Strat jaki jest, każdy widzi. Mi gita tego typu marzyła się dłuższego czasu, znudziłem się pocinaniem na modelach wzorowanych na Gibsonach. W końcu nadarzyła się oferta dobrego patyka w rozsądnej cenie. Tacoma Statocaster :)
Dla ludzi będących na bieżąco w temacie gitarowym źródło jest już pewnie wiadome. Firma HR Guitars. Teraz to już na pewno wiecie, ocb. Hubert sprowadza głównie stare japońskie kopie Gibsonów i Fenderów. Kopie, które często wykonane są i brzmią lepiej niż obecnie produkowane modele w ich przedziale cenowym.
Ja ustrzeliłem tego właśnie strata. Wahałem się nad tele, ale gdy wziąłem tego badyla do ręki nie miałem pytań. Do domu wróciłem z cudnym stratocasterem.
Trochę suchych danych. Korpus wykonany z mahoniu (tak tak, stary japoński patent. Efekt jest miodny, gita gada ciemniej niż typowy strat zachowując cały czas szklankę), klonowe nakładki na top i tył. Klonowy gryf przykręcany do korpusu, klonowa podstrunnica. 21 progów (lekki minus, ale na palcach mogę policzyć momenty, gdy potrzebowałem wyższych pozycji). Trzy single, trójpozycyjny switch (brak pozycji parzystych, mi to zwisa, nigdy nie lubiłem brzmienia dwójki i czwórki), standardowy układ potków. Mostek na 6 śrubach, co ciekawe posiada big blocka (element dociążający mostek, pomaga wrócić do pierwotnej pozycji po wajchowaniu, im cięższy tym sprawniej działa). Niektóre Fendery USA nie miały tego patentu przez długi czas.
Plusy gity to na pewno brzmienie. Single, choć ekstremalnie niskooutputowe, dają radę nawet przy cięższych przesterach (ale bez przesady ;p do rocka styknie). Są to oryginalne japońskie single Tacomy, zadziwiająco dobrze gadające. Do tej pory zawsze po kupnie gity planowałem od razu wymianę PU, tym razem mi się do tego nie spieszy.
Wygodny gryf, nie jest to gejowska listewka jak w Ibach RG itp. Gryf dla prawdziwego faceta
Minusy ? Siodełko, pieprzone siodełko. O ostrym machaniu wajchą można zapomnieć, struny klinują się jak szalone, nawet nacieranie grafitem nie pomaga. Do wymiany. Progi niedługo również, ale przy takim wieku to nic dziwnego ;) Razem z siodełkiem pójdą w cholerę za jakiś czas. Klucze mogłyby mieć lepsze przełożenie, trochę trzeba nimi pokręcić, ale za to trzymają w miarę ok.
Brak ekranowania ! Totalne zero, jedynie masa do sprężyn mostka jakimś cudem jest doprowadzona. Z tym sobie już poradziłem. Ale jednak psuje efekt.
Tacomę porównywałem z nowymi Ferdkami w muzycznym. Meksykańce nadawały sie do odgarniania śniegu, seria Highway One to mniej więcej ten poziom (z lekka przewagą H1-mostek, 22 progi). Ale H1 kosztuje sporo więcej ;)
Ogólnie rzecz biorąc, olać nowe wiosła. Każdemu, kto planuje kupić gitę, polecam spojrzeć na ofertę HR Guitars, czasami Hubert daje takie ceny, że nic tylko kupować. Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Pierwszy raz po zakupie gitary nie myślę, co zmienić. Drobna kosmetyka i mam badyla na dłuższy czas. Dopóki GAS mnie znowu nie dopadnie
Kończąc ten przydługi tekst życzę wszystkim udanego weekendu :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum