Ja ich nie lubię. Dla mnie to banda oszołomów, która potrafi jedynie stać z tabliczkami i głośno krzyczeć. Jeżeli tak im zależy na tym świecie, to zamiast robić kolejne transparenty powinni ruszyć tyłki i naprawdę zrobić coś dla świata. Zaangażować się w akcje ekologiczne, organizować "sprzątanie świata", przeprowadzać jakieś kursy uświadamiające ludzi, jak korzystać z Zasobów ziemi, organizowac zajęcia w szkołach, zacząć pracę społeczną, np. w hospicjum, domu dziecka, wolontariacie, wyjechać na misję do Krajów Trzeciego Świata... NAPRAWDĘ COŚ ZROBIĆ!
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Pojęcie antyglobalizmu znam tyle o ile. Jednak jego założenia uważam za słuszne. A "NAPRAWDĘ COŚ ZROBIĆ" ? Myślę, że robią. Przynajmniej część. Trzeba zrozumieć, że ludzie są wkurzeni, mają prawo demonstrować swój sprzeciw. Bezpośredniej agresji nie popieram, jestem jej zupełnie przeciwna. Jednak dzięki tej grupie krzyczących wkurzonych ludzi część społeczeństwa podchodząca do spraw świata, a szczególnie innych ludzi w sposób "gówno mnie to obchodzi" usłyszy, że są takie problemy jak ubóstwo, wyzysk, łamanie praw człowieka.
Wieczór, a może konkretniej- czego tak nie lubisz w ruchu feministycznym i w Greenpeacie?
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Wieczór, a może konkretniej- czego tak nie lubisz w ruchu feministycznym i w Greenpeacie?
tego, że są.
a tak poważniej. Greenpeace to banda cynicznych chujków, którzy wymuszają na rządach nieracjonalne decyzje, które paradoksalnie są gorsze dla środowiska. Chodzi mi np.: o sprawę elektrowni atomowych, z którymi grinpis strasznie walczy. Elektrownia atomowa nowej generacji jest bezpieczniejsza dla środowiska niż elektrownie konwencjonalne, ale grinpis uwziął się na nie. I tak, dzięki polsko-litewskiej siłowni atomowej, możnaby było ograniczyć pracę eletktrowni konwencjonalnych. ale jak, wiadomo, atom, to samo zło. poza tym to lewaki. nie lubię lewaków.
z feministkami jest gorzej. ich naprawdę nie lubię za to, że w ogóle są. są nieracjonalne.
Greenpis ;) - uwazam ich za jakas sekte. Fakt ze protestuja i proboja chronic to co naturalne, ale wkurza mnie jak ide przez wawe a tu podchodzi do mnie jakis koles i prosi o kase na to. Niech spadaja. To wkoncu ich organizacja i niech sobie kase zbieraja sami od siebie, ja z nimi nie mam nic wspolnego. Z drugiej jednak strony to wyglada inaczej, bo to dzieki nim mamy jakis tam procent uratowanej natury. I teraz pytanie. Czy lepiej siedziec i gnic przed TV i klać na ludzi ktorzy cos chca uratowac jakims sposobem ? Czy lepiej sie zapisac do tej organizacji i byc wystawionym na wyklinanie potencjalnych zjadaczy chleba, którzy to nie cierpią takich organizacji... bo nic o nich nie wiedza ? Bo jak dla mnie, kazda (!!!) ideologia, ogranizacja ma swoje dobre strony, jednak nie zawsze chce sie je zobaczyc.
_________________
Schodami do nieba :) - Teraz pod niebem znaleźć mnie można :)
---
LOVE BUZZ - czyli stąd do wieczności :]
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Temat o punkach, to powiem o punkach. Bez nicków, ale wiem, ze ktoś wcześniej stwiedził, że właśnie najwięcej jest kinderpunków i kinder- wszytkiego. I z tym się całkowicie zgadzam. Co do prawdziwych punków, można stwierdzić, ze są na wymarciu. Nie sztuka mieć ava ze znaczkiem anarchii ( przy czym nie mam nic do autorki tematu- mówię ogólnie) i mówić że anarchia jest jedyną i słuszną ... wiarą?
Cytując:
Cytat:
Anarchia – jedyny słuszny ustrój polityczny opierający się na tym, że nie ma ustroju. Działanie policji ograniczone zostało do zera, konstytucja ma 0 stron. Nikt nie posiada żadnych obowiązków, za to każdy ma tyle praw i lew ile chce. Głową państwa w czasie anarchii zawsze i wszędzie jest wszechmocny nikt. Charakterystyczną cechą anarchii jest to, że im bardziej demoniczna osobowość, tym bardziej jej się podoba ten ustrój. Poza tym, że ustrój ten nigdy nie panował, można stwierdzić, że nawet gdyby panował, to nie napanowałby się długo.
Nie trudno powiedzieć: chcemy anarchii. Ale jakby ona tak naprawdę zapanowała, nawet ateiści (oprócz mnie ;) ) by się modlili o powrót demokracji.
_________________ Żyletką boli, w rzece puchniesz,
kwasy plamią, a gaz cuchnie,
pęka sznur, chce się wyć-
nie ma wyjścia muszę żyć.
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-07-18, 09:51
Dama Kameliowa napisał/a:
Nie trudno powiedzieć: chcemy anarchii. Ale jakby ona tak naprawdę zapanowała, nawet ateiści (oprócz mnie ;) ) by się modlili o powrót demokracji.
Trudno, żeby było inaczej, w momencie kiedy potencjalnemu anarchiście, ktoś -od tak, dla kaprysu- wbije nóż w plecy, tłumacząc się korzystaniem z nieograniczonej wolności czynu.
Popieram Anarchię, ale ja głównie jestem przeciwko politykom itd. Bo my zarabiamy marne grosze, a oni zostają milionerami dzięki nam i NASZYM ciężko zarobionym pieniądzom. Po huja te wszystkie podatki. Siedzą w rządzie i nic nie robią, zajmują się takimi durnymi sprawami jak to że Kaczor Donald nie nosi gaci. Żałosne! Zamiast naprawdę zrobić coś dla kraju oni wolą zrobić tak, żeby to im było wygodnie. Wkurza mnie to wszystko. Anarchia jest przeciwko jakiejkolwiek władzy, ale każdy wie że to niemożliwe do osiągnięcia, bo nie mamy aż tak dużego poparcia. Ale żeby chociaż te świnie nie wzbogacały się naszym kosztem... Czy ja wogóle gadam z sensem? Bo już nie myślę.
_________________ "Jestem za mała by spojrzeć Ci w oczy
Nawet na palcach nie dorastam Ci do pięt"
Więc odpierdol się, zostaw mnie, będę krzyczeć kiedy chce!
Walczę o swoje i nigdy się nie poddam!
Wiek: 22 Dołączył: 31 Sie 2006 Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2007-07-19, 00:52
Ola napisał/a:
Popieram Anarchię, ale ja głównie jestem przeciwko politykom itd. Bo my zarabiamy marne grosze, a oni zostają milionerami dzięki nam i NASZYM ciężko zarobionym pieniądzom.
Zarabiamy ? Naszym pieniądzom ? Tak twierdzić mogą ewentualnie Twoi rodzice, nie Ty.
BTW - przypadkiem nie mylisz anarchii ze zwykłym żądaniem uczciwości ? :).
Pozwolę sobie trochę odbiec od tematu... Myślałam o tym trochę wczoraj- o różnych ludziach i różnych gatunkach muzycznych. I zauważyłam, że najbardziej ograniczoną muzycznie grupą są ludzie słuchający głównie punk (przynajmniej wśród osób, które znam). Czy ktoś też to zauważył? Czy to tylko tak u mnie?
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Ja ostatnio zafascynowałam sie Włochatym i Dezerterem.Jakos nigdy nie wgłębialam sie w ideologie punków.Dopiero ostatnio pochłoneła mnie ona i znajduje jakoś w tym ukojenie.Ludzie nawet nie zdaja sobie sprawe o przesterowaniu w jakim zyja.Nie mowie o sobie,ze jestem punkiem poprostu podoba mi sie ta ideologia.Ludzie na upartego mówią,,prawdziwych punków już nie ma'' ja twierdze inaczej.Ale cały ten pogląd,ze nie powinno sie zyc przeszloscia ani przyszloscia,,bo zycie mozna znalezc tylko w chwili obecnej'',bunt przeciw systemowi(o którym trochę wiem),tolerancja i dążenie do czegos lepszego uwazam za cudowne.Punk rock to wolność i dopiero niedawno zdałam sobie sprawe jaka byłam przesterowana.
Trudno, żeby było inaczej, w momencie kiedy potencjalnemu anarchiście, ktoś -od tak, dla kaprysu- wbije nóż w plecy, tłumacząc się korzystaniem z nieograniczonej wolności czynu.
Teoretycznie anarchia daje nieograniczone prawo do wszystkiego, ale w praktyce jest to chyba najgorsze co mże być. Komunizm też miał być idealny (a był w teori, a praktyka wiadomo jak wyszła). Każdy chce być anarchistą, ale w teori. Bo kto chciałby żyć w mieście, gdzie bałby się wyjść nawet w dzień.
_________________ Żyletką boli, w rzece puchniesz,
kwasy plamią, a gaz cuchnie,
pęka sznur, chce się wyć-
nie ma wyjścia muszę żyć.
Widze co tutaj piszecie i mi żal tyłek sciska. Widze, że niektórzy są troszke ograniczeni do jednej teorii na temat anarchizmu. Nikt nie pomyslał o czymś takim jak moralność ? Może to głupie i naiwne, ale sądze, że nie wszyscy odrazu by się mordowali i okradali bo nikt nad nimi nie stoi. Mój scenariusz wygląda tak, że po powstaniu anarchii na jakims terenie, ludzie po pewnym czasie by podzielili się na dwie grupy społeczne (albo i więcej, ale dwie by się wyróżniały). I tak czy inaczej, anarchia by się skonczyła. Jednak nie należy zapominać, ze człowiek ma cos takiego jak sumienie i mózg i nie musi zabijac zeby zjesc (oczywiscie nie wszyscy to spełniaja). Tak więc anarchia byłaby idealna TYLKO wtedy gdyby stworzyli ją ludzie idealni, którzy nie popieraja mordowania ani złodziejstwa... hmmm hipisi ?
_________________
Schodami do nieba :) - Teraz pod niebem znaleźć mnie można :)
---
LOVE BUZZ - czyli stąd do wieczności :]
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Tak anarchia jest dość wyidalizowana..Nie ma ludzi idealnych a anarchia chyba w to wierzy.Ale moze warto by było spróbowac.Staje przeciwko rzadowi i dzisiejszej polityce ale mimo tego jakos nie moge sobie tego wyobrazic;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum