Wysłany: 2006-07-08, 10:00 Kyuss/Queens of the Stone Age
nie chce mi się pisać czegoś nowego, to skopiuję z inniejszego forum moje wynurzenia na ten temat:
Cytat:
Dwa zespoły w jednym temacie. Tym, co je łączy jest osoba Josha Homme'a.
Kyuss powstał pod koniec lat 80. w Palm desert w pustynnej części Kalifornii. Nie jest znany szerokiej publiczności, niestety, bo Josh i koledzy stworzyli naprawdę przełomowe dzieła. O Kyussie mówi się, że to najbardziej niedoceniony zespoł rockowy. Oni stworzyli podwaliny pod nową falę stoner rocka, czyli tzw. Palm Desert Scene. Dwie ciekawostki: ich wielkim fanem był Dave Grohl. Lubił ich tak bardzo, ze kupił kilkanaście egzemplarzy "Blues for the Red Sun" i rozdawał znajomym. To podobno za jego wstawiennictwe Kyuss pojechał w trasę z Metalliką. Na tej trasie na pierwszym koncercie Josh i spółka tak wymietli, ze publicznośc nie chciała słuchać gwiazdy wieczoru.
Dyskografia:
Sons of Kyuss (1990) - rarytas, tylko kilkaset sztuk wytłoczono
Wretch (1991)
Blues fot the red Sun (1992)
Welcome to the Sky Valley (1994)
...And the Circus Leaves town (1995)
QOTSA powstał kilka lat po rozpadzie Kyussa. Dopiero z tym zespołem Josh odniósł komercyjny sukces. Oprocz Josha jedynym stałym członkiem był basista Nick Olivieri, który wcześniej gral w Kyussie, a następnie w The Dwarves. Jednak w 2004 roku został wyrzucony przez Josha. Na płytach QOTSA pojawili się do tej pory min.: Mark Lanegan, Dave Grohl, Billy Gibbons, Shirley Manson.
Dyskografia:
Queens of the Stone Age (1998 )
Rated R (2000)
Songs for the deaf (2002)
Stone Age Complications (2004) - zbiór rarytasów
Lullabies to paralyze (2005)
Over the years and through the woods (2005) - live
obydwa zespoły należą do moich ulubionych. Josh stworzył swoje oryginalne, niepodrabialne brzmienie. Jak dla mnie jest jednym z najlepszych gitarzystów. A koncert QOTSA w stodole będę do końca wspominał z łezką w oku
aha, no i jeszcze dorzucę fakt, że QOTSA czasem bywa podpinane pod postgrunge, ale moim zdaniem to przegięcie.
wieczór: Qotsa jest dość znaną kapelą, Kyuss chyba mniej ale również znana (choć już nie istnieje). Co do określania Qotsa mianem kapeli post-grunge'owej sam nie wiem.. nagrywali z nimi wielcy tego gatunku... Na "Rated R" gościli Mark Lanegan oraz perkusista Barret Martin ze Screaming Trees (wcześniej Homme się tam udzielał) czy choćby Dave Grohl na bębnach na płycie "Songs For The Deaf". Kapela na pewno nietuzinkowa i godna uwagi!
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Na "Rated R" gościli Mark Lanegan oraz perkusista Barret Martin ze Screaming Trees (wcześniej Homme się tam udzielał) czy choćby Dave Grohl na bębnach na płycie "Songs For The Deaf".
tak, wiem o tym. Mark wspaniale uzupełnia Josha jako drugi wokalista szczególnie na "Pieśniach dla głuchych".
Jakby ktos nie wiedział QOTSA oznacza Queens of the Stone Age...
Queensów na dysku mam 3 płyty:
-Lullabies To Paralyze
-Queens Of The Stone Age
-Songs For The Deaf
Jeśli o mnie chodzi to mogę powiedzieć, że nawet lubię ich sobie często posłuchać i uważam ich za dość dobry zespół. Mają kilka niezłych utworów, ale jakoś nie potrafią mnie oni porwać.... czasem mi czegoś brakuje, a za długie ich słuchanie kończy sie nudą...
_________________ "Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
a u mnie wręcz przeciwnie, każde przesłuchiwanie płyt QOTSA to dla mnie obcowanie z geniuszem Josha (bo trzeba spojrzeć prawdzie w oczęta QOTSA to on) i przeżycie prawie mistyczne:P. To moim zdaniem też jeden z najlepszych koncertowych zespołów (koncert w stodole - full-ekstra-super-duper wypas :P)
wieczór: koncerty na żywo odbiera się zupelnie inaczej;) Fakt udowodniony!
Swapp wybiera się do Pragi na PJ.. aż sie boje jak się potem bedzie miesiacami podniecal
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
mam stodołowy gig też na dysku, tak jak i kilka innych ich gigów. Za każdym razem są w świetnej formie. To, że oni są jednym z najlepszych zespołow koncertowych to też fakt udowodniony.
PJ w Pradze, też bym pojechał, ale pewnie nie ma już biletów. Kurde jakbym wiedział, że Richards spadnie z palmy na łeb tobym nie kupował biletu na Stonesów ino na PJ. To tak tytułem offtopicu :P
Owszem, po dobrym występie zespołu wzrasta zainteresowanie nim. Niejednokrotnie sam się o tym przekonałem. To takie fajne uczucie - jesteś na koncercie i zastanawiasz się czemu już wcześniej nie wsłuchałeś sie w ich dyskografię, a znałeś tylko pojedyńcze utwory. Działa to też oczywiście w stronę odwrotną.
Bilety na koncert PJ jeszcze są, trzeba dobrze czytać forum :P W razie wątpliwości pisz do mnie na PM
_________________ "Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
No jak mi przyślą kasę za dziadków, to się zasanowię na Pragą.
A wracając do QOTSA, to, to co napisałeś oczywiście jest prawdą. tylko, że u mnie było "w stronę odwrotną" czyli już przed gigiem byłem Queensowym fanem, a wszystko dzięki Dave'owi Grohlowi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum