Nie każdy lubi ten zespół, w sumie można powiedzieć, że ma tylu zwolenników, ilu przeciwników. Ja należę zdecydowanie do tych pierwszych, bardzo lubię posłuchać tego co tworzą, muzyka poraża swoim ciężarem i klimatem, który potrafią wytworzyć członkowie Behemotha.
A co Wy sądzicie n/t tego zespołu ?
Prosiłbym jednak o udzielanie się w temacie przez forumowiczów, którzy zetknęli się z twórczością zespołu, odbierając ją negatywnie, czy pozytywnie - bez różnicy - chodzi po prostu o to, żeby dyskusja miała ręce i nogi, opierała się na faktycznym przesłuchaniu chociaż części twórczości, a nie na domysłach, plotkach, czy opiniach zasłyszanych od mhrocznych i złych metalowców, czy też pani od religii w szkole .
Zapraszam do dyskusji o wyziewach Szatana, czyli o jednym z najsławniejszych polskich zespołów Death/Black Metalowych. Amen >:P.
**nie liczę na zby wielką popularność tego topicu, ale co tam, może znajdą się userzy, którzy mają coś do powiedzenia.
Moim skromnym zdaniem bardzo dobrze, że powstał taki zespół no i oczywiście z naszego kraju! :) Mamy się czym pochwalić, bo ten zespół się dobrze rozwija :D
Chyba najpopularniejszy polski zespol za granica, tzn najchetniej sluchany. Prawda jest taka, ze to trzeba lubic, te ryki itp. Ladnie graja, perkusja powala, ale to i tak nie dla mnie :P
Trucizna, prosiłem o coś w temacie... nie wiesz, nie znasz, nie słuchasz, proszę, nie wciskaj na siłę postów. Zwracałem już uwagę na to, że takie wypowiedzi pasują na czat, a nie na forum. Czuję, ze więcej ostrzegać w ten sposób nie będę.
***Moth.
A może ktoś słyszał album The Apostasy ? Wielu krytyków uważa go za najlepsze dzieło Behemotha, mnie również bardzo podpasował - nie schodzi z mojego odtwarzacza prawie w ogóle.
Chyba najpopularniejszy polski zespol za granica, tzn najchetniej sluchany
chyba nie... Vader jest bardziej popularny, (tak mi sie wydaje),
ja nie słucham Behemotha i chyba nie znacznę, nie jest to typ muzyki, który lubię
znam kilka piosenek tego zespolu i kurcze dla mnie nie różnią się za dużo od siebie, po prostu ich nie 'czuję'
poza tym nie wiem,czy ktoś z Was widział odcinek Kuby Wojewódzkiego,w którym gościem był wokalista Behemotha? wtedy gościu zrobił na mnie dziwne wrażenia, jakby sam nie wiedział, o co w ich muzyce chodzi
2 lata temu byli na Mystic Festivalu, grali gdzies przed Kreatorem. Powiem, ze jakoś mi nie podpasowali... ot takie zwykłe napierniczanie - tak własnie to odebrałem i się zniechęciłem. Później po nich był Frontside, który naprawde dał czadu i pomimo, że obie kapele grają podobną muzyke to jednak wole Frontside'a niż Behemtha... którego szczerze nie trawie.
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Później po nich był Frontside, który naprawde dał czadu i pomimo, że obie kapele grają podobną muzyke to jednak wole Frontside'a niż Behemtha... którego szczerze nie trawie.
Ajej, podobną muzykę ? Obrażasz Yoda Behemotha :) No, ale ja miałem podobne podejście, zanim nie wkręciłem się w cięższe brzmienia "i to i to to identyczne napierdzielanie i ryczenie".
Cytat:
poza tym nie wiem,czy ktoś z Was widział odcinek Kuby Wojewódzkiego,w którym gościem był wokalista Behemotha? wtedy gościu zrobił na mnie dziwne wrażenia, jakby sam nie wiedział, o co w ich muzyce chodzi
A widziałem... możliwe, też go tak na początku odebrałem. Ale przy szerszym zapoznaniu się z osobą pana Adama "Nergala" Darskiego, wyszło na to, że on czasem robi sobie jaja... trochę dziwne, ale nie na poważnie. Wypadł słabo, ale nie jest idiotą ani fanatykiem - widziałem jego wypowiedzi dla niszowych metalowych magazynów i innych takich.
idont napisał/a:
chyba nie... Vader jest bardziej popularny, (tak mi sie wydaje),
Świat się zmienia : ) Przed ostatni album Behemotha "Demigod", zdetronizował Vadera.
czy ktoś z Was widział odcinek Kuby Wojewódzkiego,w którym gościem był wokalista Behemotha? wtedy gościu zrobił na mnie dziwne wrażenia, jakby sam nie wiedział, o co w ich muzyce chodzi
Mi właśnie wtedy spodobał się Behemoth. :) Słuchałam jakiś czas, kilka piosenek mi się bardzo spodobało (ale nie pamiętam tytułów już). Przeszło mi po jakimś czasie. Uważam że to wartościowy i dobry zespół. Właśnie tam (u Kuby Wojewódzkiego) mówili że Behemoth to zespół polski cieszący się na świecie największą sławą.
_________________ nie śpij, spanie jest dla frajerów
Nie są źli..."Conquer All" i "Inner Sanctum" całkiem dobre kawałki. Ale jeśli chodzi o Death Metal to zdecydowanie bardziej odpowiada mi Vader. Atmosfera wytwarzana przez Behemotha jest...hmm...noo poprostu nie do końca mi odpowiada., i growling Nergala też nie do końca mi sie podoba. Jeśli chodzi o growl to Peter wymiata
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Dobra kapela, ale ostatnią płytą obniżyła loty. Takie longpleje jak Satanica czy Zośka to całkim zajebista sprawa, jak dla mnie nic wielkiego, ale dobre tupanie. Demigod miał świetny wałek "Slaves shall serve", ogółem to też była dobra płyta. Nowa, po dwukrotnym przeslchaniu, wydaje mi się jakaś uproszczona, nudna i jednorodna. Zdaje mi się, jakby Nergal chciał trafić do szerszego grona słuchaczy, bardziej wypromować swoją kapelę, a co za tym idzie uprościć brzemienie, zrezygnować z eksperymentów. No i jeszcze ten chwyt reklamowy (bo jak to inaczej nazwać?) z Możdżerem, którego tam w ogóle nie słychać, no może jakieś jedno plumknięcie. Dupowato, panie Darski, jebnij się pan w łeb i powróć do grania tru black metalu, wtedy chociaż było śmiesznie.
Behemotha lubię, uważam, że growl Nergala jest świetny, ich solówki też niczego sobie. Piosenki mają w sobie ogromną moc i dają kopa, bardzo bym chciała wybrać się w końcu na ich koncert, mam nadzieję, że we wrześniu uda mi się zobaczyć ich w Krakowie.
Faktycznie, są trochę powtarzalni, ale nie przeszkadza mi to. Jeden z najlepszych zespołów metalowych w Polsce, cieszę się, że zostali docenieni na świecie.
bardziej wypromować swoją kapelę, a co za tym idzie uprościć brzemienie, zrezygnować z eksperymentów
Farmazony, człeniu.
Ta płyta to jeden wielki eksperyment. Inna od poprzednich. A czy uprościli brzmienie ? Dalej to jest to samo solidne napierdalanie i popisy Inferno na garach. Nergal dorzucił kilka vaderowych solówek i wróciły pamiętne chóry z blekowych czasów Behemotha. Możdżera słychać niewiele, ale to dobrze, bo mi muzyka na kształt szpetnego i patetyczno-organowego Dimmu Borgir nie pasuje. Chwyt reklamowy ? Może i tak, każdy orze jak może. I dupa, niech sobie Adaś zarobi, bo muzykę robi klawą. Wróć lepiej do swojego grajndu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum