Wysłany: 2006-07-15, 01:06 Najlepszy koncert w waszym życiu.
Zacznę.W 2004 roku zdawałem maturę.Nie miałem wtedy dostępu do neta.Na ustnym Angielskim po samym egzaminie czekałem z kumplem na wyniki.weszliśmy do wychowawcy na zapleczę i tam był włączony komputer.Wstukałem adres strony KULTu i okazalo się,że za tydzień grają koncert w teatrze na 200-300 osób max i,że jest mało biletów.Telefon z komórki do babci i sprawa wieczorem załatwiona.Mam bilet i przy okazji zdałem.
Koncert o zajebistej porze.22.30 chłodny koniec dnia.Ojciec mnie zawiózł i zresztą poszedł na ten sam koncert,więc mialem podwózkę spowrotem Weszliśmy na salę.Było jeszcze pusto.Tylko Tomek(perkusista) bębnił sobie na rozgrzewkę.Na środku sali stał Kazik i z kimś gadał.Znamy się,więc tylko kiwnołem na powitanie i postanowiłem go nie męczyć.Poschodzili się ludzi.Scena,a właściwie podium sceny teatru sięgała mi do pach.Podszedłem pod samą scenę.Jak bym wyciągnął rękę to bym buty Banana chwycił.Zaczeło się.Na początek Baranek.Byłem ciekaw jak wypadnie ta piosenka,bo zawsze ostatni refren odśpiewuje sama publika,a było nas mało i w większości dziadki Daliśmy radę.Koncert dłużył sie bardzo,co było strasznie miłe gdyż ochoty iść nie miałem w ogóle.Świetna akustyka i byłem pod samą sceną.Straciłem kompletnie głos od śpiewania.Genialna akustyka.Dęciaki świetnie brzmiały w tedj sali.Fajny dobór piosenek a wszystko zaśpiewane z mocą.znajomy ochroniarz po wszystkim załatwił mi setlistę z koncertu.Wsiadając do samochodu z ojcem zauważyłem przechodzącego obok Janusza Grudzińskiego(klawisze)przywitałem się i pojechaliśmy.Ten koncert miał w sobie moc i wszystko czego wymaga sie od koncertu,a nawet więcej.Tam trzeba było być...KULT RZĄDZI!!!
ps. Wiem,że Swapp o najlepszym koncercie w życiu napisze dopiero jak wróci z Pearl Jam'u
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Było ich pare.. każdy wyjatkowy:
Chełm - Perfeckt 1997?, to był maj;)
Wrocław Juvenalia 2001? (piliśmy wina, było fajnie;)
Chełm 2004 - Merciless East Festival (pilismy piwa, było fajnie)
Te wspominam szczegolnie. sentymentalny jestem.
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Koncert "The Analogs" w klubie U Bazyla(największa speluna i mordownia w Poznaniu,a także skupisko wszelkiej maści brudasów )
Zajebisty koncert to był.Pożądne street punkowe trzaskanie,troche piwa,troche fajek,pełno znajomych i pogo,jakiego świat nie widział..ściany chodziły,a ja latałam od jednej do drugiej
Była mała sprzeczka z naziolami,ale mi nastroju nie popsuła
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
JAMiK po co taki naskok. Pomyłki zdarzają sie, wystarczy
"pomyliles sie moj kochany przyjacielu, nie Kazik Staszewski tylko wybitna polska kapera Kult"
ostatnio w kartuzach nizezłe disco polo grali hee <mam nawet pamiatki ;>
Majnen najlepszy koncertos to kompletny przypadek ktory mial miejsce w Sopockiej operze leńnej ubiegłego roku <2005> , odbywal tam sie festiwal kultury ukrainskiej <brzmi nudziarsko, co pozniej okazalo sie fikcja > Wyruszyłam tam w poszukiwaniu pewnego redaktora pewnej mocno nocnej stacji radiowej ktorej slucham, ktory mnie nie doinformowal iz ta impreza jest platna <50zl > majac kilka zloty w kieszeni trzeba inaczej sprobowac bo pozniej mozna byc niespelnionym i gdybac sobie.. wiec postanowilam sie tam wkrecic za darmo co okazalo sie latwiejsze niz sie moglo wydawac ah ta ochrona... mowisz ze chcesz wejsc tylko na chwile bo kogos zgubiles i od raza witaja Cie z otwartymi ramioncami Załapałam sie na koncert Tartaku i 'Haydamaki' nigdy wczesniej czegos takiego nie przezylam.. Swietni ludzie ktorzy przychodza na swoj koncert sie pobawic, niesamowita energia i jeszcze te flagi nad glowami <pomaranczowa rewolucja>.. do tej pory nie spotkalam tak rewelacyjnie tanczacego chlopaka, Sasha czyli wokalista Tartaku czul muzyke calym swoim ciałem, ludzie byli jak zaczarowani, z checia bym to powtorzyla :-)
_________________ The voices are telling me to kill YOU
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum