Wysłany: 2008-05-30, 11:07 Faith No More & Mike Patton
Aż dziw bierze, że na forum nie ma jeszcze tematu o najsławniejszym chyba zespole, w którym grał Mike Patton. Takie kawałki jak Ashes To Ashes czy Epic to przecież kultowe melodie rocka w ogóle.
Wspomniany wcześniej artysta to jak dla mnie geniusz muzyczny, który nie boi się eksperymentować z dźwiękami i różnymi stylami. Udzielał się gościnnie w wielu zespołach w rozpiętości gatunkowej oscylującej między dźwiękami ciężkich metalowych gitar, przez rockowe brzmienia do jazzowo-elektronicznych i funkujących klimatów. Jego projekty, takie jak np. Fantomas, budzą powszechy zachwyt wśród fanów rocka (i nie tylko).
Zapraszam do udzielania się n/t FNM jak i samego Pattona (wraz z jego projektami).
Taaa ten zespół znajduje się w mojej najwyższej czołówce kapel, przy GNR, PJ, Nirvanie, AiC. Niepodrabialny głos Mike'a, fantastyczne płyty z zaakcentowaniem na "Album of the year". Świetna jest też kapela Peeping Tom z Mike Pattonem, Fantomas to trochę nie te klimaty co lubię ale z samego szacunku i drogą selekcji sobie czasami posłucham.
Nie mają z grunge praktycznie nic wspólnego ale mieli wpływ na to że zacząlem słuchac Alicji.
Stripsearch, Easy, Midlife Crisis, Ashes To Ashes, Everything's Ruined i wiele wiele innych - to są prawdziwe delicje. Nie ograniczam się do składu z Pattonem, Chuck Mosely też dawał radę, ale nawet starsi fani po nim nie płakali kiedy Majk dokooptował się do FNM ( a raczej Gould i Bordin go wchłonęli).
POLECAM!!!
Najbardziej cenie Faith No More za oryginalność. Yep, to jest to, łaczą świetnie rózne style tym samym tworzac swoj znak rozpoznawczy. Wg mnie to jest bardzo trudne, takie łaczenie, im sie udało. Ashes to Ashes, Paths of Glory w ogole Album of The Year b. lubie. No i Patton, przyjemnie sie słucha. Lubie jego wokal, nawet bardzo :D To ciekawe, w ilu aranzacjach sie chlopak odnajduje. Tak jakby mogl zaspiewac wszystko. Oczywiscie z przymruzeniem oka, nie mowie tu o operach. Z pobocznymi jego projektami nie jestem osłuchana, jeszcze ;] Niech sie tylko semestr skonczy a Patton idzie na odstrzał.
No wznawiaja działalności. Jak powiedział Patton, jest to wyłącznie robione dla kasy, ale czy komuś to przeszkadza?? Mają zapewnione wykupione wszystkie bilety, w każdym europejskim mieście, bo co jak co, ale zobaczyć/usłyszeć Faith No More na żywo, chyba każdy dałby się za to pociąć.
Potwierdziły się pogłoski o występie Faith No More w tym roku w Polsce. Amerykańska grupa wystąpi w lipcu 2009 r. na festiwalu "Heineken Open'er" w Gdyni.
W lutym tego roku Faith No More ogłosiło powrót do wspólnego grania. Zespół zapowiadał, że będą występować tylko w Europie i że nie planowane są żadne koncerty w Stanach Zjednoczonych. Mniej więcej miesiąc później pojawiły się informacje, że grupa wystąpi w Polsce w czerwcu na "Szczecin Rock Festival", jednak nie zostały one potwierdzone. Mimo to kalwiszowiec Faith No More Roddy Bottum, powiedział: "Nie trać nadziei, Polsko. Jesteście bliscy i drodzy naszym sercom!" Jak widać, nie rzucał słów na wiatr.
Wybiera sie ktos? Na mnie nie liczcie, mam plany na wakacje. Niestety? Zreszta, kto inny przyjezdza we wrzesniu <jupi>
Rozumiem, ze jordi, Chainer i Moth na stowke bedziecie?
Oto zapisane wrażenia koncertowe, jakoś wcześniejszymi szczególnie sie tak nie podniecałem tym razem bardziej emocjonalnie do tego podchodzę ze zrozumiałych przynajmniej dla siebie względow.
Ja bardzo cenie Faith No More, ale troche jakby nie ogarniam :D To jest momentami tak dziwne i tak oryginalne, że chyba musze jeszcze do tego dojrzeć :D U mnie w playliście wiecznie będzie "Easy" mimo że to tylko cover, ale ja wlaśnie z tą piosenką zespół kojarze;)
_________________ 'Loneliness it shadows me, quicker than darkness...'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum