po co fruwac i wymiatac superszybkie sola skoro mozna prostymi dzwiekami wyczarowac klimat...wogole to samo sie tyczy vaia czy satrianiego
tu mnie zdziwiłeś kolosalnie, ale to nie powinienem "musieć" tłumaczyć więc napiszę inaczej, szanuję twoje gusta i twój sposób słuchania muzyki, oczywiście można wyczarować klimat róznymi dźwiękami zarówno prostymi jak i bardziej skomplikowanymi, tylko pytanie co dla kogo jest tym czarem, dla ciebie to, dla mnie tamto a dla kogoś jeszcze co innego, albo i jedno i drugie i trzecie, cały widz polega na tym że ja nigdy nie twierdziłem że jestem fanem rocka, nie!!! jestem fanem dźwięków gitary i zgodzę się ze w prostych dźwiękach może byc czar, może to być pop, dominujący w stronę gitary ale pop. Nie wystarcza mi słuchanie Petrucciego, ja kocham to widzieć co on robi. To tak jak pytanie po co tu drzewo jak można oprzeć się na wysokim pniu.
on akurat ostanio na koncertach lata dużo i bez sensu po gryfie.
z tym sie nie zgodze bo np. w chorzowie pokazal koles klase i nie nazwalbym tego bezsensownym lataniem po gryfie.Zreszta nie chodzi mi tylko o koncerty ale ogolnie,tzn.o plyty tez(rowniez John solo)John przynajmniej tworzy cos oryginalnego a nie tylko wymiata z predkoscia swiatla-co ja wlasnie uwazam za "bezsensowne latanie".Maximum techniki,zero emocji-to wlasnie jest Pertucci,Satriani,Vai,Bettencourt i im podobni.W ich grze nie ma za grosz klimatu,jest to czysta technika i nic wiecej
Zupełnie się nie zgadzam. Dobrą techniką można uzyskać masę emocji. To zależy kto co lubi,jak napisał Jordi. Ale nbie można powiedzieć, ze petrucci swoim graniem nie chce nic przekazać podobnie właśnie jak Vai czy Satriani (którego sama zresztą nie lubie). Pozatym, Petrucci nie zawsze gra megasuperszybko. Wymiatając z prędkością światła osiąga naprawde fajne solówki, nie tylko bezsensowne latanie po gryfie :D
Jesłi to ma być bezsensowne granie, bez emocji.. to ja poprosze szanownego forumowicza o takie bezsensowne jeżdzenie po gryfie.. chętnie posłucham.
Hej, Chainer, nie rozpędzaj się; zagrywki typu "jak ci się nie podoba, to zrób lepiej", są z lekka nie na miejscu. Równie dobrze można stwierdzić, że jeżeli nie podoba Ci się wokal pań w operze, zaśpiewaj lepiej od nich (hm, wyżej ? :) ).
To kwestia gustu, mnie zagrywki DT też wydają się trochę na siłę - nagromadzenie tych technicznych smaczków, popisów gitarowych wpychanych gdzie tylko się da, tworzą z ich muzyki jakąś pustą demonstrację umięjętności, oczywiście w negatywnym tych słów znaczeniu. Ot, zimna technika, bez uczuć. Dlatego właśnie DT szybko nudzi. I widzę, że nie tylko mnie.
Petrucci jest genialnym gitarzystą ale rzeczywiście czasami nie słychać w jego grze emocji, tylko bezuczuciową zapierdzielankę. Ale potrafi też koleś zagrać z klimatem...
Hej, Chainer, nie rozpędzaj się; zagrywki typu "jak ci się nie podoba, to zrób lepiej", są z lekka nie na miejscu. Równie dobrze można stwierdzić, że jeżeli nie podoba Ci się wokal pań w operze, zaśpiewaj lepiej od nich (hm, wyżej ? :) ).
Więc niech mowi, że mu sie nie podoba takie granie.. spoko.. ale bezsensowne zapieprzanie to to nie jest.. jako, że pan Petrucci jest świetnie wykształconym muzykiem, także raczej muzyka, która tworzy jest przemyślana..
gdyby zapierdzialał bez sensu..to tej gry nie dało by sie słuchać.. jest jeden przyklad..na youtube.. gosc zapierdziela jak karabin maszynowy.. tyle ze... nawet w zadnej skali grane to nie jest ;]
Jesli chodzi o wszystkie wolniejsze kawalki to jest w tym dużo emocji.. szybka gra sama z siebie wydaje sie byc płaska i nudna.. ale takie urok niektórych kawałków.
Tak szczerze to z tego zespołu znam tylko jego, nie skupiam sie na reszcie, ale wiem że jakiś Japonczyk czy Chinczyk tam gra i wokalista ma ciekawy głos, a słucham ich coraz częściej.
Ech, to po cholerę się wypowiadać na temat, o którym nie ma się pojęcia? Wystarczy sięgnąć do pieprzonej Wikipedii, żeby odnotować fakt, że Myung nie jest żadnym cholernym Chińczykiem czy Japończykiem, tylko urodził się w Stanach, a jego rodzice byli Koreańczykami. Żal.
TouchMeImSick napisał/a:
nie lubie ich.po mojemu ich muza to przerost formy nad trescia,przerost wirtuozostwa nad klimatem i uczuciami.czyli po mojemu kicha
I oczywiście żadnych konkretnych argumentów, bo po co...
Człowieku, jeśli nie dostrzegasz w takiej muzyce uczuć, to albo jesteś głuchy, albo na Emulu były piosenki źle podpisane. Jeśli chcesz przerostu formy nad treścią to sięgnij po solowych gitarzystów, których celem są jedynie popisy. Potem wróć do DT, poczytaj teksty, zastanów się nad dźwiękami i napisz posta jeszcze raz. Dziękuję.
TouchMeImSick napisał/a:
no wlasnie,a po co fruwac i wymiatac superszybkie sola skoro mozna prostymi dzwiekami wyczarowac klimat...wogole to samo sie tyczy vaia czy satrianiego.o wiele bardziej od nich cenie sobie np.Johna Frusciante albo Jerry`ego.nie kombinuja na sile tylko oddzialuja bardziej na emocje niz na wirtuozostwo.
Choćby po to, żeby nie iść po najprostszej linii oporu. Po co w takim razie poeci używają skomplikowanych metafor i epitetów, zamiast napisać po prostu "bardzo ładne"?
Choćby po to, żeby nie iść po najprostszej linii oporu. Po co w takim razie poeci używają skomplikowanych metafor i epitetów, zamiast napisać po prostu "bardzo ładne"?
taaa. a te epitety i metafory można osiągnąc tylko poprzez szybkie zapieprzanie po gryfie :|
a tak w ogóle, jak dopiero co wlazłeś na forum, to może troche mniej pretensjonalnym językiem się wyrażaj... "pieprzony" nowicjuszu..żeby Ci gumka w tyłku nie pękła ';]
I oczywiście żadnych konkretnych argumentów, bo po co...
Człowieku, jeśli nie dostrzegasz w takiej muzyce uczuć, to albo jesteś głuchy, albo na Emulu były piosenki źle podpisane. Jeśli chcesz przerostu formy nad treścią to sięgnij po solowych gitarzystów, których celem są jedynie popisy. Potem wróć do DT, poczytaj teksty, zastanów się nad dźwiękami i napisz posta jeszcze raz. Dziękuję.
A słyszałeś o czymś takim jak kwestia gustu? Bardzo trudne pojęcie, czyż nie?
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
taaa. a te epitety i metafory można osiągnąc tylko poprzez szybkie zapieprzanie po gryfie :|
Nie poprzez szybkie zapieprzanie po gryfie, tylko przez technikę. Mylisz pojęcia. Jeśli ktoś posiada szeroki warsztat techniczny, to go wykorzystuje. Dream Theater bez wątpienia taki ma i nie widzę powodu dla którego mieli by go nie wykorzystywać w swej muzyce. Nie musi być to samo w sobie piękne (jednym się podoba, drugim nie) - tlyko, ze ci panowie akurat potrafią włożyć w to całe serce i to słychać w ich muzyce.
Cytat:
a tak w ogóle, jak dopiero co wlazłeś na forum, to może troche mniej pretensjonalnym językiem się wyrażaj... "pieprzony" nowicjuszu..żeby Ci gumka w tyłku nie pękła ';]
Jeśli miało mnie to sprowokować, to Ci się nie udało. Będę pisał takim językiem, jaki akurat jest adekwatny do danej sytuacji.
Mika napisał/a:
A słyszałeś o czymś takim jak kwestia gustu? Bardzo trudne pojęcie, czyż nie?
Słyszałem, a Ty słyszałaś o czymś takim jak odróżnianie faktów od opinii?
Słyszałem, a Ty słyszałaś o czymś takim jak odróżnianie faktów od opinii?
Widzisz, zaczęło się od forumowicza, który muzykę DM postrzega tak, a nie inaczej. Postrzega ją natomiast inaczej niż Ty. Ma prawo do swojej opinii, tak samo jak Ty do własnej. Imo, należy to uszanować. A jeśli dyskutować, to na poziomie. Ty natomiast wyjechałeś zarzutami - "głuchota".. "piosenki źle podpisane"... "najpierw posłuchaj tego, a potem się wypowiadaj..." Skoro dostrzegłeś w rozumowaniu kolegi błąd natury obiektywnej, to zawsze możesz się wyrazić inaczej, bez pokazowego poczucia wyższości i nietolerancji. I nie najeżdżaj na mnie - wyraziłam po prostu swoje zdanie na temat tego, co napisałeś.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Słyszałem, a Ty słyszałaś o czymś takim jak odróżnianie faktów od opinii?
Widzisz, zaczęło się od forumowicza, który muzykę DM postrzega tak, a nie inaczej. Postrzega ją natomiast inaczej niż Ty. Ma prawo do swojej opinii, tak samo jak Ty do własnej. Imo, należy to uszanować. A jeśli dyskutować, to na poziomie. Ty natomiast wyjechałeś zarzutami - "głuchota".. "piosenki źle podpisane"... "najpierw posłuchaj tego, a potem się wypowiadaj..." Skoro dostrzegłeś w rozumowaniu kolegi błąd natury obiektywnej, to zawsze możesz się wyrazić inaczej, bez pokazowego poczucia wyższości i nietolerancji. I nie najeżdżaj na mnie - wyraziłam po prostu swoje zdanie na temat tego, co napisałeś.
Po pierwsze - nie najeżdżam na Ciebie, po prostu użyłem podobnej retoryki co Ty.
Po drugie - szanuję opinię innych, jak najbardziej. Dyskusja jednak toczy się nie na temat tego, czy się podoba, czy się nie podoba, tylko czy zespół to robocopy grający jedynie gitarowe popisy, czy też ludzie na prawdę kochający to, co robią. A tu już nie ma mowy o "kwestii gustu".
Chainer napisał/a:
a Jerry Catrell czy Mike McCready, którzy aż tak świetnej techniki nie posiadają.. w swoją gre całego serca w ogóle nie wkładaja ? heh ;]
A czy powiedziałem, że nie wkładają? Po prostu chciałem podkreślić różnicę pomiędzy tworzeniem pięknej muzyki z dobrym warsztatem technicznym, a piękną muzyką bez niezwykłych umiejętności. Też np. bardzo lubię Sigur Rós - ich utwory mogłoby zagrać ośmioletnie dziecko ze szkoły muzycznej, a jednak jest w nich jakaś niesamowita magia. W wypadku Dream Theater mamy do czynienia z przyciąganiem m.in dzięki wysokim umiejętnościom technicznym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum