Ajron Mejdeny i takie tam inne kompletnie mi nie podchodzą....
noo i AC/DC. Nigdy w życiu!
Ale coś co podobno jest do zniesienia zwie się chyba doom. Zresztą nie jestem zorientowana. Taki np Tiamat (czy to pod metal podpada?), Bathory, Type O Negative, The Gathering jak najbardziej (w rozsądnych dawkach)
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Maj 2008 Skąd: electric chair
Wysłany: 2008-07-08, 22:11
hiroszima napisał/a:
Ale coś co podobno jest do zniesienia zwie się chyba doom. Zresztą nie jestem zorientowana. Taki np Tiamat (czy to pod metal podpada?)
Ach, stary Tiamacik "Wildhoney", "Clouds".Gaia to przepiękny utwór ;)
Dobry metal nie jest zły :) Pantera i Metallica to genialne zespoły.
Oczywiście, jeżeli słyszymy tylko darcie, syki, bulgoty i zwracające sie jedzenie jak w blackmetalu, w ktorym chodzi jedynie o wymalowanie sobie mordy i rzucaniu miechem w fanow to sie zyc odechciewa.Za perkusja mogą posadzic małpe i slyszymy ciagle srututututututu.Czyli Burzumy etc ^^
Heavy metal i doom to kawał dobrej muzyki ;]
_________________ Never thought you'd fuck with my brain
*
Dance me to the end of love...
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-08, 22:13
budyka napisał/a:
w blackmetalu, w ktorym chodzi jedynie o wymalowanie sobie mordy i rzucaniu miechem w fanow to sie zyc odechciewa.
Taka mała rada na przyszłość, coby zapoznać się z gatunkiem muzyki, a później krytykować. :)
Hiroszima, jeżeli podoba Ci się doom, to polecam zbliżone klimaty - sludge metal. Istnieje sporo jego odmian, ale z czołowych kapel prezentujących ten typ muzyki można wymienić np. świetne Isis, Cult of Luna, Neurosis, Minsk.
Z tego co się orientuję, ostatnie płyty The Melvins, oraz dokonania kapeli Down (Phil Anselmo) również utrzymane są w podobnym tonie, aczkolwiek już nieco się różnią od tych wcześniej wymienionych.
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-08, 22:21
Nie, przeciwnik ignoranctwa :). Jest temat o black metalu gdzieś na forum, znajdź i poczytaj. Tak się składa, że akurat w tym gatunku muzyki, "warstwa dźwiękowa" ma drugorzędne znaczenie, a wiele kapel blackmetalowych specjalnie obniża jakość swoich nagrań.
Z drugiej strony, chyba nie powiesz mi, że ostatnie dokonania Mayhem (płyta "Chimera") lub początki Samaela, to wyłącznie darcie, syki i bulgoty.
Co do Burzum, to specyficzny zespół, a w sumie specyficzny multiinstrumentalista, Count Grishnackh, znany szerzej jako Varg Vikernes, i nie ma sensu utożsamiać jego twórczości z całym black metalem, który posiada tyle odłamów, że głowa mała.
Wystarczy posłuchać naszej polskiej Vesanii, która specjalizuje się w symfonicznym black metalu.
Moth, a masz jakas ulubiona kapele? Tudziez gatunek metalu?
No ja chyba nikogo nie zaskocze, Pantera i Down zdecydowanie. Nola jest swietna. Motywy gitarowe miazdza, chocby na Bury Me in Smoke, grr Co za kawałek genialny! No i Phil. No i dokonania Pantery, gdzie perkusja miazdzy, grr Vulgar Display of Power czy CFM sa rewelacyjne. Gitary, to jest to, za co ubostwiam te zespoły.
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-08, 22:41
Zespół? Tool. Gatunek metalu trochę inny, bo wspomniany przeze mnie sludge. I industrial metal. Ogólnie słucham bardzo różnej muzyki i niemal w każdym gatunku (również metalu) mam coś, co lubię :).
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Maj 2008 Skąd: electric chair
Wysłany: 2008-07-09, 00:03
Moth napisał/a:
Z drugiej strony, chyba nie powiesz mi, że ostatnie dokonania Mayhem (płyta "Chimera") lub początki Samaela, to wyłącznie darcie, syki i bulgoty.
Oczywiście, Mayhem się stara , ale co się tyczy Samaela...w "Worship him" nie jestem w stanie zrozumieć ani słowa :) Co nie znaczy że jest to zła płyta.Jednak Samael ma klasę, ja miałam na myśli zespołu typu Besatt.To jest przecież komedia.
Varg napisał parę ... delikatnych i przyjemnych kawałkow, jednak "Móti Ragnarokum" nie ma wiele wspolnego z blackmetalem, a jego muzyka jest głownie kojarzona "Jesus Tod".Zaczyna się dobrze, wchodzi srututututu zagluszające "śpiew" uroczego Varga, którego w ogole nie rozumiem.
:) Co sie tyczy Toola, może doczekamy sie nowej płyty.
_________________ Never thought you'd fuck with my brain
*
Dance me to the end of love...
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-09, 00:28
Varg, odkąd siedzi w pierdlu, tworzy bardzo dziwną muzykę. Przerzucił się na jakieś ambientopodobne klimaty. Dla mnie Burzum to przede wszystkim Aske.
Samael natomiast przeszedł ogromną metamorfozę, od pure bleku do elektronicznych zagrywek i industrialnych brzmień.
Black metal ma to do siebie, że muzyka stanowi tło dla tekstu, który gra główną rolę w całym nurcie. Tworzy odpowiedni klimat. BM z założenia ma być ohydny, brudny i surowy. Taki jego.. hm. Urok. Tę muzykę trzeba rozumieć i identyfikować się z treściami, które ze sobą niesie. A jak wiadomo, różne są na świecie dewiacje dźwiękowe. Wystarczy posłuchać Merzbowa (to już akurat klimaty elektroniki), który tworzy ekstremalne stricte noise'owe klimaty, których wręcz nie da się słuchać, a jednak posiada rzesze zagorzałych fanów. Tak na marginesie, jeszcze btw. black metalu - jest mnóstwo komicznych w swoim mroku "pogańskich hord", ale to już inna sprawa. Wszędzie przecież można trafić na fanatyków.
Jeśli chodzi o płytę Toola, 10.000Days ukazało się zaledwie dwa lata temu, więc w najbliższym czasie (znając "upodobania czasowe" członków zespołu) nie nastawiałbym się na nic nowego ;).
Hiroszima, jeżeli podoba Ci się doom, to polecam zbliżone klimaty - sludge metal. Istnieje sporo jego odmian, ale z czołowych kapel prezentujących ten typ muzyki można wymienić np. świetne Isis, Cult of Luna, Neurosis, Minsk.
Dzięki. Właśnie przesłuchałam po kilka utworów. Na pierwsze ucho jest wielkie. Więc prawie na pewno się uprę i postaram się zdobyć płyty- a Isis, Minsk i Neurosis to koniecznie. Szczał w dziesiątkę :)
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-09, 11:23
http://www.grunge-forum.c.../isis-vt756.htm - tu masz prezentację dot. Isis.
Na marginesie, mogę dodać, że to jedna z moich ulubionych kapel. Jeżeli lubisz takie zakręcone klimaty, to spróbuj gdzieś dorwać projekt wokalisty Izydy - Old Man Gloom. Ciężkie, ale i bardziej pogmatwane granie.
No i słucham. Zaczęłam od "In The Absence Of Truth", ale przymusowo będę kontynuować tę muzyczna historię. Dawno już nic mnie tak nie rozbiło na kawałeczki jak ten zespół. Ale w życiu nie powiedziałabym, że to metal. I o to właśnie chodzi....
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-07-11, 19:37
hiroszima napisał/a:
"In The Absence Of Truth"
To ich ostatnia płyta, bardzo spokojna :)
Sam nurt sludge bezpośrednio wywodzi się od hardcoreu. Natomiast jeżeli chodzi o płyty, to IMO najlepsze wydawnictwa to epka "The Mosquito Control" i długograj "Panopticon".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum