Trochę dziwny temat jak na forum grungowe, ale już spieszę z wyjaśnieniami ;).
Ostatnio zepsuła mi się ładowarka do mp3, więc nie mogę swojej używac, wiec pożyczyłem od brata. A mój brat jak przystało na 1 gimn. słucha paktofoniki, linkin park, troche takich piosenek, które usłyszał na filmikach z cs-a no i właśnie eminema. Jako, że Pan niedawno wydał swoją nową płytę, poprosiłem, żeby mi ją włączył. Bo już jakoś mi głupio spacerować z psem bez muzyki - każdy ma przecież swoje przyzwyczajenia.
No więc idę na spacerek, zaczyna się płyta takim narkotykowym intrem, później wchodzi piosenka 3am i sam nie wierzę własnym uszą, bo zaczyna mi sie to wszystko podobać, a cała płyta jest zajefajna wyłączając tak z 2-3 piosenki.
Co więcej na owym odtwarzaczu znajdowało się 50 piosenek tego artysty, więc wraz z kolejnymi spacerami poznawałem coraz to nowe piosenki i część z nich ( bo nei wszystkie przypadły mi do gusty),a szczególnie te zrobione ' na poważnie' okazały się być bardzo fajne xd.
Są dobre bity, wpadające w ucho i co najważniejsze są niepowtarzalne teksty, które chcą coś przekazać, a niekiedy teksty, są wręcz mądre ;).
Tak wiec od mniej więcej tygodnia zaczynam nucić sobie hip - hopowe kawałki Eminema xD.
Tak na wstępnei takie kawałki co mi się najbardziej spodobały:
Mi się bardzo podoba ostatni hit "Beautiful". W ogóle uważam że ma naprawde sporo świetnych kawałków, praktycznie każdy robiony na poważnie jest wart uwagi. Wkurzają mnie tylko te hity robione jako "zwała", obrzydliwe teledyski, beznadziejne teksty, obraźliwe z reguły. Mimo wszystko nie ulega żadnym wątpliwosciom że jest to jeden z najlepszych białych raperów (jak nie najlepszy).
_________________ 'Loneliness it shadows me, quicker than darkness...'
Co do tych hitów, to właśnei kiedyś mi się one strasznie nie podobały i faktycznier ja neiktórych nei mogę słuchac (typu: ass lika that itp. xd), jednak np. taki without me jest godny uwagi.
A co do obrażania itp. to trzeba zauważyc ze sztuka miała okresy właśnei takiego buntu i orażanai się, a niekiedy była karykaturą samej siebie - prace szwajcarskich dandystów. Tak więc mając w pamięci te wszystkie poważne piosenki, myślę, że te "zwały z innych" robione są włąsnie w klimatach takiej karykatury.
Strasznie nie lubię białych raperów, którzy na siłę chcą być jak czarni. A w samym rapie trochę siedzę.
Phii.. Naprawdę masz 21 lat? Czemu twierdzisz że murzyni, tylko murzyni są dobrymi raperami? Eminema nie słucham, ale jakby nie było, jest jednym z lepszych raperów jakich znam. Co to w ogóle porównanie że chce być jak murzyni?
Czemu twierdzisz że murzyni, tylko murzyni są dobrymi raperami?
A twierdzę ? : o gdzie ?
kiriell napisał/a:
Eminema nie słucham, ale jakby nie było, jest jednym z lepszych raperów jakich znam.
Mało raperów znasz w takim razie ;).
kiriell napisał/a:
Co to w ogóle porównanie że chce być jak murzyni?
Norbert napisał/a:
Skąd wnioskujesz, że eminem chce tak iwłaśnei byc?
Odpowiem cytując polskigo klasyka gatunku:
Mógłbym przecież nawinąć że mój styl to diament
Że mam dom jak zamek, a w nim 50 kamer
Że śmigam po ulicy z ganem Magnum
Nawet Pan Bóg nie zmieni krainy karłów
Proszę nie wariuj.
Jeśli liczysz na dziwki, fureksy, koktajle
Na pannę co robi spox to i owo
Jeśli liczysz na śliwki, diureksy, kopalnie
Na saunę
To dobij koks i chuj z tobą.
Chyba nie zrozumiałeś. Cytat odnosi się do "elo-raperskiego" stylu życia. Łańcuchów, czapeczek, luźnych ciuchów, fur, wijących się lasek. Gangsta. Co w przypadku białych raperów wygląda co najmniej śmiesznie.
Norbert napisał/a:
A tak na poważnei to ja też kiedyś myślałem dopóki nei miałem okazji przesłuchac jego piosenek i wsłuchac sie w teksty
Ty poważnie tak niskie wymagania masz, czy tak słabo znasz angielski?
Chyba nie zrozumiałeś. Cytat odnosi się do "elo-raperskiego" stylu życia. Łańcuchów, czapeczek, luźnych ciuchów, fur, wijących się lasek. Gangsta. Co w przypadku białych raperów wygląda co najmniej śmiesznie.
Zrozumiałem, tylko, że tu nie o to chodziło, bo to normalka, że w większości przypadków muzyka, którą robisz utożsamia się z jakimś wizerunkiem. Śmiesznie wyglądali też metalowcy z lat 80, swoich obcisłych strojach, ale hmm przecież o to chodzi w końcu? I proszę, nie generalizuj, bo nie rozmawiamy o wszystkich.
Moth napisał/a:
Norbert napisał/a:
A tak na poważnei to ja też kiedyś myślałem dopóki nei miałem okazji przesłuchac jego piosenek i wsłuchac sie w teksty
Ty poważnie tak niskie wymagania masz, czy tak słabo znasz angielski?
O, widzę, że zaczynamy używać personalnych argumentów.
nie mówię, ze wzszystkie mają genialne teksty, ale inne zaliczą do tych, kiedy ktoś robi metalową rzeźbę o wyglądzie pisuaru, którą nazywa fontanna i to też znalazło swoje miejsce kiedys w jakiejś galerii sztuki, wiec czasem cos co ma byc na celu pewną karykaturą lub anty-sztuką, też jest sztuką,a w tym wypadku może byc wartościową muzyką.
I pozdrowienia dla Pana z wysokimi wymaganiami, dobrą znajomością angielskiego i wysoką kulturą osobistą ;].
Zrozumiałem, tylko, że tu nie o to chodziło, bo to normalka, że w większości przypadków muzyka, którą robisz utożsamia się z jakimś wizerunkiem. Śmiesznie wyglądali też metalowcy z lat 80, swoich obcisłych strojach, ale hmm przecież o to chodzi w końcu? I proszę, nie generalizuj, bo nie rozmawiamy o wszystkich.
Ale to nie o to chodzi. Rap w wykonaniu czarnych znacząco różni się od tego w jaki sposób wykonują go biali. Mozna powiedzieć, że to zupełnie inny styl, inny flow, inna aranżacja. I śmiesznie to wygląda, kiedy "białas" próbuje wystylizować się na murzyńskiego rapera. To po prostu nie pasuje. Podobnie jak jazz czy blues w wykonaniu czarnych jest zupełnie inny od tej "białej" odmiany. Nie twierdzę, że jeden jest gorszy od drugiego, tylko po prostu tak jak niebieskooki blondyn nie będzie murzynem, tak Eminem nigdy nie będzie dobrym raperem, przynajmniej dopóki nie przestanie być "białym czarnuchem".
Ja myślę, że na to, że eminem jest taki właśnie 'elo-raperski', wynika z dzieciństwa i tego, że dorastał wśród takich czarnych ziomow i brał udział w bitwach przeciwko czarnym. Stąd może to zaczerpnięcie wizerunku. Co do rapu białych, to rzeczywiście jest z góra odmienny, ale dla mnie to są tak jakby już dwa różne gatunki muzyki.
A co do eminema, to widziałem wiekszych białych czrnuchów, więc on nie jest akurat biorąc pod uwagę ten jego wizerunek, najgorszy xd.
A i jak już mówiłem, powtórzę się, dla mnie, to towarzystwo w jakim się wychowywał miało właśnei na to wpływ. Szkoda tylko, ze nei pamiętam, wktórych utworach, ale odnosił się własnei do tego, że jest biały (w sensie sceniczno-muzycznym).
Eminem to zdecydowanie ten raper, który odpowiada mi najbardziej jeśli chodzi o tych, których dopadło zjawisko komercji. Jego teksty do mnie dochodzą najbardziej, technika jak i pasją z jaką rymuje na prawdę może się podobać. I ten klimat. Dwa oblicza: ciemne i jasne. Slim Shady i Marshall Matters. Coś niesamowitego....
Ogromną uwagę zwracam na teksty piosenek, jako że w 90% je rozumiem(po angielsku), i nawet z początku nieciekawa piosenka zaczyna mi się podobać, gdy skupię się na tekście - o ile jest oczywiście mądry, a nie tylko oooł aj low ju bejbe forgiw mi plis. I własnie za to lubię Eminema, że nie jest kolejnym raperem, którego utwory są tylko o nagich laskach, mocno zakrapianych imprezach, ćpaniu czy wydawaniu kasy na kolejny zegarek Rolexa.
Zatem apel z mojej strony - nie oceniajcie kultury hip-hopowej przez pryzmat 50 Centa!
_________________ Ona jest czernią i bielą,
Ona jest smutkiem i nadzieją
Ona ostatnią Bogu wybranką
Moją sekretną siostrą i kochanką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum