to przykład człowieka który nie widzi dalej niż 2 metry za sobą.
Szufladki chyba są potrzebne, bo jeżeli człowiek umie je wykorzystać, może się kierować w zgrupowaniu tego co lubi, a umiejętne wykorzystanie, to również spróbowanie więkrzości zespołów, nawet tych poza naszym typem. To zależy od człowieka.
Wiesz szufladki maja pozytywny i negatywy jak mówiłam, bo tak aż namietnie i straszliwie nie powinno sie nimi kierować, bo to ograniczenie...
oczywiscie pomagają w szukaniu kapel o stylu muzyki jaki się lubi, niestety czasami niektóre zespoły są przydzielone od gatunków błędnie...;/
_________________ ..Niechce Cię truć pigułkami ze snu...
niestety czasami niektóre zespoły są przydzielone od gatunków błędnie...;/
A niektórzy wykonawcy sami źle się przydzielają
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
metalu jako całości nigdy jakoś bardzo nie lubiłem i nie przepadam nadal. najbardziej nie lubię Metalliki i różnoraki defów i blaków. Z metalu słucham starych brytyjskich zespołów (black sabbath na ten przykład), trochę SOAD oraz takiego wynalazku, co się zowie stoner (metal lub rock, w obydwu przypadkach chodzi o to samo), który należy do moich ulubionych gatunków muzycznych.
Jeśli chodzi o muzykę ciężką to jakoś nigdy jej nie trawiłem. Zawsze kojarzyła mi się z gościami w długich włosach noszących czarne ubrania i grających coś co przypominało raczej brzęki niż prawdziwą muzykę. To było dla mnie kaleczenie muzyki, a nie jej granie czy tworzenie. Pewnego razu jednak wszystko się zmieniło. Legendarnym już dziś Black Sabbath czy Deep Purple zmienił moje odczucia na ten temat. Generalnie uważam, że tego typu muzyka była czy może raczej jest czymś w rodzaju uwolnienia od rzeczywistości. Porwania się w coś przyjemnego co daje nam możliwość zapomnienia o wszystkim dookoła chociaż przez te kilka minut. Zresztą do tego została stworzona muzyka. Dla mnie nic do tej pory nie daje mi takiego kopa jak Paranoid, Supernaut czy Perfect Strangers.
_________________
Jammerka [Usunięty]
Wysłany: 2006-07-21, 01:21
Metal uwielbiam - przede wszystkim ten prawdziwy, czyli heavy (bo jak wiadomo metal z natury ciężki jest ) Black Sabbath, Black Label Society, Metallica - poezja...Wszelkie inne odmiany raczej fragmentarycznie, za wyjątkiem tego czegoś z growlującymi "wokalistami", bo nie lubię jak ktoś na mnie rzyga.
metal... takiego "prawdziwego", starego nie słucham. No, może oprócz Pantery. Jednakże Slipknot, Soulfly etc bardzo lubię. Kiedyś słuchałam tego więcej, teraz przerzuciłam się na klimaty bardziej elektroniczne
_________________ And I'm gone
Like I'm dancing on angels
And I'm gone
through a crack in the past
Like a dead man walking
Metal jest super. Ale te podgatunki to mnie troche przerazają hehe. Więc jak mam tam wymieniać to hmm power metal (początkowo HELLOWEEN to reprezentował), Heavy Metal (to wszyscy znają), zdarza sie czasem death metal ( ale tylko w wykonaniu Fear Factory), no i to tyle chyba znam/słucham. Oczywiście najbardziej podoba mi sie klasyczny AC/DC czy Black Sabbath. JEśli chodzi o wygląd, bo niby metal sie jakoś tam wyróżnia, no to lubie chodzić czasem na czarno, chociarz żadko jestem ubrany cały w tą barwe... koszulke, bluze, kurtke, koszule itp zawsze mam czarną bo mi sie tak podoba
Kiedyś, przez piewien czas, częściej metal wpadał mi do ucha niż obecnie. Trochę dawno to było, ale miło wspominam liczne metalowe koncerty.
Black, death, heavy, satanic metal, dla mnie to jeden grzyb, za bardzo nie odróżniam. Byle oprzeć ręce na ławeczce pod sceną i z muzyka 'suszyć włosy' ;)
_________________ "Jedno wam powiem, życie idioty to nie jest bułka z masłem"
w mojej mieścinie przynajmniej raz w tygodniu jest koncert lokalnej grupy metalowej / czasem zdazy się coś bardziej znanego / mam tego dość hmm ale w zasadzie na takich koncertach black metalowych mozna się pośmiać i powarczeć razem z wokalistą
na takich koncertach black metalowych mozna się pośmiać i powarczeć razem z wokalistą
Skoro black metal,to raczej poskrzeczeć
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Jestem tu nowy, ale co mi tam, wypowiem się. No... metal to jedna z ekstremalnych odmian rocka, mam tu na myśli black/death/core. Ja tam lubię czasem posłuchać ostrej muzyki, mnie to odpręża i wyładowuje poprzez nią stres. A co do wspomnianego ubierania się na czarno to... wybaczcie, ale myślę, że tego jakiej muzyki się słucha nie trzeba pokazywać całemu światu. Pozdr.
Ja na metal się wychowałam. Pierwszy zespół, z takich własnie metalowych klimatów, jaki słuchałam to byli Iron Maiden. Potem Metallica i kilka innych. Ogólnie słucham tego od około 7 lat. A wszystko dzięki mojemu kochanemu braciszkowi :-) Troszkę później była Nirvana (jej słucham od około 4-5 lat). Dopiero niedawno zaczęłam odchodzić troszkę od metalu i bardziej skłaniać sie w stronę punka. Ale jednak jakiś tam sentyment zostaje. Ciągle słucham np. Metallicy, Nightwish'a, Kamelot'a, czasem Type o Negative, Sepultura, Hunter. Jeszcze kilka kapelek na pewno by się znalazło :-)
_________________ Możesz żyć na marginesie, ale żyj tak, aby nie krzywdzić innych.
Hm. Ja przeciwnie - zaczynałem od muzyki punkowej żeby skończyć na szeroko pojętym metalu. Death metal - Vader, Behemoth, Bloodbath... cos pięknego, zabójcza technika, ostre riffy no ten growl... wiadomo, że nie wszystkim może się to podobac, ale ja po męczącym dniu uwielbiam zarzucić coś cholernie ciężkiego, żeby się wyładować/odstresować. Niektórzy biegają, biją się, czy robią pompki, ja zapuszczam death metal;].
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum