Pierwszy raz ich usłyszałem i byłem pod wielkim wrażeniem tej muzyki.
Początkowe ich płyty nawiązują do klasycznego metalu, mają dużo mocy, na późniejszych wydaniach właściwie od "Themes From Wiliam Blake's The Marriage Of Heaven And Hell" odważyli się pójść trochę w innym kierunku, zresztą moja ulubiona płyta, zawierająca nawet elementy industrialu i ambient.
Każde kolejne ich utwory z tego co zauważyłem, na tej i na kolejnych płytach wchodzą odważnie w nowe nurty muzyczne, obecnie jestem na etapie odkrywania Blood Inside. Muzycy mówią że tworzą muzykę ciszy, jest to paradoks ale w pewnym sensie trzeba się zgodzić, choć raczej zapewne mówią tu o tych nowszych albumach.
Wydaje mi się że poznawanie twórczości Ulver ma sens sięgając po ich płyty chronologicznie, ponieważ działa to na zasadzie reakcji łańcuchowej, pierwsza płyta rodzi inspirację do drugiej i tak kolejno, a każda następna pozbywa się elementów poprzedniej płyty i wycisza.
P.S.
Mój projekt "dychotomia" jak nazwała koleżanka czy "fair-land" (photo) był zainspirowany twórczością Ulver.
Początkowe ich płyty nawiązują do klasycznego metalu
Nawet black metalu, powiedziałbym.
jordi napisał/a:
obecnie jestem na etapie odkrywania Blood Inside
IMHO najlepsza płyta. Chociaż ich najnowsze wydawnictwo jest niemal równie dobre.
zaraz bo czegoś nie czaję ale zacznijmy kolejno ^^
nie nawet ;p a BLACK METAL , z pobocznymi motywami pagan metalu ..
a co do płyty Blood inside etc to takiego gówna jeszcze spod ich skrzydła nie słyszałem ..
Do roku 1998 jeszcze działali i dawali radę , potem ten niby ambient to wogóle kto wie co to już załamka ... Żal że tak skończyli :/
_________________ When Zen ends , Ass Kicking Begins :>
Do roku 1998 jeszcze działali i dawali radę , potem ten niby ambient to wogóle kto wie co to już załamka ... Żal że tak skończyli :/
żal jak dla kogo, do nich zajebiście pasuje to "stopniowanie" tzw delikatne wchodzenie w nowe klimaty, dawno ich nie słuchałem więc nie będę wyszczególniał, ale pamiętam dużo ciekawych udziwnień muzycznych, a na każdej płycie jest pomost także przeskakujemy od razu do innej bajki, tylko delikatnie przyswajamy się z muzycznymi odchyłami, chyba że nie traktujemy dyskografii jako jeden monolit i słuchamy płyt nie po kolei, zresztą poniekąd już to pisałem, słucham ich w ten sposób i widzę zajebiście głęboki sens w tym co robią i rozwagę w eksperymentowaniu.
Hyde napisał/a:
nie nawet ;p a BLACK METAL
właśnie po tym widzę że masz "oczekiwania" w jakim kierunku powinni podążać, jednak z lewej i z prawej wyrosły im skrzydła dlatego się unoszą nad ziemią ;)
Jakie skrzydła ... proszę Cię grali naprawdę kawał dobrej muzyki .I nawet nie chodz o ukierunkowanie bo jakby z Bmu przeszli na sam pagan albo folk to byłoby ok .
Historia Ulvera jest identyczna jak historia Mortiisa .. Stary Ulver i Mortiis zamiatali pod każdym względem teraz , to już kwestia gustu .
Dobrze , że ktoś słucha ich nowej twórczości , przynajmiej może nie zginą . Ale dla mnie to padaka . Co do unoszenia się dzięki skrzydłom , kiedyś poczują ziemię jak Ikar ;p
_________________ When Zen ends , Ass Kicking Begins :>
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum