Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Meredith
2009-12-06, 22:40
Punk's not dead?
Autor Wiadomość
helloihateu 
sucker



Dołączył: 28 Cze 2007
Skąd: tarnów
Wysłany: 2007-08-04, 10:05   

trucizna napisał/a:
glany, masa metalu na rękach, ćwieki, skórzane, obcisłe spodnie i wytarte dżinsy, szelki spuszczone w dół, glany,
Ile mieli tych glanow? :P Tak ode mnie.. punki, prawdziwe punki, sa juz na wyginieciu i zeby spotkac jakiegos w powszechny dzien na ulicy trzeba miec "farta"(?). A kinderpunkow to co krok mozna zobaczyc (glownie dziewczyny, jakies 99% :P).
_________________
 
 
 
trucizna 
.hm.



Dołączyła: 11 Maj 2007
Skąd: sick world o'mine
Wysłany: 2007-08-04, 11:26   

helloihateu napisał/a:
trucizna napisał/a:
glany, masa metalu na rękach, ćwieki, skórzane, obcisłe spodnie i wytarte dżinsy, szelki spuszczone w dół, glany,
Ile mieli tych glanow? :P


dwie pary ;p.
_________________
ptryk i cyk.

jak na deszczu łza.. cały świat nie znaczy NIC.
 
 
 
Czarek 



Dołączył: 05 Sty 2009
Wysłany: 2007-08-23, 12:19   

Może mam tylko 15 lat, może nie mam dużego doświadczenia jak szanowni koledzy forumowicze którzy mają po 21 lat i tak dalej ale moje zdanie jest takie :

Bycie Punkiem , dla mnie oczywiście, nie oznacza posiadania irokeza ,glanów/trampków, spodni w krate i tysiąca naszywek z anarchią. Bycie punkiem to dążenia do naprawy bytu , choćby w własnym mieście , każdy pseudo punk który wytnie sobie irokeza na wakacje , ubierze glany i bedzie chodził po mieście pokazując jaki on jest zbuntowany i tak dalej. Punk nie umrze ponieważ są ludzie którzy jezscze wiedzą o co w tym chodzi ale jeśli bedzie więcej pozerów niż tych "prawdziwków" punk umrze i zostanie muzyka w naszych sercach.
_________________
Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
 
 
 
Domisiek 
No Bass, No Fun



Dołączyła: 10 Sie 2007
Wysłany: 2007-08-28, 02:20   

punk is dead i nie martwi mnie to wcale, bardziej mnie boli to ze coraz trudniej o czlowieka.
_________________
Come as you are, as you were,
As I want you to be...
 
 
 
Czarek 



Dołączył: 05 Sty 2009
Wysłany: 2007-08-28, 12:26   

Domisiek napisał/a:
punk is dead i nie martwi mnie to wcale, bardziej mnie boli to ze coraz trudniej o czlowieka.

napisz coś od siebie a nie tekst piosenki Włochatego ;) :lol:
_________________
Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
 
 
 
Domisiek 
No Bass, No Fun



Dołączyła: 10 Sie 2007
Wysłany: 2007-08-28, 14:52   

Tak sie zastanawiałam, czy ktoś tu słucha Włochatego i bedzie wiedział ze to cytat :P

Wydaje mi sie że w naszych czasach nie ma zbyt wielu prawdziwych punków, bo znów nastała jakaś moda na ta subkulture i az roi sie od kinder-pseudo-punków słuchających kalifornijskich popowych bandów. Ale o tym juz było.

Punk to nie tylko ubiór, jak już sam Szczota napisałes :P
To jeszcze sposób na zycie.
Jednym z 'warunków na bycie punkiem' jest np. niezalezność, wolność, ale co z tego jak dziś jesteśmy zalezni praktycznie od wszystkiego, komórka, tv, komputer?

I ja równiez byłam na imprezie wrock for freedom, a co tam zobaczyłam było straszne.
Ta nasza młodzież (haha- i kto to mówi) myśli że jak pije tanie wina, ma irokeza, agrafkę to jest punkiem. O nieeee, a gdzie dązenie do wolnosci, niezaleznosci?
_________________
Come as you are, as you were,
As I want you to be...
 
 
 
Czarek 



Dołączył: 05 Sty 2009
Wysłany: 2007-08-28, 16:25   

takich to przynajmniej u nas sie tempi , i to jeszcze bardziej niż karaluchy, najpierw sie ich "obsępi" z fajek a potem sie postawi sprawe jasno , zazwyczaj pobijają rekord świata na 500 metrów.

BTW: Dzisiaj na mieście pewna dziewczyna mnie zaszokowała, nie wiedziałem że da sie zmieścić ponad 9 naszywek na kostce.... i w życiu nie widzialem takich czyściutkich, nawet nowych chyba
_________________
Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
 
 
 
Mabh 



Dołączyła: 10 Wrz 2006
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-08-29, 01:02   

Da się, oj da :-D Sama swego czasu miałam duuuużo naszywek :-D Aktualnie nie mam, bo mi się kostki porozwalały, a na nowym plecaku nie mam miejsca.. Ale... dzisiaj dostałam kostkę od kumpla i jeszcze jutro zabiorę się za obszywanie ją naszywkami :-D No, nic nie poradzę, że lubię naszywki... :-D

Ostatnio słyszałam w tv, że Avril nazywana jest królową punku... Nie wiedziałam, śmiać się czy płakać...
Ogólnie, jak dla mnie, punk to subkultura na wymarciu... Coraz rzadziej spotyka się punków, a jak już, to że tak powiem, mających swoje lata... Wydawać by sie mogło, że tylko oni wiedzą o co tak na prawdę w tym chodzi.

P.S. Szczota: naszywki zawsze na początku wyglądają jak nowe, ale spokojnie, z czasem staną się takie jakie powinny być :-D
_________________
Możesz żyć na marginesie, ale żyj tak, aby nie krzywdzić innych.

"If I can't be my own, I'd feel better dead."

www.mabh.blog.onet.pl
 
 
 
izka 
nic.



Dołączyła: 21 Sty 2007
Skąd: podkarpacie.
Wysłany: 2007-08-29, 01:16   

Hobbit napisał/a:
Jeśli zobaczycie punka po dwudziestce to ukłońcie się przed nim, bo moim zdaniem to ostatnie pokolenie prawdziwych punkowców.


hęęę? czy w waszych regionach panuje jakiś masowy zanik punkowców? dlaczego w mej małej, liczącej zaledwie 13 tys. mieszkańców jest spora kupa punków - zarówno przed jaki po 30? gdzie ja żyję? czemu w tak młodym wieku mam okazję poczuć klimat punkowch imprez, z gitarą, tanim winem i krzykami naokoło? to umarło..? może po prostu WY tego nie dostrzegacie (bądź nie chcecie widzieć). albo ja jestem chora psychicznie i wszystko sobie wyimaginowuję. ;-)

helloihateu, żeby spotkać takiego człowieka nie trzeba mieć farta. trzeba wiedzieć, gdzie szukać.

ktoś zarzucił, że tzw. punkowcy są najbardziej zamknieci na nowe 'doznania muzyczne'... wydaje mi się, że niekoniecznie. owi punkowcy potrafią słuchać zarówno punka, reagge, ska, rocka, metau, hip hopu jak i... grunge. uwierzcie mi.


zastanawia mnie, czy zaraz ktoś na mnie naskoczy podkreślając mój 'buntowniczy wiek', usilnie udowadniając swoją wyższość intelektualną...
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2007-08-29, 06:32   

izka napisał/a:
owi punkowcy potrafią słuchać zarówno punka, reagge, ska, rocka, metau

Taaak. Wyślij prawdziwego punka na koncert metalowy, albo prawdziwego metalowca na koncert punkowy :). Będzie młynek. Teraz już ta wojna zanika (może dlatego, że punk również), ale swego czasu była potężna nienawiść na linii punk-metal. Z tego co wiem, to jedyną metalową kapelą, która była akceptowana przez środowiska punkowe był Slayer.

Cytat:
zastanawia mnie, czy zaraz ktoś na mnie naskoczy podkreślając mój 'buntowniczy wiek', usilnie udowadniając swoją wyższość intelektualną...

Tym razem daruję, bo jest rano i mi się nie chce ;). Ale nie martw się, nadrobię przy innej okazji.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
izka 
nic.



Dołączyła: 21 Sty 2007
Skąd: podkarpacie.
Wysłany: 2007-08-29, 14:07   

mam nadzieję, bo poczuję się źle wiedząc, że nikt nie wspomina o 'ilości wiosen' na moim kącie.;)

mówiłam o samej muzyce, a nie sympatii do innych subkultur, ale mniejsza o to.
 
 
 
Czarek 



Dołączył: 05 Sty 2009
Wysłany: 2007-08-29, 17:11   

punk to nie wygląd tylko to co sie czuje , wygląd to już całkiem inna sprawa , zazwyczaj kiedyś Ci którzy mieli takie a nie inne poglądy byli poprostu wyrzutkami społeczeństwa i sie ubierali tak bo ich na to było tylko stać.
_________________
Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
 
 
 
izka 
nic.



Dołączyła: 21 Sty 2007
Skąd: podkarpacie.
Wysłany: 2007-08-30, 10:20   

a mnie się zdaje, że ubierali się tak, by pokazać, że mają w dupie dobry smak i normy społeczne. grubość portfela nie była tego głównym powodem... chyba nie chcesz mi powiedzieć, że ktoś robił sobie wielkiego, kolorowego irokeza na głowie, ponieważ tylko na to było go stać..

ale co do tego pierwszego - muszę się zgodzić. ;-)
 
 
 
Czarek 



Dołączył: 05 Sty 2009
Wysłany: 2007-08-30, 10:25   

ja żyje teraz a to co było i co będzie nie gra większej roli , jeśli jest ktoś kto jest z tamtej epoki to może by nam to rozwinął ale chyba nie ma takiego kogoś a moi znajomi to góra 35 lat więc też niebyt. :-D
_________________
Jestem wredny i zmęczony.
Sikam napalmem i jem drut kolczasty.
 
 
 
Olivka 
Olivka



Dołączyła: 27 Sie 2007
Wysłany: 2007-08-30, 11:07   

[quote="trevor"]
Maryha napisał/a:
KINDER to nie poglady tylko styl.



Zgadzam sie z tym,ja sama nie jestem punkowa i sie za taka nie uwazam,ale troche wkurzajace jest widziec te wszystkie "kinder punki" ktore tak sie ubieraja wszedzie rysuja czachy itd.A niektorzy nawet nie sluchaja punku tylko techna a w wyjatkach posluchaja Avril Lavigne sum41 czy green day i to naprawde bardzo rzadko,wiem bo znam mnostwo takich osob :-(
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group