Nie mam pojęcia. Jeżeli chodzi o muzyków... to niezależnie od rodzaju muzyki, który grał, zawszę napływają mi łzy do oczu. Pamiętam, że kiedy dowiedziałam się że Paul nie żyje, płakałam całą noc.
Co do zespołu... To sama nie wiem. To byłoby chyba nie fair, gdyby przyjęli kogoś na miejsce Paula. Z drugiej strony... Gdyby mieli kogoś bardzo bliskiego... Nie. Przystaję na tym, że wbrew wszystkiemu powinni skończyć ze Slipknotem. To był świetny zespół, ale także bardzo pokręcona "muzyczna rodzinka". Bez basisty to tak jak bez starszego brata. Trochę lipnie.
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Slipknot.
Muzyka.
Ogółem zespół jest słaby. Trafia do wielu fanów komercyjnej muzyki. Jestem pewna, że wiele osób słuchających Green Day'a, Linkin Parku, 30 second to mars itp. jest również wielkim fanem tegoż zespołu. Ja zaś nie toleruję. Nie trawię takiej muzyki. Gdyby muzyka Slipknota była bardziej undergroundowa, może prędzej. Zespół słaby, ale nie najgorszy. Po śmierci basisty, który był raczej mózgiem tego zespoły, nie wyobrażam sobie ich dalszej drogi. No! Może zyskają jeszcze paru fanów Tokio Hotel! A może nawet Hany Montany i Dżonasów : O możliwe!
Zespół, myślę, że chciał dobrze, że jednak w ich mózgach nie tworzyła się myśl trafienia do tej beznadziejnej młodzieży XXI wieku tylko do prawdziwych fanów ciężkiej muzyki, może do niektórych trafili. Do mnie nie. Chyba byłoby mi wstyd przyznać się, że ich słucham i usłyszeć od jakiejś słitaśniej dziewczynki, kinder metala, jakiegoś emo, że "tak, słuchamy tego samego". Tyle na ten temat.
wiele osób słuchających Green Day'a, Linkin Parku, 30 second to mars itp. jest również wielkim fanem tegoż zespołu.
Z tym sie musze zgodzić. Codziennie widze z 2-3 osoby w ich koszulkach, albo w/w grup z naciskiem na LP. To jakaś plaga :D Chodzi o to, że kilka osób 'wykreowało' sobie ulubiony zespoły, a reszta dzieciaków chcąc im dorównać podąża, 'jacy to nie są kul'; jeden już dorosłyprawie facet rypnął sobie na przedramieniu tatuaż people=shit o.O. Nikt nie próbuje posłuchać czegoś innego, tylko sie na siłe ogranicza(Im głębiej w las tym ciemniej czy jakoś tak/ nie wiem czy dobrze i w poprawnym kontekście przytoczyłam). A na mnie z 'Death' na plecach patrzą dziwnie, tylko 1 osoba kuma, co to w ogóle jest :P
Wracając do samego Slipknota, przesłuchałam chyba All Hope Is Gone w całości i Iowe ale ta cała otoczka jakoś mi nie podchodzi, ponadto stosunek innych, że to 'najzajebitsiejszy' zespół metalowy, traktowany prawie jako religia, kult. Nie, również dziękuję. I nie jestem żadną 'larwą' :o!
Slipknot to komercha. Toleruję ich tylko dzięki perkusiście (Joey Jordison) którego szanuję. Poza tym nieżyjący basista wiele wnosił do zespołu. Lubiłabym ich może bardziej gdyby nie kindermetale w moim otoczeniu noszące koszulki z ich logiem, naszywki, przypinki i paski, twierdzące, ze są meega cool, bo słuchają metalowego zespołu. (to nie odnosi się oczywiście do wszystkich)
edit: A co do tego, co z przyszłością zespołu, po śmierci Paul'a, to czytałam w magazynie Drummer, że zespół się nie rozpadnie, ponieważ wszyscy umieją grać na basie i będą zastępować go. Na razie więc nie szukają nowego członka zespołu.
_________________ "If I can't be my own I'd feel better dead..."
Gdzieś czytałam, że był on ważnym członkiem zespołu, mózgiem. Nie jestem tego pewna, niezbyt się interesuję tym zespołem, bo tak jak mówisz, to komercha. Chodzi tylko o to, że ten zespół jest średni. Nie jest aż tak zły jak inne komercyjne zespoły, ale nie jest na tyle dobry, żeby być porównywany z naprawdę super grupami. Skoro z tym basistą byli średni, to bez niego będą gorsi. Możliwe, że bardziej trafią do tych fanów komerchy, tracąc tych prawdziwych. Tak mi się wydaje.
Ze slipknotem jest jak z kornem, (sluchalem kiedys namietnie obydwoch,) są za mało ambitni dla wysmakowanego sluchacza, a zbyt wplywowi na mlode nastoletnie umysly, ktore nie umieja jeszcze wyczuc granicy.
_________________ "......z czarnych lubią tylko Teda Dansona.......:]"
Joey Jordison, perkusista slipknota, to genialny instrumentalista, bardzo dobry technik. a i przy okazji bardzo lubię jak w ten sposób ktoś pisze o muzyce. że "za mało ambitna", heh : ).
Cytat:
Slipknot to komercha. Toleruję ich tylko dzięki perkusiście (Joey Jordison) którego szanuję. Poza tym nieżyjący basista wiele wnosił do zespołu. Lubiłabym ich może bardziej gdyby nie kindermetale w moim otoczeniu noszące koszulki z ich logiem, naszywki, przypinki i paski, twierdzące, ze są meega cool, bo słuchają metalowego zespołu. (to nie odnosi się oczywiście do wszystkich)
proponuję spojrzeć na swój avatar, przeczytać post jeszcze raz i spłonąć rumieńcem : ).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum