Czyli polska odpowiedź na dźwięki Meshuggah. Świetny zespół, pełen nowatorskich rozwiązań - mnóstwo niekonwencjonalnych zagrywek i oryginalnego grania.
Perkusja, bas, gitara elektryczna - sposób w jaki owe instrumenty współpracują ze sobą zwala z nóg.
Zespół zdążył wydać dwie płyty - "Kobong" i "Chmury nie było". Rozwiązał się w 1998 roku. Polecam fanom cięższych brzmień.
Zapraszam do dyskusji. Tutaj macie oficjalną stronę zespołu:
Wiadomo, piękna kapela. Szkoda, że nagrali tylko dwa albumy. Moim zdaniem ten pierwszy jest lepszy, ale ten drugi niewiele odstaje. Pocieszać może jedynie fakt, że panowie z Kobonga poszli do fajniusich kapel: Nyia, Neuma, SAMO. Chociaż ostatnie płyty tych dwóch pierwszych są z lekka dupowate. ;}
Kobong -zawsze , polamane dzwieki, ciągła zmiana tempa, niesamowicie sobie grają . Jak pierwszy raz ich uslyszalem, mowie sobie oni nie moga byc z Polski, genialny zespół, nowatorski, brudny i ciezki.
_________________ "......z czarnych lubią tylko Teda Dansona.......:]"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum