Wysłany: 2007-08-10, 13:39 Rage Against The Machine
Rapcore, który da sie lubić.(:D) Nie przeapdam za łączeniem rapu z rock'n'rollem ale RATM to wychodzi znakomicie. Jakie jest Wasze zdanie o tejże kapeli ?
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Ostatnio zmieniony przez trevor 2007-08-10, 14:17, w całości zmieniany 1 raz
Świetna kapela, świetny gitarzysta - bardzo lubię. Kiedyś nie mogłem się przekonać, teraz zasłuchuję się namiętnie. Ulubiona płyta ? Bez dwóch zdań Renegades. Wszystkie CDki aż promieniują energią. Wielki pozytyw, szkoda że mulą coś ze swoją reaktywacją...
Nie znam zbytnio ich twórczości ale pare piosenek posiadam... i lubię czasem posłuchac. Naprawdę niesamowity i orginalny zespół... słuchając Killing in the name of można wpaś w niezły trans:P
Racja humi koncert wart byłby przeżycia:]
_________________ so, so you think you can tell heaven from hell
blue skies from pain
can you tell a green field from a cold steel rail?
a smile from a veil?
do you think you can tell?
Ich pierwsza płyta jest znakomita. I Evil empire. Zresztą bardzo dobrze wychodzi im to, co robią. Ciekawie by było na ich koncercie jakimś. ;]
Mam nadzieję że wg CIebie Evil empire to nie pierwsza płyta ... A tak odrazu to powiem , że fakt ich pierwsza płyta Rage Against the Machine wymiata od Bombtracka po Freedom ;p
hmm poszedłbym na ich koncert , musi być niezła zadyma xD
Morello i Rocha dobry sqad , miażdzyciele świetnie mieszający style muzyczne !!!!
_________________ When Zen ends , Ass Kicking Begins :>
The Battle of Los Angeles i reszta jest milczeniem. Drugiego takiego basisty jak Tim z gromnicą szukac :P
Moth napisał/a:
Renegades
Kick Out The Jams i reszta jest milczeniem. Choc to cover, ale jaki
Jeden z mych ulubionych zespołow. And the rest is silence :P Sa swietni, bez dwoch zdan.
Niby sie reakywowali, niby koncertują, moze by tak cos nowego nagrali a nie sie opier.. niczają ;)
RATM jakieś 2-3 lata temu był moim zespołem nr 1. Uwielbiałam ich. Zepsułam sobie przez nich basy w głośniku :p
Do tej pory lubię ich słuchać, ale już nie z taką częstotliwością jak kiedyś. Powala mnie moc "Rage Against The Machine", inność "Evil Empire" (i mojej na dziś dzień ulubionej ich piosenki "Snakecharmer") i "Renegades". Nie przepadam za to za "Battle of Los Angeles", nie chciała mi nigdy za bardzo wejść :)
A co do szczerości ich poglądów... Jakoś nie wierzę kolesiom tak nastawionym na lewicę jednocześnie tak świetnie organizującym swoją karierę pod względem napływu kasy jadąc na naszywce z Che Guevarą. I robiąc reaktywację, jednocześnie nic nie wydając i nie organizując. To takie moje małe uwagi poza muzyką ;)
sadze, ze w przeciwienstwie do nastolatkow obnoszacych sie z wizerunkiem guevary, de la rocha i spolka co nieco o tym czlowieku wiedza. to osoby sluchajace tego zespolu tylko ze wzgledu na warstwe melodyczna moga sie burzyc, skad ten motyw sie bierze, a przykro, ze tacy wlasnie sluchacze nie maja bladego pojecia nt. mumii abu-jamalu lub ezln-u, a sluchaja ratmu, zeby sie wypogowac.. zespol jak najbardziej cenie, jak rowniez pozostale grupy/projekty jego czlonkow, typu inside out czy the nightwatchman, wylaczajac nieszczesny audioslave, jako grupe, ktora moim zdaniem nigdy nie powinna powstac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum