Wysłany: 2008-05-07, 11:10 Epiphone Valve Jrunior, Valve Special
Witka
Na wstępie zaznaczam, że żadnego z tych dwóch piecy już nie mam, więc recenzja ta nie jest w reklamą w jakiejkolwiek formie
Są to lampowe piece o oldskulowym charakterze. Seria składa się z modeli Valve (Junior, Special oraz Standard, kolejno 5, 5 i 15W) oraz modelu Blues Custom, który zapoczątkował całą serię. Posiadałem dwa najmniejsze modele, czyli Junior i Special, które oto opisuję
Epiphone Valve Junior
Sprawa jest prosta. Jedno pokrętło głośności. Jeden kanał. Przester wzrasta wraz z głośnością, co w połączeniu z 5-cio watową konstrukcją lampową jest głośne. Bardzo głośne. W warunkach domowych niemożliwe jest rozkręcenie tego ampa na maxa. Wynika to z charakterystyki konstrukcji lampowych, o wiele skuteczniejszych (za sprawą trochę innego pasma przenoszenia) niż konstrukcje na mosfetach.
Konstrukcja single ended, lampa preampu to 12AX7, końcówkę napędza EL84. Głośnik 8', który jest największą bolączką pieca (wyjście na głośnik o oporności 4 ohm).
Brzmienie ? Wiadomo, kwestia subiektywna. Czyste niszczyły. Delikatny, ciepły, słodki...tak, już można się śmiać ale tak mi się kojarzy . W zależności od przetworników w gitarze, utrzymuje się prawie do godz. 12 na pocie volume. Później z głośnika słyszymy to, co tygryski lubią najbardziej: mruczący crunch Oprócz cleana, to właśnie krancz najbardziej przypadł mi do gustu. Głośność na 14 i mamy wsio. Vol w gitarze na max: kranczujemy. Ściszamy vol ? Czysty. Cudowna dynamika lampy.
Kręcąc potencjometrem głośności do oporu, robimy konkretny drive, który... mi w ogóle nie podszedł. Na pewno swoją rolę odegrał lipny głośnik (zarówno jakościowo, jak i wielkościowo, 8' to jest zabawka a nie głosnik gitarowy).Brzmienie oscylujące wokół słynnego wstępu do "Satisfaction". Vintage jednym słowem. Wydaje mi się, że przester osiągnięty przez dopalenie czystego byłby o niebo lepszy. Gdyby jeszcze podłączyć do paczki z lepszym głośnikiem, to już odlot.
Dlatego moim zdaniem bardziej opłaca się kupić head Juniora (ew wzmacniacz Harley-Benton GA5H, będący rebrandowanym Epi, robionym na zamówienie niemieckiego sklepu Thomann).
Reasumując, cudów nie ma ale do ćwiczenia w domu wcale niezły.
Przechodzimy dalej :-)
Epiphone Valve Special
Konstrukcyjnie od Juniora różni się sekcją EQ, reverbem (niestety, cyfrowym ) oraz efektami DSP (chorus, flanger, delay). Wreszcie mamy również pokrętno gain O ile korekcja daje sporo nowych możliwości, o tyle odpalenie efektów powoduje grymas zniesmaczenia. Szum, szum i jeszcze raz szum. Inna sprawa, że nawet gdyby nie szumiało, to te efekty są po prostu słabe.
Plusem jest większy głośnik (10', dwa wyjście na głośnik: 8 ohm i min 8 ohm, mogą być używane równocześnie), ale nadal jego jakość jest delikatnie mówiąc kiepska. Różnica była wyraźnie słyszalna przy porównaniu brzmienia ampa podłączonego do paczki 1x12 na Celestionie Super 65. Ten Cel. również nie jest wysokiej klasy głośnikiem, ale i tak amp wtedy odżywał. Czysty zyskiwał fajny, dynamiczny dół i klarowała się górka, a na przesterze w końcu można było pograć coś mocniejszego.
No właśnie, przester. To nadal nie jest TO COŚ. Charakter nie zmienił się, dalej jest to totalnie vintage'owa maszyna. Przyznam się, że liczyłem na więcej. Dzięki potowi Gain możemy w końcu wycisnąć drive na małej głośności (wtedy brzmi najlepiej, im głośniej, tym gorzej). W moim przypadku przester gadał najlepiej przy przestrojeniu gitary o jeden pełny ton.
Wniosek: lepiej niż Junior, ale to nadal nic "specjalnego"
Jeśli ktoś potrzebuje sprzętu tylko do domu, to polecam zapoznanie się z produktami firmy Line6 z serii POD (recka niedługo :D). Jeśli natomiast do pogrywania z kumplami od czasu do czasu oldskulowych rzeczy, to można brać. Na własną odpowiedzialność. Pamiętając, że do ostrzejszych rzeczy czy też do podbicia solówek przydałby się jakiś dopalacz 9czy to overdrive czy distortion, w zależności od potrzeb).
Mały upgrade.
Sklep Thomann prowadzi sprzedaż rebrandowanych wzmaków Epiego. Harley Benton GA5, GA5H, GA15 to propozycje o wiele bardziej warte uwagi niż Epipierdy.
Za modelem GA15 przemawia ilość lamp, szczególnie preampu. Przester z jednej lampy to momentami kiepski dowcip. Dodatkowo pętla efektów, brak szumiących i gównianych efektów DSP.
Jest to odpowiednik Speciala, pod względem konstrukcyjnym wypadający o wiele ciekawiej.
Za Juniora robi GA5. Plusem jest pokrętło Tone.
Mamy również wersję head GA5H . Niestety, tylko 5 watt, moim skromnym zdaniem z pupy pomysł. Przewaga nad Junior head pod postacią pota Tone.
Ogólnie rzecz biorąc, na uwagę moim zdaniem zasługuje model GA15. Konstrukcyjnie wygląda jak uproszczony Vox AC15 (o ile można mówić o uproszczeniu w kontekście tego Voxa, wzmaka prostego jak konstrukcja cepa).
Niestety, w naszym kraju tych wzmaków nie ma. Jedyne HB jakie się pojawiają to tranzystorowe hocna nie warte kopnięcia.
Co do Epi jeszcze. Wyszły nowe modele, Senior. Zarówno combo, jak i head.
Klasa A, lampowy reverb, w koncu normalny układ lamp... prezentuje się ciekawie. W poniedziałek zajdę do warszawskiego RNR, może to cudo już będzie, postaram się wtedy ograć i zdać relację ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum