14 sierpnia na jeden koncert przyjedzie do Polski Eric Clapton.
Artysta zagra na Skwerze Kościuszki w Gdyni.
Podczas trwającej ponad 40 lat kariery Clapton zdobył 18 nagród Grammy i trzykrotnie dostąpił zaszczytu przystąpienia do Rock And Roll Hall of Fame. W latach 60. wraz z Jeffem Beckiem i Jimmym Page'em współtworzył formację The Yardbirds. Następnie był członkiem znakomitego tria Cream, z którym nagrał utwory "Sunshine of Your Love", "White Room" i "Crossroads". Na początku lat 70., stojąc na czele Derek and the Dominos, stworzył jeden ze swych największych hitów - "Layla".
W ramach solowej kariery nagrał liczne przeboje, jak chociażby "Wonderful Tonight" czy "Tears in Heaven", które zawarł na albumach regularnych, koncertowych i soundtrackach. Dyskografię Anglika zamyka wydana w ubiegłym roku kompilacja "Complete Clapton", podsumowująca jego dorobek.
Na potrzeby koncertu Skwer Kościuszki zostanie zamieniony w jedną z największych scen w naszym kraju.
Bilety dostępne są w cenie:
165 złotych - sektory stojące
385 złotych - sektor siedzący
To wielkie wydarzenie! Clapton ostatni raz zagoscil w Polsce w 1979 roku. Po przykrych incydentach z tamtych wystepow Slowhand wielokrotnie koncertowal w poblizu naszego kraju, ale dopiero teraz zdecydowal sie przyjechac.
Dwa powazne minusy to lokacja (dojazd do Gdyni dla ludzi z poludniowej Polski to spory problem) i wygorowana cena biletow. Ja mimo wszystko sie na to pisze. Jak moglbym przepuscic okazje zobaczenia muzyka, ktory od polowy lat 60. tworzy historie rock and rolla i bialego bluesa?
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami, Gryzą szlugi, walą głowa w blok. Trzeba rzucić trucie się fajkami I uprawiać fantastyczny sport."
Nic chyba z mojego przyjazdu nie wyjdzie. Najprawdopodobniej będę za granicą, a nawet jak wróce to dzień-dwa przed koncertem ;-/ Ja chce!! Pokochałem muzykę Claptona jeszcze bardziej po przesłuchaniu Unplugged.
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
Hey, to moj pierwszy post, zatem witam wszystkich wielbicieli grunge'u. ;)
Bardzo chcialabym jechac na koncert Claptona, jednak nikt z moich znajomych sie tam nie wybiera. Jedzie ktos z Was z Poznania? ;x
Trzeba jeszcze trzymać kciuki by pogoda dopisała w czasie koncertu.Choć wiatr czy deszcz nie przeszkadza w słuchanu muzyki ale przyjemna pogoda jednak by sie przydała.Tak czy siak to w końcu na otwartym powietrzu będzie.
No wlasnie, to jest wazny czynnik. Ostatnio w Poznaniu przerwano chyba koncert Nelly Furtado z powodu pogody. Nie przezylabym, gdyby byla na koncercie Claptona i przerwaliby koncert.
Jedzie ktos z Przemyśla na ten drugi koniec Polski, specjalnie do Eryka choć ten ktoś nie ma jeszcze pewności czy ktoś inny z Przemyśla jedzie. Czy tak mało osób lubi czy jest tak slabo zdeterminowanych do obejrzenia Claptona? Z mojego najbliższego otoczenia raczej nikt nie jedzie, ale z całą pewnościa z moich stron z kimś się wybiorę. Bilet juz jest :)
Jedzie ktos z Przemyśla na ten drugi koniec Polski, specjalnie do Eryka choć ten ktoś nie ma jeszcze pewności czy ktoś inny z Przemyśla jedzie. Czy tak mało osób lubi czy jest tak slabo zdeterminowanych do obejrzenia Claptona? Z mojego najbliższego otoczenia raczej nikt nie jedzie, ale z całą pewnościa z moich stron z kimś się wybiorę. Bilet juz jest :)
Ano, wlasnie. Chyba brak determinacji >.> Ja takowa posiadam, ale biletu jeszcze nie mam, a zaraz pewnie sie skoncza, bo jesli nie zaczepie sie kogos to ja nie jade. Bo z rodzinka to chyba zadna frajda jechac ;)
jesli nie zaczepie sie kogos to ja nie jade. Bo z rodzinka to chyba zadna frajda jechac ;)
Na tym właśnie polegają koncerty, szczególnie mniej skomercjalizowanych gwiazd a do takich zaliczam Claptona - mniej jest chętnych, al ludzie oszczędzają raczej teraz na Woodstock, a nawet jak mają to zawsze lepiej miec więcej kasy na taką imprezę.
Ja mam kilka motywacji by jechac do Gdyni, a tylko jedna z nich zmusza mnie do terminu 13-15 sierpień.
A.. No to fajnie masz. xP
Ja tak po pierwsze to daleko mam dosc, zeby sama jechac, a woodstock pod katem muzycznym mnie nie bawi ani troche. A to, ze tam jest podobno 'klimat'.. tez mnie nie pociaga. Chyba trzeba to przezyc, zeby zrozumiec.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum