a ja sie już przyzwycziłem do st. anger i... no żesz kurde, wiadomo nie ma solówek, ale to jest bardzo dobra płyta kurcze no nie ma co narzekać, metallica to niezły zespół nadal no może lubię ten album, bo jako pierwszą piosenke metalliki w ogóle usłyszałem "st. anger"? kto to wie. przecież invisible (invisable?) kid to jest tak świetna piosenka, przynajmniej jak dla mnie. no ale starsze albumy tez sa swietne, moze nawet lepsze, ale st. anger lubie. i sweet amber rulez xD itd... :D zaczekajmy na nową płyte i zobaczymy czy sie wypalili już chłopaki ^^
st. anger brzmi jakby nagrywał go inny zespół... (cóż.. kolejna zmiana basisty) i niema nic wspólnego z thrash'em natomiast płyta nad tórą pracują ma być powrotem do klimatów ride the lightning i master of puppets.
Co do zmiany mustain'a na hammet'a: ten pierwszys chlał wiecej niz caly zespol razem... pozatym hammet jest leprzym gitarzysta...
Ostatnio zmieniony przez QbaM 2007-08-01, 17:15, w całości zmieniany 1 raz
Czyżby Ci chodziło THRASH, kiedy pisałeś o śmieciach ?
Co do Hammeta i Moustaine'a - nie wiem czy tak na pewno ten pierwszy jest lepszy. Szybki nie oznacza genialny, a w tej chwili Megadeth ma to coś, co straciła Metallica gdzieś w okolicach "Czarnego Albumu".
Nie rozumiem o co wszyscy mają pretensje do albumów "Load" i "Reload" - toż to jak dla mnie dwie genialne płyty (szczególnie ta pierwsza)... "St Anger" - nie mogę powiedzieć, że mi się kompletnie nie podobało, taki "Frantic", czy piosenka tytułowa bardzo przypadły mi do gustu. Choć znalazły się na nim takie gówna (bo inaczej tego nazwać nie można) jak "Sweet Amber"
I nie lubię "Ride The Lightning"... Tak poprostu - nie przypadła mi do gustu, a już szczególnie piosnka "Fight Fire With Fire" - żenada. W ogóle moje uwielbienie dla tego zespołu obejmuje głównie 4 płyty: "And Justice...", czarny, "load" i "Reload" - to wtedy moim zdaniem wspieli się na wyżyny. Przywykłem jednak do tego, że w tej kwestii mam zupełnie inne zdanie niż większość słuchaczy tego zespołu
W ogóle moje uwielbienie dla tego zespołu obejmuje głównie 4 płyty: "And Justice...", czarny, "load" i "Reload" - to wtedy moim zdaniem wspieli się na wyżyny. Przywykłem jednak do tego, że w tej kwestii mam zupełnie inne zdanie niż większość słuchaczy tego zespołu
"Load", "Reload" i czarny są genialne :D
Wychowałam się na Metallice i uwielbiam ten zespół i za teksty i za muzykę.
Uwielbiam piosenkę "The Unforgiven II"
Co do płyt to nie podoba mi się St.Anger, tylko "The Unnamed Feeling" jest nawet fajne...Reszta płyt wymiata!
W ogóle Metallica wymiata i tyle ;]
Zgadzam się z poprzednikiem.. ale kawalki "fuel", "The Memory Remains", "Fixxxer", "Unforgiven II", "Devil's Dance", "Outlaw Thorn", "Mama Said", "Bleeding Me", "Until It Sleeps" czy "Hero Of The Day", bronia sie i to mocno.. także.. ścierwo..ale nie do końca.
"Load" i "Reload" to najgorsze ścierwa, jakie wydali. : )
I tego właśnie nie rozumiem. Wszak takiemu "Czarnemu" znacznie bliżej do "Load" niż do, dajmy na to, "Ride The Lightning". Nie wiem co ludzie mają do tych dwóch albumów - toż to kawał dobrej muzyki. Zgoda są tu kompletne dna (jak "Devil's Dance" chociażby - ogólnie "Load" bije "Reload" pod każdym względem), ale bez przesady... Czasem sądzę, że niektórzy nie lubią tych albumów na pokaz i chcą być na siłę "hardcore'owymi słuchaczami Metalliki"... Nie generalizuję oczywiście, ale niech mi ktoś poda powody, dla których te płyty są takie złe.
Powinien znac ja kazdy bardziej szanujacy sie fan mocniejszych brzmien...Ride The Lighting,Master Of Puppets,...And Justice for All i Black Album to podstawa reszta mozna potraktowac jako ciekawostke ...dodałbym jeszcze Kill'em All...
_________________ 'Ulubiency bogów umieraja młodo , lecz pozniej zyja wiecznie w ich towarzystwie...'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum