Pięciu przeciwko jednemu...przeciw temu co jest odmieńcem,temu,który rzucił smycz.
Drugi Studyjny album Pearl Jam przyniósł zmiany w stosunku do płyty Ten.Nie było już śladu po pogłosie i ogromnej akustyce nagrania(no może poza WMA).Piosenki za to są jeszcze ostrzejsze niż na 1 LP a wszędzie czuć surowość.Tylko wspomniane WMA i Indiference klimatem przypomina dziesiątkę.Mnóstwo krzyku i sprzeciwu...krzyku bo album zawiera piosenki o(ciekawostka) najwyższym stopniu trudności jeśli chodzi o skalę głosu potrzebna do jej zaspiewania(może tylko drugi głos w "Hunger strike" jest wyżej).
To nie był już ten,lecz może to był grunge(co to grunge?)możę to brud,a nie "uładzone" piosenki za które nienawidził Pearl Jam'u KC.Tak czy siak panowie powrócili z mocnym materiałem,który świetnie sprawdzał się na koncertach,ba! Wyszła kolejna płyta "koncertowa" bo Vs bez problemu można zagrać na koncercie od początku do końca i nie zanudzić nawet najwybredniejszego fana Pearl Jam.Jest tu wszystko nawet poprzez "country" opowieść o przemijaniu.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Ostatnio zmieniony przez JAMik 2007-07-25, 19:16, w całości zmieniany 5 razy
I właśnie za to kocham tę płytę. Nie dała się mi oszlifować tak jak "Ten". Najwięcej siły czuć w Blood, Rearviewmirror, Animal i Go. I właśnie te utwory stanowią według mnie podstawę tej płyty, najbardziej są "VSowskie". Indifference też piękne, piękne nawet bardzo, zdecydowanie się wyróżnia. Mimo wszystko Vs. jest płytą, którą słucham dość rzadko. Jedna z płyt, które słucha się raz na jakiś czas. I ma to swój urok.
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
jeden z dwóch (trzech?) moich ulubionych albumów!
jedyna 'płyta' Pearl Jam, którą mam na kasecie (3,5zł na Allegro), a to dodatkowy plus
uwielbiam wszystkie piosenki na stronie A kasety, czyli do w.m.a.
Długo mogłabym się rozpisywać na temat chyba mojego ulubionego utworu z tej płyty (a może nawet ze wszystkich),czyli na temat piosenki Dissident. Taki głoś Eddiego do mnie najbardziej przemawia.
oprócz surowości dostrzegam tu też pewną brutalnośc i kurcze: genialny album
_________________ ała.
Ostatnio zmieniony przez idont 2007-07-25, 11:34, w całości zmieniany 1 raz
Kocham Versus, ehhh... daje kopa :)= Oczywiście wyje$@#! w kosmos "LEASH" - to genialna piosenka, mogę ją uważać za hymn Pearl Jam - co by to miało znaczyć??? Rearviewmirror Blood Dissident Indifference ... W wersjach koncertowych, utwory grane z tej płyty, wywalają mi mózg na lewa stronę... Zacytuję tu pewne słowa : "... przy tej płycie, podczas odtwarzania v.s orga$@ zapewniony... możne przy niej się kochać, nienawidzić, płakać, wrzeszczeć i bać... " Cudeńko :)=
_________________ "życie to inteligentna wieża, do której klucz posiadają wyłącznie najmądrzejsi. nieporozumienie jest gorsze od głupoty." WYBIERAM TYLKO TO, CO NAJLEPSZE - T.B.S - D.R.P - NIE MASZ WYBORU? WYBIERZ NAJLEPSZYCH!
PJ zmienili swe obluicze, ta płyta nie ma za wiele wspólnego z poprzednią. Uważana za jedną z najlepszych jest jednak dośc nierówna. Sam uważam, że jest dobra ale nie az tak jak Ten czy Binaural. Ma kilak świetnych kawałków i kilka takich sobie.
Go - 8/10
Animal - 10/10 - ostatnio lubię ten kawałek coraz bardziej
Daughter - 10/10
Glorified G - 6/10
Dissident - 7/10
W.M.A. - 7/10
Blood - 5/10 - jeden ze słabszych punktów tego albumu
RVM - 10/10
Rats - 6/10
Small Town - 8/10
Leash - 6/10
Indifference - 5/10 - jeden z tych napfrawdę nielicznych (szczerze mówiąc nie przypominam sobi w tej chwili innych) wolnych kawałków PJ za którymi nie przepadam.
edit:
OCENA - 7/10
_________________ ...
Ostatnio zmieniony przez Gieferg 2007-07-25, 15:27, w całości zmieniany 1 raz
Blood dla mnie to chyba najgorszy kawałek, nieciekawe darcie mordy który zazwyczaj przeskakuję słuchając Vs. :P
Ocena 7/10 ??? Jasne może lepiej 3 gwiazdki na 5 ... To jest najlepsza płyta jaką wydał do tej pory PEARL JAM!!! Lepsza niż TEN... ;P Właśnie zapodam sobie LEASH ( 6/10 ) ehhh...
drop the leash, we are young
get outta' my fuckin' face...
drop the leash, drop the leash...
get outta' my, my...
delight, delight, delight in our youth...
get outta' my fuckin' face...
;)=...
_________________ "życie to inteligentna wieża, do której klucz posiadają wyłącznie najmądrzejsi. nieporozumienie jest gorsze od głupoty." WYBIERAM TYLKO TO, CO NAJLEPSZE - T.B.S - D.R.P - NIE MASZ WYBORU? WYBIERZ NAJLEPSZYCH!
Blood dla mnie to chyba najgorszy kawałek, nieciekawe darcie mordy który zazwyczaj przeskakuję słuchając Vs. :P
Blllluuuuuźźźźźniszzzzzz!!
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Cze 2007 Skąd: z Lublina i okolic
Wysłany: 2007-07-26, 23:16
wieczór napisał/a:
najlepszy album pearl jamu. bez dwóch zdań. 666/10
ZDECYDOWANIE ZGADZAM SIĘ!!
Świetny album, przez dłuższy czas mój ulubiony :) Wszystkie piosenki na bardzo wysokim poziomie. Świetna trójca początkowa (Go, Animal, Daughter) sprawia że płyta zaczyna się takim jednym wielkim <<Boom>>
Potem Blood i Rearviewmirror czyli świetne, genialne, brudne (czyli to co najbardziej lubię) kawałki (I tu musze powiedzieć że byłam przeszczęśliwa że koncert w Chorzowie zaczął sie właśnie od tej drugiej piosenki, bo jest moją ulubioną z tej płyty, no i to było dla mnie cudowne!), Końcówkę płyta ma także niezwykłą.... przepiękne "Elderly woman...." i Indefference sprawiają że płyta jest bardzo zróżnicowana nastrojowo... Ale to ogromny plus...
No i ta surowość, ten brud! To lubię najbardziej!
w ogóle kawałki z tej płyty zajebiście wypadają na koncertach- moim faworytem w wersji LIVE z VS. jest zdecydowanie GO!
GENIALNA PŁYTA! Uwielbiam ją! 100000/10!
_________________ "Po co mam czas tracić na mówienie do ściany - ściana i tak zawsze swoje wie...'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum