Jakby ktoś nie zauważył... zacytowałam słowa Izki a nie Wieczora...
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
hahaha :D rozwaliła mnie ta rozmowa :D:D Ja punk uważam za ciastko z kremem ;p albo za bułke i to znaczy ze każdy punk ma to w głowie ? :D Omg ludzie ;p dajcie na wstrzymanie ;p punk to punk a ze ktos mysli ze to gówno czy ciastko z kreme albo bułka to jego zdanie, no nie ? ;] a jak ktos mowi ze czlowiek ktory slucha punku jest gównem, ciastkiem z kreme czy bułką to nie mówi prawde... bo sami wiecie z loooogiki ;p ze człowiek nie moze byc czyms takim ;p a jesli chodzi tylko o to ze jest taki bo jest do tego ideologicznie podobny, to znaczy ze osoba oskarzajaca kogos o bycie czyms czym nie jest ma inne poglądy z którymi skrajnie się nie zgadza ;] proste :)
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Nie czytałem całych 6 stron, bo po pierwszej mi się zwyczajnie odechciało. A więc:
1. Nie skomentuję osoby autorki tematu... To że masz 15 lat i ciepły domek jak najbardziej świadczy o tym że o punku i anarchii możesz mieć wiedze zaczerpniętą co najwyżej z wikipedii czy też od starszego kolegi. Zbuntuj się, ucieknij z domu jak to robili prawdziwi punkowcy. Nie bierz kasy od rodziców, olej system czyli szkołę. Jak taka pankówa z Ciebie to chyba żaden problem...
2. Ludzie, rozdzielcie anarchie i punk! Przecież nie każdy punk musi być anarchistą. I w drugą stronę też.
3. Kto jest dzisiaj punkiem? Ktoś kto słucha starych kapel? Ja słucham, ale w życiu nie chciałbym aby mnie utożsamiano z gośćmi których się postrzega jako punkowców. No kto jest punkiem? Zbuntowani gimnazjaliści i licealiści na garnuszku rodziców? Grzeczni studenci z irokezem stawianym od święta których jedyny z tym związek to obecność na paru koncertach? Czy podstarzali załoganci, którzy rzeczywiście uciekali z chaty żeby jechać do Jarocina, ale gdy przyszła pora płacenia rachunków i zarabiania jakoś ich ideologie i buntownicze poglądy gdzieś się schowały...
Według mnie punki będą zawsze.Gdy idę przez Kraków widzę ich bardzo często....Jak dla mnie to nawet miły widok....
Wkurza mnie jednak to że emo uwazaja ze są punkami...Wiekszej bzdury nie słyszałam :|
No to dziwne bo jak ja idę przez Kraków to punków wogóle nie widzę (przypomnienie: arefatka nie czyni z kogoś punka), nawet tych którzy chodzą w potarganych gaciach w kratę i półmetrowych irokezach
Ta nasza młodzież (haha- i kto to mówi) myśli że jak pije tanie wina, ma irokeza, agrafkę to jest punkiem. O nieeee, a gdzie dązenie do wolnosci, niezaleznosci?
szczota napisał/a:
takich to przynajmniej u nas sie tempi , i to jeszcze bardziej niż karaluchy, najpierw sie ich "obsępi" z fajek a potem sie postawi sprawe jasno , zazwyczaj pobijają rekord świata na 500 metrów.
Ojej, ojej - powiedział Prosiaczek. Czy kłamał?
Tak, tak, oczywiście. Kinderów trzeba tępić, bo to jeszcze większa plaga niż te przysłowiowe karaluchy, co nie? A jak spadnie bomba atomowa, to nas zmiecie, zmiecie nawet szczury i te karaluchy, a zostaną kindery... Żal. Ale co zrobić, skoro niektórzy z dziecinady i głupoty jeszcze nie wyrośli... <szyderczy ukłon w stronę cytowanego>
Ześ zabłysnął, panie szczota. Postawisz takiemu kinderowi sprawę jasno, że Ty jesteś prawdziwy, a on nie. On jest kinderem i pozerem, a Ty jesteś true. On nie ma prawa uważać się za punka, za to Ty masz, bo Ty najlepiej wiesz o co w punku chodzi. Obsępisz go z ćmików, bo tata kasy nie dał i zjebiesz jak psa. I tak, w ten prosty sposób, masz fajki i w dodatku zabłysnąłęś przed kolegami. Człowieku - na kompleksy najlepiej sprawić sobie worek treningowy, a nade wszystko dobrze jest DOROSNĄĆ.
Jednym słowem, ŻE - NA - DA. Czy ja taka przypadkiem nie byłam? Tak, byłam taka.
E.T napisał/a:
Wkurza mnie jednak to że emo uwazaja ze są punkami...Wiekszej bzdury nie słyszałam :|
Niech sobie uważają co chcą, krzywda się nikomu nie dzieje. I przestańcie już dzielić ludzi po szufladkach.
Przewertowałam cały temat i w średnio co trzecim poście jest płacz za utraconym punkiem, wymarłymi punkami a na widok punka ma być pokłon i respekt jak przed samym królem. Ludzie, co Wy macie we łbie? Skąd się bierze ta 'gloryfikacja' jakiegoś śmieciowego ruchu sprzed lat? Te panczury, których co po niektrórzy prawie czczą, to by chyba majtki ze śmiechu zalali.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Nie da się ukryc, ze wiekszosc z Was pod pojeciem prawdizwy,(na co kladziecie nacisk) punk to buntownik, co to ma irokeza, co to nie mieszka z rodzicami etc. Ja Waszego prawdziwego punka zastąpiłabym pojęciem „klasyczny punk” Pod prawdziwym rozumiem cos zupełnie innego. Jak by to ująć.. no po prostu prawdziwy w dzisiejszych czasach jest ewolucją klasycznego. Wtedy klasyczny oznaczało prawdziwy, dziś już nie koniecznie, czasy się w końcu zmieniają. No bo czy gdybyście zobaczyli „prawdziwego punka” z krwi i kości nie pomyślelibyście pozer? Czyli nie koniecznie jest taki, jak pod pojęciem klasyk. Jest punkiem na swój sposób.
Zamotałam, ale mam nadzieje ze pozostałam komunikatywna.
Mało jest prawdziwych punkow czy tez metalowcow...z tym trzeba sie poprostu urodzic milosc do muzyki i do stylu ma sie we krwi. porpostu albo w tym jestes do kona albo nie jestes wogole. A takie malolaty ktore mysla ze jak pokarza dwa paluszki jak zrobil to pierwszy lepszy idiota na okladce ''BRAVO'' sa poprostu pustakami, sry ale z tego wynika ze przewazajacy procent spolecznosci jest idiotami:P.. taka moja szczerosc..
Mało jest prawdziwych punkow czy tez metalowcow...z tym trzeba sie poprostu urodzic milosc do muzyki i do stylu ma sie we krwi. porpostu albo w tym jestes do kona albo nie jestes wogole. A takie malolaty ktore mysla ze jak pokarza dwa paluszki jak zrobil to pierwszy lepszy idiota na okladce ''BRAVO'' sa poprostu pustakami, sry ale z tego wynika ze przewazajacy procent spolecznosci jest idiotami:P.. taka moja szczerosc..
ALL THE TIME WITH LOVE TO MUSIC
Dziwny, chociaż ciekawy pogląd na fanów danej muzyki. Ja się z tym chyba nie urodziłem bo jak byłem młodszy to słuchałem hip-hopu
Jestem bardziej zwolennikiem teorii (o ile w tej kwestii wogóle może istniec jakas teoria), że do pewnej muzyki trzeba dojrzeć
Dobrze mowisz z tym dojrzewaniem do odpowiedniej muzyki, tez jestem tego zdania...widzisz malo jest osob, ktore do tego kiedykolowiek dojrzewaja prawie wszyscy nastolatkowie(oczywiscie z wyjatkami) sluchaja gowiem i widza w tym sens, podsuwaja takie zespoly jak: pussycat dolls(czy jak to tak sie pisze) do zacnych tagow w stylu chillout nie miejac pojecia do czego milosnicy muzyki tego uzywaja. Naprawde szkoda mi tych, ktorzy nigdy sie nie odnajda w swojej zyciowej klasyce...no kazdy od czegos tam zaczynal no ale to odczego zaczynasz nie wiaze sie z tym jak konczysz
ALL THE TIME WITH LOVE TO MUSIC
alle cII Nie mow nikomu....KabUUm...
Siteeth, moim zdaniem gadasz glupoty. A w latach '90 nie wciskano nastolatkom Nirvany, PJ, Soundgarden jako fajnych zespolow? Wtedy to oni byli Pussycat Dolls, nawet jezeli mieli ciekawe teksty i zajebista muzyke.. Wytwornie plytowe i telewizja zawsze beda wspierac to, co sie sprzeda; grunge poszedl w nielaske to odszedl w zapomnienie, zostali tylko Ci fani, ktorzy lubia ta muzyke, a ktora nie jest dla nia moda, i tak samo bedzie z PCD i reszta tego, co mamy w tv i radiu teraz.
Milosc do muzyki i stylu ma sie we krwi? A co, Cobain sie urodzil we flaneli i Fenderem przy boku?
A wracajac do tematu punka.. Wiecej gadania niz prawdziwej kontrkultury. Wszyscy internetowi punkrocowcy w glanach za 150 zlotych sa po prostu zalosni.
Nie wiem tez, czy "prawdziwe" punki, te w irokezach zyjace pod mostem sa tak prawdziwe, jak sie je postrzega. Bo czy nalezenie do tej subkultury moze byc dzis tak spontaniczne jak 20-30 lat temu..?
Btw zainteresowanym polecam ksiazke "Punk Rock Later", wypowiedzi polskich klasykow punk rocka na jego temat w perspektywie czasu.
Rzeczywiscie masz racje, nie spojrzalam na ta sprawe z takiej perspektywy... twoje przemyslenia sa bardzo ciekawe i nie ukrywam pokrywaja moje dotychczasowe teorie. Trudno teraz o prawdziwego punka zazwyczaj mijam na ulicy Emo czyli ktocej mowiac pseudo punka...::idiotyzm wiem::... ale prawda, jakie to tepe ze ktos kto przyczepi sobie rozowe pasemka we wlosy nadal mysli ze jest fajny i ze jest ''punkiem'', to nierealne jak mozna w ten sposob postrzegac cos co daje innym zycie a co wiecej jest na to sposobem.
ALL THE TIME WITH LOVE TO MUSIC
(...) takie małe kabUUm
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum