Wczoraj zapodałem sobie nazwijmy to irokeza? jest w powijakach, ma jakieś 5 cm dopiero :( ale fajnie wygląda. Jak podrośnie to zapodam fotkę ;) (; . Niech rośnie, rośnie, rośnie!!!
[ Dodano: 2006-11-25, 11:23 ]
Dzięki dla "Włoch@tego" - Jednak w przyrodzie nic nie ginie ;)= a przede wszystkim wspomnienia...
Ostatnio zacząłem słuchać trochę panku, Dead Kennedys głównie. Bardziej wolę jakieś crust/hardkor panki, coś jak Genocide SS, Disfear. Z polskiego to wczesny Dezerter i Siekiera (sprzed Nowej Aleksandrii)
szkoda, że teraz za punka uważa się Green Day, a Avril Lavigne obwołała się punk princess i wszyscy myślą, że to jest okay. no cóż, to już nie te czasy, kiedy Rancid odmawia wielkim wytwórniom fonograficznym, bo są zbyt komercyjne...
_________________ A wise girl kisses but doesn't love, listens but doesn't believe and leave before she's left.
no niby tak, ale raz, że chodziło mi o dzisiejsze GD, a dwa, to myślisz, że taki kinderpunk - których jest teraz de facto więcej niż punków, i głównie o to mi chodziło w poprzednim poście - zna chociażby Waiting? nieeee, on ci zarzuci tekstem, że jego ulubiona piosenka punkowa to Boulevard of Broken Dreams:]
_________________ A wise girl kisses but doesn't love, listens but doesn't believe and leave before she's left.
Pamiętam to uczucie, kiedy zaczaiłam, przejrzałam na oczy, zrozumiałam, pojelam i zakodowałam ze punk i punk rock to nie to samo! Jak zaczynałam sluchac punku to meczyłam Clash, nie znałam jeszcze Never Mind The Bollocks.. ale miałam parę niezidentyfikowanych kwałaków Rottena. Myslałam, ze lepszej muzyki po prostu nie ma. Pozniej poszło się do LO i sciana. Poznałam Bad Religion i to nie było to, nie było tego klimatu wcale a wcale. Nie czułam surowości.. Taki Misfits jeszcze mnie przekonywał. Kumpel miał te ich czachę naszyta na plecak i się nimi zawsze jarał :D Udzieliła mnie się jego charyzma i się przekonałam. Musze w koncu kupic ich płyte, bo to az wstyd słuchac a nie mieć płyty: | Ba.. nawet miał koszulke Good Charlotte, przesłuchałam ich początkowe kawałki, stwierdziłam ze fajne. Mimo, ze tekst z ideologią punkowa miał mało wspolnego @.@ Ale moje sledztwo nie skończyło się na tym, jak zaczynali, przesłuchałam pare kwałaków yy nazwijmy to świeższych i pozbyłam się ich na zawsze. A i jeszcze Polska. Słucham tylko Kultu, bo po prostu nie mogę się jeszcze przekonac do reszty. Lubię, ale nie słucham.
Ogólnie, jeśli chodzi o muzke, to jest to mój jeden z ulubionych gatunkow muzycznych. Ten brytyjski. Bo miał klimat. Za to z polskich ten uliczny punk jest rewelacyjny. Mhm, mhm. Reasumując, za punk uznaje ten z lat 77 a z polskich ten uliczny. Nie twierdze, ze Pizdzama czy inne melodyjne brzmienie to nie jest punk. Teraz się mowi punk rock. W porządku, może być, ja po prostu takowego nie słucham. Znam, nie mowie, ze to jakis shit, ale nie słucham i mnie to nie pali, nie ziębi, nie grzeje.
Co do stroju.. to nie czuje obowiązku noszenia irokeza itd., bo bym debilnie wyglądała. Uwazan, ze fajna sprawa mieć, ale to nie dla mnie. Wole kratę. I mam gdzies kinder punki, niech robią co chcą, słuchaja czego chca, nazywaja to jak chcą.
Pamiętam to uczucie, kiedy zaczaiłam, przejrzałam na oczy, zrozumiałam, pojelam i zakodowałam ze punk i punk rock to nie to samo!
ke?
Ke ke?
Edycja: Dla mnie punk to trzy akordy i darcie mordy. Punk rock dla mnie pojawia się w momencie, gdy nie ma trzech akordów, nie ma darcia mord(zaiste). I gdy np brakuje ideologii punkowej w tekscie. I gdy np wkrada się melodia, gdy pojawia sie pop.
Zaskoczona byłam, bo nie liczyłam na gosci wyglądających jak kobiety. Chocby wspomniany GC
Punk rock dla mnie pojawia się w momencie, gdy nie ma trzech akordów, nie ma darcia mord(zaiste). I gdy np brakuje ideologii punkowej w tekscie.
To skąd ten "punk" w nazwie i czym wg Ciebie punk rock różni się od zwykłego rocka/pop rocka?
Ten Bad Religion, którego nie lubisz gra pankroka. A przekaz mają bardziej wymowny od strejt panków, którzy najczęściej oscylują wokół kolejnego jabola, złego siąsiada, czy brzydkich skinheadów. No i czasem, jak coś im się zrymuje po częstochowsku, krzykną parę zdań o małym prezydencie i premierze-Niemcu. Płytko najczęściej.
Np the Clash nie brzmi surowo. A zalicza sie ich do prekursorów punka. Jesli ktos posłucha London Calling to usłyszy melodie. I tak mysle narodził sie (ja bym to nazwała) pseudopunk a ktos inny moze powiedziec punk rock. Czyli dla mnie punkt rock jest melodyjny a ludzie go grający nie rozwalaja instrumentów na scenie, nie wiedzą co oznacza bród itp
Cytat:
czym wg Ciebie punk rock różni się od zwykłego rocka/pop rocka?
To nie ja przypinam etykietki zespołom. Nie słucham pop rocka to skąd mam wiedziec? Pop punku tez nie słucham. A poza tym, nie trzymała bym sie tak scisle tych etykietek. Dla kogos Metallica to metal. Tym bardziej plakietka grunge nic kompletnie nie mowi, jesli chodiz o muzyke.
Dobra, zamiast ubierac w słowa to co mam na mysli zilistruje to. Dla mnie to jest punk . A to jest dla mniepunk rock, zeby nie powiedziec punk shit.
Bardziej wymowne? O którą piosenka BR Ci chodzi? Która ma wymowny tekst?
Edycja: Dla mnie punk to trzy akordy i darcie mordy. Punk rock dla mnie pojawia się w momencie, gdy nie ma trzech akordów, nie ma darcia mord(zaiste). I gdy np brakuje ideologii punkowej w tekscie. I gdy np wkrada się melodia, gdy pojawia sie pop.
no to p
Marianne napisał/a:
Dobra, zamiast ubierac w słowa to co mam na mysli zilistruje to. Dla mnie to jest punk . A to jest dla mniepunk rock, zeby nie powiedziec punk shit.
op rock
no raczej o jedni wyrośli z tradycji sex pistols, a drudzy z the ramones. jedno i drugie to tak samo punk.
Jak cos może być punk i pop jednocześnie? Wyjaśnij mi ten ewenement, bo nie rozumiem. Wydawało mi się, że to dwa wykluczające się słowa.
Różnica między punkiem a punk rockiem jest taka, że to pierwsze to pewien ruch, subkultura, ideały, a to drugie - muzyka, która składa się w większej (jeśli nie największej) części na ruch punk, poprzez którą wyrażany jest konkretny, charakterystyczny dla panków przekaz.
A to, że rodzajów punk rocka jest mnóstwo i jeszcze trochę, to już chyba inny temat.
Co do Bad Religion, polecam płytę "Generator" lub "Against the Grain". Poczytaj teksty.
BTW - Metallica to jeden z pionierów thrashu, więc nie wiem o co Ci chodzi z tym, że "dla jednych to metal".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum