na wielu stronach to wyczytać można, poza tym jak ktoś zaszufladkuje tak będzie;)
Ja na wielu stronach wyczytałam, że Credki to alternatywny black metal i jak przytoczyłam to na forum, to podniósł się wrzask, że to do black metalu ma się nijak, absolutnie, w ogóle, ale gdzie tam!
Sorry, musiałam to napisać. W sumie i tak określanie przynależności do gatunku muzycznego nie jest aż tak istotne.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Jesli chodzi o industrial to znam pare kapeli ktore zrobiły na mnie duze wrazenie m.in klasyke która jest Ministry pozniej Revolting Cock i dodałbym jeszcze uwielbiana przezemnie kapele jaka jest Killing Joke która tez po czesci mozna wliczyc do industrialu Narazie tyle ..
_________________ 'Ulubiency bogów umieraja młodo , lecz pozniej zyja wiecznie w ich towarzystwie...'
Najlepszy industrial to jak dla mnie Fear Factory, chociarz moze nie tak czysty gatunkowo, ale jednak.
FF to nie industrial... metal z elementami elektroniki, ale gdzie tam brzmienia industrialne?
na wielu stronach to wyczytać można, poza tym jak ktoś zaszuflatkuje tak będzie;)
Dobrze, tylko że Fear Factory do szufladki z industrialem (a nawet z industrialnym metalem) wepchnąć nie da rady. Ile muzyka FF ma wspólnego z tą, którą tworzy, np. Ministry (jeden z prekursorów industrialnego metalu) ?
To, że jakiś zespół używa elementów elektroniki w swoich kawałkach, nie klasyfikuje go od razu jako kapelę industrialną. Idąc tym tropem, można powiedzieć, że Cher w swoim nieśmiertelnym kawałku, modulując komputerowo głos, osiąga industrialowe szczyty. Nie wspomnę już nic o 'elektro' Mandaryny, czy bitach w Linkin Park ;).
Kiedy poznawałam FF, to wszędzie byli klasyfikowani jako jeden z pierwszych zespołów grających nu metal, ale teraz mało kto tak uważą, bo teraz 'nu metal' to brzydkie słowo i generalnie jest ponoć takim samym przekleńswtem jak disco polo. IMO, Ministry aż tak się od FF nie różni. Poza oczywiście wczesnymi płytami, np. Land of Rape and Honey (swoją drogą, polecam)
Kiedy poznawałam FF, to wszędzie byli klasyfikowani jako jeden z pierwszych zespołów grających nu metal
Jak ja poznawałem FF, to określano to death metalem z wpływami elektroniki. Podobnie jak Soilwork, któremu muzycznie chyba najbliżej do w/w kapeli.
NeonDevil napisał/a:
IMO, Ministry aż tak się od FF nie różni. Poza oczywiście wczesnymi płytami, np. Land of Rape and Honey (swoją drogą, polecam)
Widzisz, Ministry to zespół który sporo ewoluował, przeszedł taką, a nie inną drogę; na płycie "MinistrY" wrócił do industrialno-metalowych brzmień, z lekkim przechyleniem na korzyć tego pierwszego...
Podobnie rzecz się ma z Godflesh.
W Ministry nie słyszę podobieństw do FF, może dlatego, że w Fear Factory elektronika robi za tło, jest używana tylko czasami, często w tych 'wygładzonych' wstawkach, do modulowania i przesterowania wokalu, nie stanowi zaś swoistego "instrumentu". Co nie znaczy oczywiście, że to zła kapela, przeciwnie, "Demanufacture" na ten przykład, to bardzo dobra płyta, z tym, że do industrialnych brzmień im daleko, tak jak elementy melorecytowane nie czynią z Linkin Park kapeli rapcore'owej, tak pierwiastki komputerowych zagrywek w FF nie oznaczają, że to kapela grająca industrial metal, a tym bardziej czysty industrial.
Ludzie, poczytajcie sobie coś najpierw o industrialu - http://en.wikipedia.org/wiki/Industrial_music, a później piszcie. Ale tekst z Davidem Bołim i Joy Division był dobry, nie powiem. ; )
nie wiem dla mnie to ma zajebiscie industrialny klimat-oczywiscie zalezy tez kto co ma na mysli mowiac "industrialny".Ja mam na mysli wlasnie te zespoly/solistow (DB,Joy Division,Nine inch nails,nawet Kraftwerk),zreszta nie obchodzi mnie teoria typu:"industrialna muza cechuje sie tym,tym i tym" tylko to jakie ta muza wywoluje emocje. a wlasnie takie we mnie wywoluje:wielkie miasto,szarosc,mechanizacja,nijakosc
wogóle nie jestem fanem tego typu muzyki... ale przekonałem sie do niej dzięki Reznorowi... a konkretnie płytką " The Downward Spiral"... jedyny industrial który lubie i cenie... ta płytka ma coś w sobie. Ciekawa, tajemnicza atmosfera, fajny klimat.
Na tym kończy sie moje słuchanie industrialu :)
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
nie wiem dla mnie to ma zajebiscie industrialny klimat-oczywiscie zalezy tez kto co ma na mysli mowiac "industrialny".Ja mam na mysli wlasnie te zespoly/solistow (DB,Joy Division,Nine inch nails,nawet Kraftwerk),zreszta nie obchodzi mnie teoria typu:"industrialna muza cechuje sie tym,tym i tym" tylko to jakie ta muza wywoluje emocje. a wlasnie takie we mnie wywoluje:wielkie miasto,szarosc,mechanizacja,nijakosc
Industrialny klimat. ; ) Co to w ogóle jest ? Industrial to napszykłat Throbbing Gristle, Psychic TV, wspomniane Laibach czy inne twory. Przecież Joy Division to post-punk w najczystszej postaci. Curtis by się znów zabił, gdyby ktoś jego muzykę industrialem nazywał.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum