Comę poznałam przez piosenkę "cisza i ogień" i powiem szczerze, ta gitara powaliła mnie na kolana. ;P Potem doszła reszta Hipertrofii, teraz cała dyskografia siedzi w mojej mp3ce :)
Na koncercie byłam we Wrocławiu i na szczęście nie wyskoczyli z niczym głupim, jak misioludzie.. Zamiast gadać, zagrali i do dziś wspominam go bardzo dobrze ;D
Nie chciałam się wypowiadać,ale jestem taka,że mam potrzebę wypowiadania się na wszelkie tematy Nie trawię Comy.Kiedyś wydawało mi się,ze są OK,ale teraz jakieś puste mi się wydaje i przesadzone.
Myślę, że Coma przejęła manierę grania z Ameryki, jest w nich mało polskości. Poza tym komercja ich powoli niszczy, dowodem jest ostatnia płyta.
Byłam ostatnio na ich koncercie, Rogucki wyginał się we wszystkie strony, ale jakoś nie udało mu się rozruszać ludzi - pod samą sceną owszem, z tym że reszta publiczności chlała piwsko stojąc w miejscu, czasami ktoś tylko kiwał głową w rytm.
Muszę jednak stwierdzić, że w pewnym sensie lubię ten zespół : za świetne teksty i dobry wokal.
Musze przyznać,że z początku, po wydaniu przez Come pierwszej płyty miałam na nich "faze". Tak wokal Roguckiego był znośny,a teksty ciekawe. Druga płyta już mniejszy szał a nawet nie wspomnę o tej ostatniej, tak bardzo przekombinowanej. Jakiś czas już ich nie słucham i sądzę,że nie prędko znowu zacznę jeśli w ogóle.
W sumie słuchałem tylko kilka piosenek i nie widziałem ich na żywca, ale za to bardzo nie przypadł mi do gustu Pan P. Rogucki, który gdziekolwiek nie przełączę pilotem to widzę jego mordę. Pół biedy jeśli to jest np. wywiad u Wojewódzkiego, ale jak go widzę w superhiper produkcji polsatu Hotel pięćdziesiąt ileśtam to naprawdę, aż chcę się wyrzucić telewizor przez okno.
Tylko nie teraz!!! w NBA są playoffs nie wolno niszczyć telewizora :D Oddaj go bezdomnemu lepiej.
Mi tam Coma nie podchodzi.Nie słuchałem tak intensywnie by wnikać w teksty,ale ogólnie całokształt nie przemówił do mnie.Może to też dlatego,że szanownego Roguckiego poznałem przed Comą z festiwali piosenki aktorskiej i dalej tego aktorstwa jest sporo w jego wykonaniach,a przecież rock/alternatywa nie może być odgrywana,udawana,grana czy co tam jeszcze.
Dodam,że to jest moja subiektywna opinia
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
W sumie to nie znam ich twórczości i jakoś nie pali mi się do jej poznania, a wszystko dzięki piosence......"Spadam" czy coś w tym stylu. Jak ją słyszę to bebechy mi się wywracają na drugą stronę. Już po pierwszych kilku słowach miałam dość, a media non stop ją wałkowały aż do obrzygania. Obrzydziła mi ich cały repertuar, więc choćby nie wim co, nie mam zamiaru wgłębiać się w ich muzykę.
Nie przepadam ... ale szczerze przyznam, że też i niebardzo znam ;) zaledwie kilka piosenek... a to dlatego, że denerwuje mnie sposób śpiewania Roguckiego. Niektóre teksty sa całkiem dobre, ale jakoś nie wierzę w nie kiedy słucham Roguca... zdecydowanie bardziej podobają mi się kiedy czytam, niż kiedy słucham Facet mnie nie przekonuje zupełnie... Mam wrażenie, że więcej w tym patosu i udawania niż rzeczywistych emocji.
Obecnie na uszy mi się rzucają solowe Szatany, które Eska Rock tłucze do znudzenia Irytuje mnie maksymalnie ten kawałek...
_________________ ... cdn
Breed [Usunięty]
Wysłany: 2011-05-12, 17:50
Skonczyli sie na Pierwszym wyjsciu z mroku. Teraz to zepol pokroju feela ze sztucznym wokalistom na czele.
Zespół nie jest taki zły, jednak trzeba się przyzwyczaić do głosu Roguckiego. Z początku strasznie mnie drażnił. Z czasem jednak się przyzwyczaiłam. I tak, jak wspomniane było już wcześniej: Coma skończyła się na "Pierwszym wyjściu z mroku". Po tej płytce zaczęli grać coś na podobę gatunku pop-rock. Cóż, w tym gatunku ich granie jest dobre, jednak strasznie nudne. Wymuszenie na sobie słuchania dalszych płyt, jak i solowej płyty Piotra graniczy z cudem. Przynajmniej w moim przypadku. Co najwyżej da się przesłuchać pojedyncze kawałki, typu: "Wola istnienia" z Hipertrofii.
_________________ "Non conta la distanza, conta solo la fede."
pierwsze dwa longplaye jeszcze niedawno byly katowane w moim samochodzie dzień w dzień, a spędzam w nim 2h dziennie od lat...."Pierwsze wyjscie z mroku", "Zaprzepaszczone siły..." to zajebista muzyka...powiedziałbym, że drugi album najabardziej do mnie trafia...nic lepszego juz raczej nie nagraja....bylem na chyba 7-8 ich koncertach (grali często jako support dla polskich wystepow innych gwiazd m.in. PJ i Tool)..widzialem ich na juwenaliach jak grali jako support dla ehmmmm Kombi (Kraków 2005r.)...zreszta to swego czasu typowo juwenaliowy zespol podobnie jak Kult, Hey....
Cięzka harowa koncertowa (bo bynajmniej nie poprzez radio czy sprzedaz plyt) zdobyli tak wielką popularność...ale widzę, że lata koncertów trochę zmęczyly Roguckiego...widzę, że wpadjaa w rutynę, sety coraz krotsze..nie ma robienia rosołu, czy pieczenia kielbasek w trakcie grania...a tak bylo, nie ma tej gadki, może trochę pozerskiej ale zawsze był to jakiś ciekawy dodatek, charakterystyczny dla grupy...Roguc wziąl się za aktorstwo (rewelacyjny Malolo w Oficerach, warszawski zul)...ciekawa postać z tego wokalisty...
To na pewno jedyny zespoł w Polsce mojego pokolenia warty uwagi...milo wspominam ich ostatni koncert jaki widzialem końcem lata w Cieszynie na Rynku....Rogucki pozdrowil parę mloda ktora miala wesele w restauracji przy rynku..ja bym sie za taka muzykę nie obrazil na moim weselu:)
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum