Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Kwintesencja grunge'u
Autor Wiadomość
trevor 
in your mind



Wiek: 19
Dołączył: 14 Sty 2007
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2007-07-09, 23:06   Kwintesencja grunge'u

Jaki kawałek i jaką płyte uważacie za kwintesencję* grunge'u ? Większość twierdzi że piosenka to "Touth me I'm sick" Mudhoney a płyta "Above" Mad Season, ale chciałbym poznać wasze opinie na ten temat.

*chyba lepiej pasuje niż synteza, co ?:)
***Moth
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-07-09, 23:34   

Jak dla mnie to Floyd The Barber.Nirvany rzecz jasna. Jeżeli miałbym wybrać płytę, postawiłbym na Bleach. Jest tak jak ma być - brudno, z punkowym zacięciem i metalowym riffem. Amen.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Wiek: 22
Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2007-07-09, 23:47   

Dla mnie bedą to bardzo krótkie projekty które właśnie są tą kwintestencja... otóż na pierwszy ogien idzi Green River, kapela ktora zanim Kurt wiedziałe o gitarze ;p to oni juz dawali czadu, niestety krótko. Poźniej Mother Love Bone, którzy tez nie pociągneli długo, ale kopali tyłki, jedna z nielicznych kapel która potrafiła stworzy niesamowity klimat balladami oraz dac kopa mocnym brzmieniem. No i Nirvana, Nevermind, fajna płytka, przyjemnie sie słycha takich kawałków jak chociazby Come as you are albo Lithium. No i AiC "Dirt". Moze to i duzo, ale dla mnie nie ma jednej kapeli która jest 100% grungeowa, gdyż te wszystkie zespoły grały naprawnie różną muzyke.
_________________

Schodami do nieba :) - Teraz pod niebem znaleźć mnie można :)

---

LOVE BUZZ - czyli stąd do wieczności :]

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
 
szary 


Dołączył: 29 Lip 2006
Wysłany: 2007-07-10, 00:05   

Dla mnie też Mudhoney z utworem jakimkolwiek w sumie, ale dla przykładu podam "Hate The Police" tak jakoś sie u mnie przyjeło że ta kapela jest taką można powiedzieć kwintesencją grandżu, aczkolwiek Nirvana także. Jeśli chodzi o album to nie potrafię stwierdzić który, jest ich sporo.. np wspomnianej Nirvany "In Utero"
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-07-10, 00:12   

Łooo...trudny wybór...tyle tego jest a temacie o tym czym jest grunge doszliśmy do wniosku,że niczym konkretnym.

Gdyby tekst był odrobinę inny(w moim odczuciu) to bym powiedział,że Lithium...ja postawię na Breed'a a co do albumu to jeszcze trudniej...Dirt,Ten,Bleach...stawiam na wybielacz...głównie za Papper cut's czyli własnie tę schizę,która odróżniała w moim mniemaniu grunge od punk'a

Dobra to precyzyjnie i po przemysleni,rzekłbym "na antenie"

piosenka: Papper cuts
album: Bleach
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
arafatka 



Wiek: 24
Dołączyła: 11 Cze 2007
Skąd: z Lublina i okolic
Wysłany: 2007-07-10, 18:21   

myślę że "Above" Mad Season jest taką płytą! Po 1. świetne teksty, po 2 zajebisty kop, po 3 ten "brud" w kawalkach mniej i bardziej spokojnych!
generalnie to płyta IDEALNA, kwintesencja grunge'u! :!:
_________________
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany - ściana i tak zawsze swoje wie...'
 
 
 
jordi 
;)


Wiek: 26
Dołączył: 08 Sty 2007
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2007-07-11, 10:19   

Alice In Chains zawsze mi się kojarzyli z muzyką grunge, mimo iż grunge jest wielogatunkowe. Więc napiszę że album Dirt a utwór Angry Chair, idąc dalej tym tokiem myślenia idealnie grungowy utwór.
_________________
Ignoruj toho kdo ignoruje tebe
 
 
Gieferg



Wiek: 29
Dołączył: 24 Lut 2007
Wysłany: 2007-07-11, 18:18   

jak dla mnie kwintesencja grunge to w szczególności płytki:

> Temple of The Dog
> Pearl Jam - Ten
> Alice In Chains - Dirt
> Screaming Trees - Sweet Oblivion
> Soundgarden - Badmotorfinger

no i jeszcze ewentualnie Mad Season.
_________________
...
 
 
Max 
Irrational



Dołączył: 10 Sty 2007
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-21, 21:08   

Hmm kwintesencja grunge'u:

-Płytka: Dirt (Alice In Chains), Bleach (Nirvana), Ten (Pearl Jam)
-Piosenka: School (Nirvana), Lithium (Nirvana), Junkhead (Alice In Chains)
 
 
 
Chainer 
PrzebŻydły



Wiek: 24
Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2007-09-21, 22:03   

Dla mnie niepodważalną kwintesencją grungeu jest oczywiscie "Dirt" Alice In Chains. Jest tam wszystko czego człowiekowi do życia potrzeba. Genialny śpiew, cięzkie granie, wspaniałe ballady, niesamowite teksty, brud i piękno zarazem a i przesłanie płyty bardzo na czasie.
Ulubiona piosenka.. nie bede kłamał.. jest to Junkhead" Alice In Chains"..ale drugim takim grungeowym cudeńkiem jest dla mnie "Even Flow" Pearl Jam. Kiedy tego słucham odrazu dostaje energii.

Podsumowując:

Płyta.. "Dirt"
Piosenka.."Junkhead", "Even Flow"
_________________
 
 
 
hauteville 



Wiek: 24
Dołączył: 20 Paź 2006
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2007-09-21, 22:16   

Jak dla mnie to nie ma żadnej kwintesencji grunge'u. Jeśli cokolwiek miałoby nią być, to musiało by to być połączenie kilku zespołów. Szczerze mówiąc zastanawiałbym się między Green River, Mudhoney, Mother Love Bone, lub wczesnym Soundgardenem.

[ Dodano: 2007-09-21, 22:19 ]
A już za kwintesencję na pewno nie uznałbym Mad Season - jak dla mnie to mało grunge'owa płyta. I nawet jeśli ktoś będzie próbował mnie egzorcyzmować to i tak zdania nie zmienię :D
 
 
 
trucizna 
.hm.



Dołączyła: 11 Maj 2007
Skąd: sick world o'mine
Wysłany: 2007-09-22, 09:58   

Alice In Chains. `Dirt` chyba. Albo `Tripod`. Płyty które mają w sobie dużo tego grunge'owego brudu, niesamowitego klimatu ;] .. Hm, Nirvany to `Bleach` bo to nie komercha, a klimat ma ;) Soundgarden piosenki `Flower`,`Hands All Over`, `Jesus Christ Pose`. No i oczywiście Pearl Jam :mrgreen: hm, nie ma czegoś takiego chyba jak kwistesencja grunge'u, albo po prostu nie umiem sprecyzować. dla mnie są to przede wszystkim te zespoły i płyty które wymieniałam wyżej.
_________________
ptryk i cyk.

jak na deszczu łza.. cały świat nie znaczy NIC.
 
 
 
Scarlett O'Hara 
born to be wild



Wiek: 18
Dołączyła: 12 Lis 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-22, 19:13   

Dla mnie - "Above" Mad Season, "Incesticide" Nirvany i "Ten" Pearl Jamu (co nie jest chyba zbyt oryginalnym wyborem). Chociaż - jak powiedzial mi kiedyś mój zanjomy - to ja jestem kwintesencją grandżu ;]
_________________
I'll see you on the dark side of the moon!
 
 
stefcia 



Wiek: 21
Dołączyła: 06 Lut 2007
Skąd: Głubczyce/Opole
Wysłany: 2007-09-25, 13:26   

Jak dla mnie kwintesencją grunge'u sa płyty: "Facelift" Alice In Chains, "Above" Mad Season, "Ten" Pearl Jam, "Nevermind" Nirvana
Co do piosenkek to: "Even flow", "Why go", "We die young", "Wake up", "Lifeless dead", "Smells..."
_________________
Trzy bajki jeszcze raz
Trzy bajki cały czas
 
 
 
hauteville 



Wiek: 24
Dołączył: 20 Paź 2006
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2007-09-25, 18:09   

Mam tylko jedno pytanie: dlaczego wszyscy uznajecie "Above" za kwintesencję grunge'u, skoro do takiego Mudhoney'a ma się to nijak i bliżej temu do bluesa czy jazzu momentami? Moim zdaniem można "Above" uzanć co najwyżej za niejakie opus magnum grunge'u, ale w żadnym przypadku za jakiś wzór...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE