Eh biedna Janis.
Strasznie zakompleksiona i przez to nieszczęsliwa. Cały czas grała i kreowała swój wizerunek. Polecam książke "żywcem pogrzebaną" która obala mit.
aż niesamowite jak bardzo pragnęła akceptacji otoczenia.
_________________ "I don't need to fight
To prove I'm right
I don't need to be forgiven
Don't cry
Don't raise your eye
It's only teenage wasteland..."
moja pierwsza piosenka Janis to Summertime i od tamtej pory jest to moja ulubiona. w sumie jej wszystkie piosenki mają w sobie coś, co mnie porusza, ale ta jest szczególna.
_________________ Nothing you would take
Everything you gave
Hold me 'till I die
Meet you on the other side
Janis miała genialny i mocny głos. Tutaj ciężko zaprzeczyć. Szkoda, że żyła tak strasznie krótko, ale cóż, narkotyki... Nie jestem zbyt dobrze zapoznana z jej dyskografią, ale zamierzam w najbliższym czasie pożyczyć od wujka jakieś płyty panny Joplin. Tymi najpopularniejszymi piosenkami jestem zafascynowana i sądzę, że te mniej znane też będą świetne. Cóż, trzeba się przekonać. :)
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum