przezywam. Lecz to dla mnie kolejny koncert PEARL JAM. Kurcze zastanawiam się, czy abym się nie wypalał pomalutku, czy to tylko tymczasowe podniecenie się koncertem w Chorzowie, robi ze mnie drania??? Może, muszę na jakiś czas sobie dać spokój z Pearl Jam... Wiem dziwnie brzmi... Więc jak dla mnie... na pewno kiedyś do niego wrócę.

ps. Biggerman, zazdroszczę Ci tego, czego mi brakuje ;)=
_________________

"życie to inteligentna wieża, do której klucz posiadają wyłącznie najmądrzejsi. nieporozumienie jest gorsze od głupoty."
WYBIERAM TYLKO TO, CO NAJLEPSZE - T.B.S - D.R.P - NIE MASZ WYBORU? WYBIERZ NAJLEPSZYCH!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE