no to jak byłeś, to nie mów, że to dziecinny puk, bo to przesada. ATDI czy Sparta z dziecinnym punkiem mają tyle wspólnego ile ja z technofanem. czyli nic.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla mnie to gówniana muzyka dla mrocznych smutnych 'punkowych' buntowników, tak jak to napisał swapper. Dla mnie.
Ok skonczcie, jak zauwazylem, nieletnie dziwczeta podniecaja sie tzw. emo bo jak to glupiutkie dziewczynki, jak ktos jest inny i ma schludne, czyste ciuszki to zaraz kisielek w majteczkach ;)
Emo, czemu nie, niech kazdy robi co mu sie zywnie podoba, ale nie gadajcie ze to punk albo cos w tym stylu. Punk umarl juz dawn temu, i kazdy kto mowi ze obecny zespol to punk to jest pogrzany.
Oto zdanie prawdziwe ;) Mlodziez sluchac !
_________________ I pamiętaj, lepsze jutro było wczoraj, tak więc porzuć wszelką nadzieję
Wino marki Wino Forum winiarskie - wpadnij do nas, a my Cię poniżymy ;) Będzie fajnie.
Wina w sieci
Jakiś czas temu przesłuchiwałam płytę wspomnianego tu już At The Drive-In.To była płyta "Relationship Of Command".Nie wiem,jak prezentują sie pozostałe płyty tej kapeli,słuchałam tej jednej płyty i dziwię sie,że się nie rzygałam dalej niż widzę..jak dla mnie,beznadzieja.
Na widok ubioru mnie skręca.Jeśli brać pod uwagę schemat ich stroju,który podała mysza,to wychodziło by na to,że te wszystkie pseudopunkowe kapele się tu zaliczają..Przynajmniej z wyglądu.Nie wiem dokładnie,nie znam się na tym zbytnio.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Byłam chyba na 2 koncertach kapeli, która określa swoją muzykę jako rock, indi, emo. Muszę przyznać, że dobrze mi się skakało ;) Nawet przyzwoicie grali.
Jesli chodzi o ubiór to mi sie nie podoba. Nie lubię ubierać się modnie, a emo-chłopcy to robię. Masowa produkcja. Oczoplasu dostaje od paseczków, czapek-tirówek, różowych czaszek itp. No ale chociaż kolorowiej jest na ulicy ;>
_________________ "Jedno wam powiem, życie idioty to nie jest bułka z masłem"
A ja tam do nich nic niemam, olewam to jak kto wyglada i sie ubiera :) Jego ciało jego władza ;)
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Różnie bywa to odbierane. Bo te 'Różowe Czaszuunie' takie śliczne niby są. Emo jest na topie, a jak... Tej manii emo moi znajomi też się poddali... Moja koleżanka chodzi w czarno-białym krawaciku, uśmiechniętych czaszkach... Aż chcę się spytać 'Co w tym emo widzicie?!' - jakaś chora moda zapanowała. A emo to podobno styl życia i muzyka.
Emo (lub emocore) jest skrótem od emotional hardcore. Emo jest podgatunkiem hardcore punka, nazwanym tak w połowie lat 80., aby opisać nowy styl zespołów DIY chcących uciec od tradycyjnych standardów muzyki hardcore (era Minor Threat) oraz brutalności sceny tamtych czasów, ustępując miejsca nowej fali eksperymentów, co zainspirowało do założenia wielu zespołów. Nazwa emo pochodzi od tego, że czasami członkowie zespołów przeżywali silne stany emocjonalne w trakcie koncertów. Termin ten jednak nie był wtedy odbierany zbyt poważnie przez niektóre zespoły.
[www.wikipedia.org]
Tu trzeba przetrzeć patrzałki, albo oczy i wyczyścić uszy - pojawiają się zespoły jak Panic!AtTheDisco, FOB, Billy Talent, The Used, My Chemical Romance i reszta emocjonalnych.
Katowana jestem bez przerwy przez ową koleżankę FOBem [Fall Out Boy] - nie jest takie złe, bo wpada w ucho, jest bardzo rytmiczne. Ale kiedy ostatnio zaczęła się jarać P!ATD - odpadłam. Ta muza całkiem mi nie pasuje.
Zakochałam się natomiast w My Chemical Romance, w tej ostatniej płycie 'The Black Parade'. Ta muzyka, rzeczy jest dość 'emocjonalna' przynajmniej u mnie te emocje wywołuje.
Masa dziewczyn wlepuje swoje oczyska w takich chłopaczków [EMOwców] w różowych koszulkach z białą czaszką z oczkami-serduszkami i nie może powstrzymać ślinotoku. Jednak gdy ja widzę takiego - w kapelutku takim fikuśnym, vansach w kwiatuszki i w kratkę nie mogę powstrzymać się od śmiechu..
no to się rozpisałam. a Wy co uważacie na temat tej jakże oryginalnej subkultury ?
Ja osobiście jestem przerażona tym stylem nie wiem czego można się spodziewać od czarnych panienek zakochanych w krwawych żyletkach , słuchających zespołów , których wokaliści śpiewają o śmierci (ponoć o śmierci, tak słyszałam ale 100% nie daje), oczywiscie sami są do szpiku kości mroczni... gotyk przy emo w stosunku do mroku to pikuś.
Wiem jedno nie trawie tego stylu, siudma woda po kislu, w tym przypadku kolejny odłam punka
Jeśli chodzi o mnie to jestem tolerancyjny, ale EMO to nie trawie całkowicie ...
Co do chłopców "emo" to konsekwentnie to niszczę i uważam to za obrazę dla całego męskiego gatunku, co to za facet co maluje się i goli se nogi i ogólnie wygląda jak pedał(bez obrazy mniejszości społecznych) Tylko za przeproszeniem wk**wia mnie jak jakiś laik przez to że mam długie włosy wyzywa mnie od "emo-cośtam" bo ogląda tylko Mtv i nie zna się na muzyce. W większości przypadków takie sceny kończą się przelewem krwi za ideały i dla zasady, a że większość typów nic o mnie nie wie i zakładają, że koleś z długimi włosami to się bić nie potrafi to czerpie ogromną satysfakcję skacząc im po (za przeproszeniem) ryjach. Ogólnie drechów u mnie sporo to zawsze jakaś rozrywka jest
co to za facet co maluje się i goli se nogi i ogólnie wygląda jak pedał(bez obrazy mniejszości społecznych)
ale muzyki powinno się słuchać dla samej... muzyki, nie tracąc przy tym własnych poglądów, stylów, itp., np nie słucham tego bo wokalista jest gejem, albo słucham bo gość jest przystojny/ ładna dziewczyna, zespół jest punkowy więc go słucham bo jestem punkiem i nie wazne czy rozumiem teksty, mam rozbieżny gust albo nie mam go wcale i podoba mi się to,
emo to dla mnie ciekawy rodzaj muzyki, może to czysta komercja, może nawet pop rock, ale melodyjnie czasami wygląda to nie tyle przyzwoicie co zachęcająco i tworzy opinię że rock się odradza, unowocześnia, jest tolerancja wolny styl ubierania się bo emo jest muzyką zarówno dla fanów rockowych jak i popowych naginających do techno czy hh.
dla jasności z w/w nie lubię My Chemical Romance, resztę bardzo chętnie słucham.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum