Dziwi mnie tylko to ze raptem po jego smierci wszyskie stacje zaczęły puszczac jego muzyke. Wracam wlasnie z baru gdzie na ciagle "leci" mtv i co widze... michael non stop...
chat_noir napisał/a:
Zawsze tak jest:) Po śmierci Niemena też w kółko leciał "dziwny jest ten świat" na przemian z "pod Papugami", podobnie po śmierci Grechuty. Nie wspomianając o tym co działo się po śmierci Jana Pawła II - wielka żałoba, msze, wspólne śpiewanie, jednanie się kibiców itd - a teraz co?
lather napisał/a:
Media z wszystkiego zrobia sensację.
Już gdzieś o tym pisałam, ale powtórzę: NA TRUPACH ROBI SIĘ NAJLEPIEJ INTERESY - moje osobiste spostrzeżenie, nie musicie się z tym zgadzać
Dlaczego i jak?
Np. weźmy postać JP II. Pamiętam jak po śmierci trafiały do księgarni, kiosków różne kolekcje, książki i dodatki - różańce (większość w magazynach i czasopismach). Moim zdaniem jest to zwykłe naciąganie ludzi wykorzystujące jego sylwetkę.
Marilyn Monroe trafiła w sidła popkultury... codziennością jest spotkać osobę w koszulce bądź innej części garderoby z jej wizerunkiem. Stała się swoistą ikoną i legendą tak jak Cobain. Nasuwa mi się pytanie co się stanie z Jacksonem...
Co do MTV i M.J.:
Możliwe, że zwykły, szary, zapracowany śmiertelnik nie zwracał uwagi na jego twórczość. Po śmierci dotarł do niego pewien impuls "Kurcze, nie miałem okazji poznać jego dorobku..." bądź "Kim on w ogóle był..."
PODSUMOWUJĄC: uważam, że nie tylko stacje telewizyjne wykorzystują wizerunek (TRUPA - póki jeszcze ciepły). Nie wiadomo kiedy następna taka okazja się powtórzy.
Dziś oglądałem jakieś informacje i podawali co wynikło z sekcji zwłok:
-ważył 50 kg
-był łysy, nosił perukę
-w żołądku nie miał żadnego jedzenia tylko tabletki
Chyba ostatnio rzeczywiście za wesołego życia nie miał.
A na trupach zawsze sie najlepiej robi interesy, z JPII dobry przykład, a i Kurt też przecież zarobił sporo po śmierci.
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Chyba ostatnio rzeczywiście za wesołego życia nie miał.
On nigdy nie miał fajnego życia. Miał okropne stosunki z ojcem (nie pozwalał mu mówić do siebie tato i zmuszał do pracy, niekiedy nawet bijąc), od dziecka był w szołbiznesie, praktycznie nie miał życia prywatnego... Poza tym takie traumy z dzieciństwa niezbyt dobrze musiały się odbić na jego psychice, nie mówiąc o wiecznym śledzeniu przez paparazzich. Kto by był normalny w takich warunkach?
Szkoda mi Michaela jako człowieka i artystę(choć zaznaczam fanem jego twórczości nie byłem i nie jestem)lecz szanuję gusta innych.Niestety żywot Jacksona pokazał jak świat potrafi być okrutny, bo przynajmniej dla mnie był on człowiekiem w głebi duszy dobrym lecz bardzo zagubionym poprzez to co go dotknęło w życiu i poprzez ludzi jakich napotykał na swej drodze.
Dobrze umrę, lepiej sprzedam. Chore, ale prawdziwe.
W wieku 6 lat znałam muzycznie tylko jego. "Liberian girl" to dla mnie smak dzieciństwa - jak balonówka i egzotyczny soczek z torebki. Nie rozumiałam żadnego tekstu, a mimo to czułam, że muzyka jest to wielka. Nie pomyliłam się - muzycznie Michael był i jest geniuszem. Jakim był człowiekiem?
"Nic, co ludzkie, nie jest mi obce"
Ale dajmy sobie z tym spokój.
_________________ ***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
Ale posmiertnie taka szopkę mu robic? A może tak chcial? Poryty, dziwny człowiek, ale chyba wlaśnie taki musi być dobry artysta ;)
A co zapamiętalem? MTV Awards o ktorym na pewno juz tu wspominalem jeszcze za zycia tego pana.......
Też oglądałem i rzeczywiście miał przejebane dzieciństwo, ale on naprawdę jakoś tak dziwnie się zachowywał w tym filmie.
A i czytałem ostatnio też artykuł chyba w przekroju o nim i tam było powiedziane, że tą smiercią uratował swoją karierę i stał się właśnie legendą, no i coś w tym jest, przypomina mi się teraz jakaś audycja w 1 - 'posłuchajmy teraz tego genialnego skrzypka, szkoda, że jeszcze żyje xd'
Ludzie.Michael Jackson tak naprawdę żyje.Razem z Elvisem i Morrisonem na innej planecie.W "Man in black" zdradził przecież swoja tajemną tajemnicę więcięc nie ma co płakać.
Przez długi czas byłem sceptycznie nastawiony do jego muzyki, nie wysłuchując nawet jednej jego mp3'ójki. Jednak dzięki mojej mamie inaczej spojrzałem na jego twórczość. Jego śmierć zakończyła pewien rozdział w światowej muzyce. Umarł król popu. osoba, dzięki której wiele się zmieniło. Za to mam do niego wielki szacunek i teraz na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Oglądał ktoś "Michael Jackson z bliska"? Ten film pokazał jego prawdziwe oblicze: kochającego ojca, osoby z ciężkim dzieciństwem...
Przez długi czas byłem sceptycznie nastawiony do jego muzyki, nie wysłuchując nawet jednej jego mp3'ójki. Jednak dzięki mojej mamie inaczej spojrzałem na jego twórczość. Jego śmierć zakończyła pewien rozdział w światowej muzyce. Umarł król popu. osoba, dzięki której wiele się zmieniło. Za to mam do niego wielki szacunek i teraz na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Oglądał ktoś "Michael Jackson z bliska"? Ten film pokazał jego prawdziwe oblicze: kochającego ojca, osoby z ciężkim dzieciństwem...
Ale ten film jednocześnie go zniszczył, bo jakby nie było to z zaufał Bashirowi a on mu za to zrobił straszne świństwo przedstawiając go jako człowieka, który molestuje dzieci....
Nigdy nie lubiłam muzyki Michaela i teraz też jej nie lubię. Po prostu do mnie nie trafia.
Natomiast jestem świadoma tego że wywarł wielki wpływ na popkulturę i za to szacunek dla niego.
A co do tej afery z jego pedofilią - nie wierzę w to. On sam miał mentalność dziecka, więc z dziećmi czuł się najlepiej.
_________________ Ona jest czernią i bielą,
Ona jest smutkiem i nadzieją
Ona ostatnią Bogu wybranką
Moją sekretną siostrą i kochanką
A co do tej afery z jego pedofilią - nie wierzę w to. On sam miał mentalność dziecka, więc z dziećmi czuł się najlepiej.
Był do końca życia dzieckiem w pewnym sensie, może próbował przeżyć swoje dzieciństwo, które mu zabrano..
Kiedyś głośna była afera, że swoje najmłodsze dziecko wystawił przez barierkę balkonu - sam wytłumaczył to tym, że był taki szczęśliwy, że fani są z nim w tak ważnym momencie, że po prostu chciał pochwalić się nowy potomkiem. Moim zdaniem nie był pedofilem, bo sam, uważając się za dziecko, jak dziecko sie zachowywał, wiec co jest złego w tym, że bawi sie z dziećmi lub zaprasza ja często do siebie na ciastka i mleko?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum