Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
In utero

Ulubiona piosenka to:
Serve the servants
8%
 8%  [ 16 ]
Scentless apprentice
6%
 6%  [ 12 ]
Heart-shaped box
12%
 12%  [ 22 ]
Rape me
12%
 12%  [ 22 ]
Frances farmer will have her revenge on seattle
6%
 6%  [ 11 ]
Dumb
7%
 7%  [ 13 ]
Very ape
5%
 5%  [ 10 ]
Milk it
7%
 7%  [ 13 ]
Pennyroyal tea
9%
 9%  [ 17 ]
Radio friendly unit shifter
7%
 7%  [ 13 ]
Tourette`s
7%
 7%  [ 14 ]
All apologies
10%
 10%  [ 20 ]
Głosowań: 44
Wszystkich Głosów: 183

Autor Wiadomość
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-08-06, 01:43   In utero



What the fuck is wrong with me? Takie pytanie pewno zadawał Sobie Kurt i tak zaspiewał...zaśpiewał na ostaniej płycie ZPiT Nirvana.Płycie,która zaraz po Nevermindzie zaatakowała okrutna surowością i szczatkowymi objawami miksu.Jak by nie patrzeć orginalny zabieg marketingowy by nagrac płyte w stylu,który tak odbiega od tego co się "sprzedał" poprzednio.Wierzyć w to czy nie,lecz faktem jest iż Nirvana zapowiedziała,że nie życzy sobie żadnej ingerencji w nagrania i miksy i nawet przed tłoczeniem nie pokazała taśmy z sesyji,tylko sru płyta poszła się tłoczyć.Warto dodać znów pełen szacun dla Grohla za bębny,bo nawet jak surowe to zajebiście nagrane.

Samą płytę otwiera song o tym jak to jest służyć sługom.Rif wiodący jest bardzo ciekawy i skomplikowany jak na twory Cobaina co raczej lubował się w banałach.To jedna z piosenek o które pewno Cobain miał na myśli gdy rok później twierdził,że chciałby pisać lżejsze pisoenki bo ma dość tracenia głosu po każdym koncercie.Drugi utwor jest już bardziej Nirvanowy i więcej tam szumu.Generalnie In utero bardziej rozmytością i "rozstrzepaniem" nawiązuje do Blicza niż Nevermajnda gdzie tego jak na lekarstwo.Każda płyta ma swoj samograj/zabij piosenkę w radyju.Pudełko w kształcie serca spełniło tę rolę a ciekawostka o tej pieśni na końcu(bo i to będzie łączona ciekawostka ;-) ).Sama piosenka jest "najlżęjszą" piosenką jeśli chodzi o cały album lecz z solówka nawiązującą do stylistyki całego LP.

Zgwałć mnie...przyjacielu.Piosenka,która powstała po tym jak jedna z dzieczyn została zgwałcona na koncercie Nirvany wywołała wiele szumu.No cóż taki tekst.Muzycznie jest to ciekawe,bo Kurt ja napisał gdy bawił się akordami do Smellsa.Sama piosenka muzycznie poza "przejściem" jest innaczej zagranymi akordami ze znanego hitu.Franczes kiedyś się zemści na Sjatyl...kiedyś.Piosenka jedna ze słabszych moim zdaniem,lecz typowa dla In utero.Spokojny wokal w zwrotce na tle basu i perkusji i kop w refrenie.Chyba jestem rzucony/smutny a może szczęśliwy? Piosenka z czasów gdy Cobain był ździwiony swoim szcześciem,bo do tego stanu świadomości był nie przywykł...tak on twierdził.Piosenka moim zdaniem traci w wersji albumowej i wolę jej wykonanie z Unplugged.Jednak to zbyt "liryczna" piosenka by nagrać ją tak surowo.Może przydałoby się trochę rozmycia i pogłosu z nvm.

Very ape to typowy kawałek Nirvany...taki pogowy lecz w moim odczuciu trochę na modłę ust Molly czy tem podobnych.

Milk it...jakbym robił płytę pt: "Dlaczego Nirvana była orginalna i inna niż większość kapel" to bym wybrał tę piosenke na bank.Schiza do potęgi entej,tekst dziwniejszy niż cokolwiek i wokal zakrawający o krzyk schizofremika...wersja albumowa wysiada przy tych koncertowych,ale to częste odczucie u mnie w wypadku In utero.

Piosenka napisana w 30 sek...chciałbym mieć takie 30 sekund i pisać takie piosenki jak penyrojalowa herbata...prosty refren i przykop w refrenie...kilka fraz...te dziwniejsze i te co czlek może przytoczyć w różnych fazach swojego zycia.Wole wykonanie Unplugged i tylko te do mnie przemawia.

Jedna z moich ulubionych piosenek ze względu na ciekawy zestaw akordów i sposób ich zagrania.Piosenka z wykopem i ogromna przyjemnością grania jej chociażby tylko na elektryku bez niczego.

Piosenka z płyty "Dlaczego Nirvana była orginalna i inna niż większość kapel".Syndrom wypuszczania z jamy ustnej wszystkiego co negatywne,taki zlew powszedni.Cobain sie przyznał,że tak naprawde to nie wie do końca co spiewał,czy co zamierzał.Piosenka banał,ale wykop już nie banalny.

Przepraszam za wszystko...powinienem przepraszać? Kolejny banał...refren ze standardowym układem akordów,lecz jednak coś w tym jest...rif wiodący jest genialny z resztą jak cała piosenka.

Ciekawostka apropo pudełka w kształcie serca i przepraszania wszystkich:

Heart-shaped box to największy hit z płyty In utero i najbardziej rozpoznawana piosenka Nirvany z tegoż LP.Jednakże gdy lud,magazyny wybierały piosenki na jakieś rozmaite rocznice i zestawienia to All apollogies zajmowało wyższe miejsce a często przebijało Heart'a który sie w ogóle nie łapał.Niby "przeprosiny" leciały jako klip z Unplugged'a lecz jakoś bez echa na początku.

To ostani album studyjny Nirvany.Po wywiadach Nirvany przed śmiercią Cobaina i próbkach z początków 94 żałuje,że to koniec.You know you're right to kolejna piosenka,ktora mogła by być spokojnie jedną z tych na In utero,lecz to bardzo dobra piosenka...Cobain chciał nagrać chyba jednak cos jeszcze inego i podążanie drogą z poprzedniego albumu nie bawiło go...szkoda,że tak drastycznie to wyraził.
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Jimmy 
Jack the Ripper



Dołączył: 26 Paź 2006
Skąd: Iława
Wysłany: 2007-08-06, 17:41   

hmm
zabrakło piosenki Gallons Of Rubbing Alcohol Flow Through The Strip
8-)
_________________
I don't need anyone, don't need no mom and dad
Don't need no good advice, don't need no human rights
I got some news for you, don't even need you too
I got my time machine, got my 'lectronic dream
 
 
 
Vajlent 
Gwiazda Rocka



Wiek: 19
Dołączyła: 11 Mar 2007
Wysłany: 2007-08-10, 16:12   

ta płyta to moja miłość.wywrła na mnie duże wrażenie
płody,ciąża,lilie i dziwne teksty.Piękny klimat
_________________
I want be the girl with the most cake
 
 
 
Nancy 
Illegally whore



Dołączyła: 13 Sie 2007
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-26, 23:21   

piękny klimat.
jest pieknie pojebana.
otworzyła mnie na grunge.
ona jest we mnie.
fascynuje mnie.
 
 
 
Max 
Irrational



Dołączył: 10 Sty 2007
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-07, 20:03   

Cóż jak to Moth kiedyś określił In Utero to nieudana próba powrotu do Bleach. Płyta bardzo ale to bardzo dobra, ale mi w niej czegoś brakuje, może tego smaczku, klimatu jakie mają inne albumy. W tym miejscu zespół się niestety wypalił, nie miał na ten longplay żadnego świeżego pomysłu. Mimo tego lubię czasem powrócić sobie do In Utero...
 
 
 
Hole 
girl



Wiek: 22
Dołączyła: 19 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-09-07, 22:38   

Nirvana nie miała lepszej płyty niż In Utero. To była świeżość i naturalność. Nareszcie grali to, co chcieli. Idealnie dograne kompozycje, każdy utwór ma w sobie coś frapującego.
I to jest to, co ja chcę pamiętać. Nie słucham już Nirvany - ale ten album jest w mojej głowie. Mam z nim tyle skojarzeń, tyle wspomnień. Gdyby Nirvana poszła w tym kierunku, niepotrzebna byłaby śmierć Kurta. Zespół i tak przeszedłby do historii.
_________________
***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
 
 
 
Scarlett O'Hara 
born to be wild



Wiek: 18
Dołączyła: 12 Lis 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-08, 15:34   

Moja piewrwsza płyta Nirvany i może dlatego taka najulubieńsza, najbliższa i w moim odczuciu najlepsza. Najbardziej nirvanowska i wciągająca, od razu utkwiła mi w pamięci, a jednocześnie potrzebowałam wiele czasu, zeby odkryć wszystkie smaczki, wszystkie skojarzenia i uczucia kryjące się w klimaciarskich kompozycjach.
_________________
I'll see you on the dark side of the moon!
 
 
Lord 
Killer



Dołączył: 10 Mar 2008
Skąd: Opole
Wysłany: 2008-03-21, 20:48   

Hole napisał/a:
Nirvana nie miała lepszej płyty niż In Utero. To była świeżość i naturalność. Nareszcie grali to, co chcieli. Idealnie dograne kompozycje, każdy utwór ma w sobie coś frapującego.
I to jest to, co ja chcę pamiętać. Nie słucham już Nirvany - ale ten album jest w mojej głowie. Mam z nim tyle skojarzeń, tyle wspomnień. Gdyby Nirvana poszła w tym kierunku, niepotrzebna byłaby śmierć Kurta. Zespół i tak przeszedłby do historii.


I ten tekst to według mnie najpiękniejszy tekxt na tym forum....ja też tak chce zapamiętać nirvane choć dalej słucham:)
 
 
 
BlueGold 
xD



Wiek: 17
Dołączył: 22 Lut 2008
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-05-06, 21:04   

Cytat:
Nirvana nie miała lepszej płyty niż In Utero. To była świeżość i naturalność. Nareszcie grali to, co chcieli.


Nic dodać, ni ująć. Po głębszym przeanalizowaniu dyskografii dochodzę do wniosku, że jednak nie ma to jak Dumb, Heart Shaped Box i Tourette`s. A i jeszcze "Rape Me" :) Wydaję się, że nawet ta muzyka- zmieszanie wcześniejszych hitów jest tak idealnie przemyślana :) Prostota przy potężnym tekscie that's that!
_________________
"Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-05-07, 12:29   

Zaraz po Bleach - moja ulubiona płyta. W sumie... gdyby nie Nevermind (ktore też lubię, ale się przejadło), Nirvana z takimi płytami jak Wybielacz, In Utero czy Incesticide mogłaby nosić miano królowej alternatywy, a gdyby Kobajn żył, mógłby spłodzić jeszcze lepsze dzieła.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Marianne 


Dołączyła: 31 Gru 2007
Wysłany: 2008-05-07, 16:49   

Ja się nie potrafie zdecydowac, Wybielacz czy W Łonie. Zadna plyta Nirvany mnie sie jeszcze nie znudzila, zadna. Nie chce mnie sie wierzyc, ze ostatni album wyszedl w 2 tygodnie. Cudo
 
 
BlueGold 
xD



Wiek: 17
Dołączył: 22 Lut 2008
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-05-08, 17:09   

Marianne napisał/a:
Wybielacz


To się chyba tak nie tłumaczy... Nie jestem pewien, ale wiem, że nazwa Bleach pochodzi od zwrotu "Bleach your works" (Sterylizuj strzykawki) Także to raczej utleniacz ... Niewiem co się robi ze strzykawkami, nie mówię też bardzo dobrze po angielsku :) Może ktoś mądrzejszy się wypowie.

A wracając do tematu. In Utero i jest dla mnie lepsza od Nevemind, ponieważ ta pierwsza jest mniej komecyjna. Słyszymy tam to co Kurt chciał żebyśmy usłyszeli
_________________
"Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
 
 
 
was01 



Wiek: 19
Dołączył: 06 Kwi 2008
Wysłany: 2008-05-08, 18:26   

"Bleach" pochodzi od tego sloganu kierowanego do narkomanów ,a on pochodzi właśnie od wybielacza, wszak wybielacz = utlenianie = odkażenie. :mrgreen:
_________________
Hate your enemies
Save, save your friends
Find, find your place
 
 
Pajdak 


Dołączył: 04 Lip 2008
Wysłany: 2008-07-04, 11:25   

Świetna produkcja tej płyty rozwaliła mnie. Steve Albini wiedział co robi. Muzycznie bardzo ambitna płyta, nie jest taka łatwa do przyjęcia. Podoba mi się :)
_________________
Jedyny podmiot zdarzeń - ja!
 
 
 
marlo 



Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-08-27, 22:08   

Rewelacja, właściwie na tym albumie "wychowałem" się na Nirvanie, mimo że nie była to pierwsza usłyszana płyta tegoż zespołu. Jedyne, co mi się nie podoba, to kawałek Pennyroyal Tea, który słychać, że jest po prostu niedopracowany. Ale reszta powala na kolana swoim ciężarem i klimatem
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
NIRVANA
HOLE