Zauważyłem, że tematu nie ma, a szkoda, bo muzyka tych zespołów zacną jest. Osobiście z Sepultury cenię sobie płyty "Chaos AD" i "Roots" - jak dla mnie ideał tak ciężkiego grania. Po odejściu Maxa Cavalery to już nie to samo... Green ma gorszy wokal. Choć z płyty "Dante XXI" kilka piosenek też jest niezłych (szczególnie "Ostia").
Za to Soulfly to jeden z ulubionych zespołów. Wszystkie płyty są świetne, a "Primitive" i "Prophecy" nazwałbym nawet arcydziełami... Takich wgniatających riffów to nie ma chyba żaden zespół na kuli ziemskiej. Może trochę przesadzam z tymi pochwałami, ale co tam...
Soulfly jest mi tak obojętne jak Korwin Mikke - Max bez Sepultury to taki sam przeciętniak jak Sepulutra bez Maxa.
Do momentu, kiedy był on w zespole - uwielbiałem ich. Za kadencji Greena - no... wolę sobie zapuścić jakieś inne ciężkie łupanie, w którym wokal nie denerwuje, a etniczne wstawki nie przytlaczają (kiedyś były fajne - ale co za dużo, to niezdrowo).
Roots to było mistrzostwo, Dante XXI to już klasa niżej. Doszły mnie jednak słuchy jakoby bracia Cavalera pogodzili się i szykowali jakiś projekt... słyszał ktoś coś o tym ?
Ja lubię baaaardzo płytę Roots! ma klimat, nie mówiąc tylko o cięzkim graniu - te bębny na końcu i indianskie klimaty bardzo mi się podoba, na pewno się zapoznam z resztą
Doszły mnie jednak słuchy jakoby bracia Cavalera pogodzili się i szykowali jakiś projekt... słyszał ktoś coś o tym ?
Ponoć że nagrywają pod szyldem "The Cavalera Conspiracy" płytę, która może się ukazać nawet pod koniec 2007 roku.
http://www.youtube.com/watch?v=EaoS1fSJLAA - Cavalera Conspiracy "Inflikted"
Soulfly lekko jedzie kapciem. Wczesna Sepultura to świetna sprawa, do "Chaos AD" było dobrze, potem już z górki. Najlepsza płyta to chyba "Beneath the Remains".
A trafiles bo ja akurat lubuje sie w tej oto muzyce, nie wiem czy probowales zbiorowe pogo przy tej muzie. Mowie ci odjazd;) tylko ze pozniej miesnie wszystkie bola...allle warto:D:D
...Wczesna Sepultura to świetna sprawa, do "Chaos AD" było dobrze, potem już z górki.
ja bym powiedział że raczej do "Roots", dopiero pozniej było... inaczej
Nie, nie. "Roots" było dupowate, to jakieś nu-metalowe pitolenie w stylu Linkin Park, czy jakiegoś innego tam. Też kiedyś lubiłem, ale człowiek w końcu musi kiedyś przejrzeć na oczy. ;] "Beneath the Remains" jest najlepsze, naprawdę solidne granie.
Wyjebka totalna, tyle powiem. Jeden z moich ulubionych metalowych zespołów. Sepe znam tylko Cavalerami, najlepsza płytka Chaos A.D. Fajnie, że na każdej płycie reprezentują coś innego. Najciekawszy eksperyment to chyba Roots. Myślę, ze powinnam sie zapoznac z tworczoscia Greena, w lipcu byłam na ich koncercie w Krk i nie powiem zeby dał ciała. Było znośne, zagrali dużo starych kawałków. Chociaż na razie mi się nie chce, to mam w planach.
Oryginalny raczej nie będe, mówiac że wole Sepulture z Maxem. Roots, Chaos A.D, Arise, to klasyki metalu. Max był symbolem Sepultury, szkoa że odszedł z powodu takiej pierdoły (wtajemniczeni wiedzą). Z Greenem Sepa nagrała 2 dobre albumy, A-lex i dante xxi, reszta jest bardzo średnia (Nation), bądź słaba (Roorback).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum