Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Meredith
2009-12-06, 22:40
Punk's not dead?
Autor Wiadomość
Marianne 


Dołączyła: 31 Gru 2007
Wysłany: 2008-02-20, 11:03   

bert napisał/a:
Wezcie tez pod uwage, ze ludzie, ktorzy utozsamiaja sie z ta subkultura nie robia tego bez powodu


To mnie się najbardziej spodobało :]
 
 
hiroszima 
Kuka!



Dołączyła: 22 Lis 2006
Skąd: PZL
Wysłany: 2008-02-20, 11:04   

Meredith napisał/a:
Od zbuntowanych nastolatków słyszy się bez przerwy pretensjonalne stwierdzenie: "Mam chyba prawo do..!" Oczywiście, ale oprócz praw są też obowiązki.

Nie chrzań;P na tym to wszystko polega, że trzeba w młodości trochę pokrzyczeć, sprawdzić granice, łamać zakazy, bo jeśli nie wtedy to kiedy? w ten sposób właśnie człowiek zyskuje swoje ja. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział "kto za młodu nie był buntownikiem ten na bank na starość będzie skurwielem". Święta prawda. A błędy po drodze? Jasne że są. I za wszystkie jestem bardzo wdzięczna.
_________________
the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2008-02-20, 12:15   

hiroszima napisał/a:
Nie chrzań;P na tym to wszystko polega, że trzeba w młodości trochę pokrzyczeć, sprawdzić granice, łamać zakazy, bo jeśli nie wtedy to kiedy? w ten sposób właśnie człowiek zyskuje swoje ja. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział "kto za młodu nie był buntownikiem ten na bank na starość będzie skurwielem". Święta prawda. A błędy po drodze? Jasne że są. I za wszystkie jestem bardzo wdzięczna.

W młodości trzeba się wyszumieć - to się zgadzam, można byc kim się tylko chce, po to jest dojrzalszy wiek by to wszystko kiedyś ogarnąć i powiedzieć sobie - to było głupie ale fajne, teraz myślę tak a nie inaczej

YodaM napisał/a:
Nie zgadzam się, że człowiek biedy jest odrazu nie szczęsliwy.

tak ale co innego jak jest biedny z wyboru, co już Moth zaznaczył więc nie chce mi się rozwijać

YodaM napisał/a:
Ideologia jest zawsze i wszedzie, nie ma człowieka który w jakis sposob nie wiąże sie z jakąs ideologią. Wyobraź sobie, że nawet gdybyś był sam na ziemi to bys wierzył w jakąś ideologie - chociażby anarchie ;]

Tak ale jest różnica między hierarchią wartości

Marianne napisał/a:
Ideologia punkowa doskonalą nie jest.

I w tym cały problem, jeden wielki absurd, ideologia zaprzecza sama sobie

Marianne napisał/a:
Mysle, ze dobry jest w niej bunt

Buntować to się może gówniarz, może osoba jeszcze w naszym wieku do dwudziestu paru lat dopóki może się bawić, nie mieć tylu obowiązków, rodziny którą utrzymuje, wychowuje itp, nie piszcie że rodzina to wyjątek, bo są w życiu zależności, nawet z mitycznym "Systemem", a z pewnych dobrodziejstw tegoż systemu się korzysta niestety.

Punk nie trzeba było rozumieć był w pewien sposób nielogiczny i dalej jest, odnosił się raczej do młodzieży, jeżeli ktoś pozostał punkiem to znaczy że nie wydoroślał.
Jeżeli komuś dobrze z tym nic mi do tego.
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2008-02-20, 14:23   

Meredith napisał/a:
Od zbuntowanych nastolatków słyszy się bez przerwy pretensjonalne stwierdzenie: "Mam chyba prawo do..!" Oczywiście, ale oprócz praw są też obowiązki.

Hiroszima napisał/a:
Nie chrzań;P na tym to wszystko polega, że trzeba w młodości trochę pokrzyczeć, sprawdzić granice, łamać zakazy, bo jeśli nie wtedy to kiedy? w ten sposób właśnie człowiek zyskuje swoje ja. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział "kto za młodu nie był buntownikiem ten na bank na starość będzie skurwielem". Święta prawda. A błędy po drodze? Jasne że są. I za wszystkie jestem bardzo wdzięczna.

Nie chrzanię, mogę mieć swoje zdanie, które nie musi się wszystkim podobać.
Co do powyższych cytatów... Jedno nie wyklucza drugiego. Jestem za tym, żeby się wyszaleć w młodości, ale nie czyimś kosztem. Najłatwiej zwalić wszystko na rodziców, żeby oni płacili za nasze błędy (płacili materialnie, emocjonalnie, psychicznie, nawet zdrowotnie...).

Edit:
Hiroszima napisał/a:
I za wszystkie jestem bardzo wdzięczna.

Naprawdę za wszystkie..? Szczęściara. Ja niestety nie mogę tego powiedzieć o sobie. Zdecydowanie nie ze jestem dumna ze wszystkiego, co robiłam...
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
Ostatnio zmieniony przez Meredith 2008-02-20, 14:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Marianne 


Dołączyła: 31 Gru 2007
Wysłany: 2008-02-20, 14:31   

jordi napisał/a:
Buntować to się może gówniarz, może osoba jeszcze w naszym wieku do dwudziestu paru lat dopóki może się bawić, nie mieć tylu obowiązków, rodziny którą utrzymuje, wychowuje itp, nie piszcie że rodzina to wyjątek, bo są w życiu zależności, nawet z mitycznym "Systemem", a z pewnych dobrodziejstw tegoż systemu się korzysta niestety.


Jeśli ktos robi bunt dla buntu, no to nie jest to żadnym buntem tylko raczej głupotą. Bunt ma sens, kiedy sprzeciwiasz się „czemus” wiesz, ze jest to złe- i wychodzisz z „czyms” alternatywnym, pożytecznym. Bunt musi mieć sens. Teraz mamy taki porąbany system wartosci, małe zarobki a rosnące ceny itp. Jest przeciw czemu się buntowac tylko trzeba wiedziec jak to robic mądrze. A do tego trzeba być osoba dojrzałą. Albo prosciej, bunt jest wtedy gdy wiemy, że jest zle ale nie wiemy jak powinno byc by bylo dobrze. Najlepszą forma buntu jest chyba życie zgodne z własnym sumieniem, nienarzuczonym zdaniem :)
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2008-02-20, 14:43   

jordi napisał/a:
Buntować to się może gówniarz, może osoba jeszcze w naszym wieku do dwudziestu paru lat dopóki może się bawić, nie mieć tylu obowiązków, rodziny którą utrzymuje, wychowuje itp

Ja się z tym nie zgadzam. Gówniarz to się buntuje "przeciw wszystkim i wszystkiemu". Dorosły człowiek wie, przeciw czemu należy się buntować. Bo są rzeczy, na które nigdy nie należy się godzić i tutaj wiek nie gra roli.
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
 
 
 
hiroszima 
Kuka!



Dołączyła: 22 Lis 2006
Skąd: PZL
Wysłany: 2008-02-20, 14:55   

Meredith napisał/a:
Najłatwiej zwalić wszystko na rodziców, żeby oni płacili za nasze błędy (płacili materialnie, emocjonalnie, psychicznie, nawet zdrowotnie...).

To już inna sprawa...
Meredith napisał/a:
Naprawdę za wszystkie..? Szczęściara. Ja niestety nie mogę tego powiedzieć o sobie. Zdecydowanie nie ze jestem dumna ze wszystkiego, co robiłam...

Tak, za wszystkie. Każdy błąd do czegoś mnie zaprowadził i nawet jeśli konsekwencje były niemiłe warto było je poznać i przecierpieć.
A wracając do tematu- dead czy niedead... Jestem zdania, że dopóki będą ludzie, którzy uważają się za punków, ludzie, dla których słowo punk i ruch (???) punk nie jest pustym słowem tak długo martwy nie będzie.
_________________
the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
 
 
Mariusz 
skin and bones



Dołączył: 11 Sty 2008
Skąd: Kentucky- Kanzas
Wysłany: 2008-02-20, 18:30   

Meredith napisał/a:
Od zbuntowanych nastolatków słyszy się bez przerwy pretensjonalne stwierdzenie: "Mam chyba prawo do..!" Oczywiście, ale oprócz praw są też obowiązki. A tak się składa, że rodzice mają prawo zabierać głos w większości kwestii, bo to oni utrzymują delikwenta, płacą za jego życie, zarówno za znienawidzone podręczniki szkolne, jak i za drobne przyjemności.

Czyli do czasu, kiedy nie przejdziemy na wlasny rachunek, musimy podazac droga, jaka wyznacza nam rodzice? Troche mi to wyglada jak osiemnastoletnia kara ograniczenia wolnosci i zaprzepaszczony najwazniejszy czas w zyciu czlowieka.

Meredith napisał/a:
delikwenta

Fajne okreslenie btw xD
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2008-02-20, 22:35   

hiroszima napisał/a:
Meredith napisał/a:
Najłatwiej zwalić wszystko na rodziców, żeby oni płacili za nasze błędy (płacili materialnie, emocjonalnie, psychicznie, nawet zdrowotnie...).

To już inna sprawa...

Ja dokładnie o tym mówiłam. Przynajmniej o to mi chodziło.

hiroszima napisał/a:
Meredith napisał/a:
Naprawdę za wszystkie..? Szczęściara. Ja niestety nie mogę tego powiedzieć o sobie. Zdecydowanie nie ze jestem dumna ze wszystkiego, co robiłam...

Tak, za wszystkie. Każdy błąd do czegoś mnie zaprowadził i nawet jeśli konsekwencje były niemiłe warto było je poznać i przecierpieć.

No tak, zgadza się. Mam na myśli to, że.. niektóre rzeczy można było sobie podarować. Zwyczajnie nie były potrzebne, nie były warte...

Mariusz napisał/a:
Troche mi to wyglada jak osiemnastoletnia kara ograniczenia wolnosci i zaprzepaszczony najwazniejszy czas w zyciu czlowieka.

Być może. Nie mówię, że mi się to podoba. Po prostu taka jest prawda. Brutalna, ale tak właśnie jest.
A zaprzepaszczony być nie musi, bo to, co mówią rodzice wcale nie musi być złe, nudne, przyziemne i pozbawione szaleństwa. W większości wypadków oni apelują jedynie o to, żeby zachować umiar w buncie i żeby nie zachłysnąć się wolnością.
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
 
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2008-02-21, 01:53   

Meredith napisał/a:
Ja się z tym nie zgadzam. Gówniarz to się buntuje "przeciw wszystkim i wszystkiemu". Dorosły człowiek wie, przeciw czemu należy się buntować. Bo są rzeczy, na które nigdy nie należy się godzić i tutaj wiek nie gra roli.


na pewno dorosly czlowiek wie? mi sie wydaje ze bywa glupszy od dziecka niejednokrotnie
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2008-02-21, 11:25   

O j no wiadomo, że nie wszyscy dorośli zachowują się stosownie do swojego wieku, podobnie jak nie wszyscy młodzi są niedojrzali. ;-) Mówiłam ogólnie.
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2008-03-13, 21:41   

...macie i pożerajcie!!! Polecam obydwa filmy ;)=... dowiecie się co i jak? Lata 80. Fala - czyli Jarocin 85!!! W plikach macie Wywiad i film... ;)=

"Przyszłość ? :
Trzeba walczyć o TERAŹNIEJSZOŚĆ. A... jeżeli się wywalczy TERAŹNIEJSZOŚĆ... wtedy będziemy mieli PRZYSZŁOŚĆ!!!"

Paweł Kukiz

FALA 85

Aya RL - Nasza ściana - Jarocin 1985



Jarocin 85 Fala



Moskwa 1985 - fragment koncertu



Z filmu "FALA" - Republika - Moja krew





Tu zapodaje linki do filmów:

Fala 4
Fala 3
Fala 2
Fala 1

no pass... ;)=
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq
 
 
Filip 


Dołączył: 04 Kwi 2011
Skąd: Oslo/czasem Warszawa
Wysłany: 2011-04-05, 10:31   

Ja tu nowy jestem i moze tak ciut off topic stzrele, ale przegladam te forum punka i nie widze...DEZERTERA!
Czy to mozliwe, ze kapela z takim wkldem w polski punk zostala zapomniana??

Z tego co przegladalem to poruszane zostaly tu rozne tematy od "kinder punkow" po rozne formy buntu.

Coz ja to ujme tak: Punk jest pewna ideologia i sposobem myslenia, nie wygladem(a napewno nie przedewszystkim). Zreszt kto z nas obecnych moze siebie nazwc prawdziwym punkiem? Wszyscy tu piszacy maja kompa i internet, co za tym idzie z glodu pewnie tez nie umieraj, mieszkc gdzie maja. Taki Strummer z Clasha przeciez mieszkal w jakims squacie a chlopaki z Pistolsowa zajebali pierwsze instruementy itd. Wiec tk ogolnie na to patzrac to prawdziwego punka juz nie ma, albo mowiac inczej ewolulowal by nie wymrzec.

Co kinderpunkow...wole kinderpunkow niz bananow, techno dzieci, nazioli itd.
(Jest to moja prywatna opinia nie majaca na celu nikogo urazic)

Lepiej zeby mlodziez wchodzila w zycie sluchajac muzyki z przekazem i juz :P

A co do buntu to bunt dla samego buntu jest bez sensu. "Nie proboj sie odgryzac, bo wybijesz sobie zeby" jak to spiewal Robal. Nie sztuk jest glosno krzyczec, robic zamet, dostc becki i siedziec cicho. But jak kazda forma oporu powinien byc przemyslany i wymierzony w cos konkretnego( i sensownego bo niezaleznie od buntu to podatkow sie nie zniesie).
Niestety zyjemy w ciut cyniczno/oportunistycznych czsach i trzeba troche mierzy sily na zamiary...nawet z buntem ;P
 
 
Grungoholic 


Dołączył: 03 Maj 2011
Wysłany: 2011-05-03, 13:41   

Ale przecież każdy od czegoś zaczynał.Część starszych punków też kiedyś była młoda i chciała nimi zostać,bo to koledzy punki,bo spodobała mi się ta subkultura. Z jednej strony 14 letnie punkówy w trampkach słuchających Green Daya czy Blinków,mówiących naokoło jakie to one są zbuntowane troche wkurza.Część z nich zapewne się zniechęci i poszukają czegoś innego.Ale z tych co zostaną mogą wyrosnąć naprawde dobre Punki.
 
 
Filip 


Dołączył: 04 Kwi 2011
Skąd: Oslo/czasem Warszawa
Wysłany: 2011-05-17, 11:08   

Poniekad racja :P

Mysle ze smutkiem, ze neistety za lat pare taki Green day bedzie uwazany z wogle podwaliny punka i prawdziwych buntownikow w swiecie komercji...
Niestety coraz mniej mlodych siega po stare rzeczy i zadawalaja sie gownem w radiu...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group