[ Dodano: 2007-04-16, 17:08 ]
A. występi gościnnie, a płyta się nazywa "Era Vulgaris" ;). Dziękuję. :) A wiadomość z 16.02.07r. podało THE NIN Hotline ;)
Zespół dobry, a pierwsze płyty albo "Fragile" to nawet badzo dobra sprawa. Niestety, ostatnio można zauważyć zniżkę formy kapeli, co owocuje dwoma dupowatymi longplejami: "With Teeth" i totalnie spieprzonym "Year Zero", który jest tak nudny i rozmemłany, że aż strach. Panowie muzycy dziadzieją. ; d
Zależy jak dla kogo ostatnie dwie płyty są dupne. Na każdej płycie Trent chce umieścić powiązania innego stylu. Tak dla przykładu płyta pierwsza Down in it jest połączeniem hip-hopu z rockiem industrialnym, jak to się hucznie nazywa. Na każdej płycie Trent kombinuje, więc może dla Ciebie ostatnia płyta jest za bardzo industrialno-elektroniczna?:>
Dobrze, że Trent szuka ciągle czegoś nowego, ale, wg mnie, poszedł w złym kierunku. Na "Fragile" było zajebiście, zagłębił się w spokojniejsze klimaty, bardziej 'ambientowe?', to mi odpowiadało. Świetny klimat miały te pieśni. Na "With Teeth" nie widzę żadnego eksperymentowania, to do bólu schematyczne granie, nie ma tam nic nowego. To jedynie sprawne rzemiosło. Co do ostatniej płyty, nie jest dla mnie za bardzo elektroniczna, ona po prostu mnie nuży, kończy się w połowie, dalej jest już tylko powielanie tego samego.
Przecież przesłuchałeś płytę tylko raz. Po pierwszym razie nigdy nic nie wynika z płyt NIN. Z płytami NINów trzeba się pzrespać, przesłuchać sto razy. To nie są sialalajki, że od razu wpadają w ucho. A najnowsza płyta jest na bardzo wysokim poziomie. Lepsza od Halo 19 i ogólnie jedna z lepszych.
Nie za bardzo elektroniczne, elektroniki na ich płytach zawsze było dużo, w końcu to industrial. To prawda, że na tej płycie jest jej więcej, a mniej gitarowych brzmień, ale nie w tym rzecz. Napiszę coś jeszcze jak przesłucham ją znów.
Ostatnio zdobyłam dwie pierwsze płyty NIN. Ale przyznam się, że nawet nie przesłuchałam ich dokładnie, choć nie jest to u mnie normalne.. Problem w tym, że za każdym razem wkręca mi się jeden utwór ( "Something I can never have" i "Hurt") i nie mogę ruszyć dalej. "Something I can never have" jest jednym z najlepszych dokonań muzycznych, które w ostatnim czasie poznałam. Zamurowało mnie. I myślę, że powoli, powoli ruszę też z resztą.
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum