Powiedzcie kochani co to za utwór od 0:30 się zaczyna. Nagrałem to kiedyś na kasecie z radia BIS chyba ze SRTEFY MIEJSKIEJ Noviki i Lexusa ale niestety nie wim do tej pory kto to tak pięknie gra
Ja nawet lubię muzykę elektroniczną, ale nie słucham konkretnie jakiś wykonawców czy zespołów. Najczęściej pojedyncze utwory, ale jeśli już, spodobała mi się większość piosenek The Prodigy, Angelspit, God Module oraz Dioxyde ;)
Ostatnia solowa płyta Stevena Wilsona (Porcupine Tree, Blackfield, No-Man) to właśnie takie zabawy elektroniką. Może nie tak eksperymentalne jak NIN, ale bardzo w moim guście. A w tym roku wydaje kolejne solowe dziecko, plus nowy projekt z Mikaelem Akerfeldtem. Doczekać się nie potrafie.
A w tym roku wydaje kolejne solowe dziecko, plus nowy projekt z Mikaelem Akerfeldtem.
praca z Akerfeldtem zawsze wychodziła na dobre - w dwie strony. ale po ostatnich dokonaniach Wilsona z Anathemą (tj. wbiciu jej ostatniego gwoździa do trumny), trochę się obawiam.
ale po ostatnich dokonaniach Wilsona z Anathemą (tj. wbiciu jej ostatniego gwoździa do trumny), trochę się obawiam.
Zgodzę się, "We're Here Because We're Here" to słaba płyta..ale Wilson nie miał tutaj nic do powiedzenia w zakresie tworzenia muzyki, on tą płytę jedynie miksował. Jeśli chodzi o Corrosion of Storm (nowy projekt), tutaj Stefan gra pierwsze skrzypce jako współtwórca materiału i masteringowiec, a w tej roli mnie jeszcze nie zawiódł. No może poza The Incident.
Polecam projekty Rekombinacja (breakcore) i (jakże podobna nazwa) ddekombinacja (połączenie breakcore i rapu). Obydwa bandy wrzuciły za free swoje nagrania, można je gdzieś w sieci znaleźć (już nie pamiętam gdzie, ale chyba na ich profilach na laście sa jakies linki).
Chciałem wstawić wideo, lecz pliki są chyba prywatne? Załadowane na Vimeo i prawdopodobnie nie można, tak od sobie nimi rzucać po forach.
Więc wstawaim linka, gdzie można nacieszyć uszy i oko BOILER ROOM - THOM YORKE 30 MIN MIX
Miłego słuchani i oglądania ')
Trochę jak brzmienia z mario. Zespół punkowy miejscami.
Spopularyzował się na piosence alice practice która wcale nie jest czymś nadzwyczajnym ponieważ jest z milion innych kawałków CC które są 2343298436249236 razy ciekawsze.
nic dziwnego, na pierwszej płycie grali dość typowy 8 bit hardcore.
doskonały zespół. zniszczenie na koncertach i na płytach, ale z tą ambitnością bym nie przesadzał, to punk na syntezatory. no i alice practice jest ich jednak prawie najlepszą piosenką. najlepsza jest ta:
Nie wiem czy w ogóle jest sens klasyfikować CC bo ten zespół jest dość różnorodny. 2 płytka nie jest wolna od popo-electro-dancowych kawałków takich jak Pap Smear lub Intimate (nie potępiam tego a nawet "lubiam"). Jednakże uważam CC za całkiem alternatywny i ambitny duet... no i oczywiście marzę o koncercie :] był ktoś? proszę o relację jeżeli jest tu takowy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum