Aż się zdziwiłem, że nigdzie nie ma tematu o tym wybitnym polskim artyście. A że wczoraj była 70 rocznica urodzin Niemena, to postanowiłem założyć ten ;).
Co tu dużo mówić (pisać). Przeogromny talent wokalny i instrumentalny. Artysta na skalę światową. Nie do końca doceniony za swojego życia, swoją muzyką wyprzedził epokę w której żył. To co stworzył jest ponadczasowe, do dziś pociąga i budzi zainteresowanie. Czesław był też człowiekiem silnym, bezkompromisowym. Tworzył to, co chciał, nigdy nie dał się "zjeść" komercji.
Czytałem ostatnio książkę Darka Michalskiego "Niemen - Czy go jeszcze pamiętasz?" i tam był taki fragment, jak Niemen nagrywał płytkę dla Amerykańskiego CBS i Michał Urbaniak (artysta, który sporo z nim grał) był świadkiem sceny, jak producenci na kolanach prosili Czesława, żeby nie zamieszczał na płycie ciężkiej w odbiorze piosenki "Bema pamięci żałobny rapsod" ("Morner's rhapsody"). A Czesław, że nie - tak ma być i koniec ;).
Szkoda że już go z nami nie ma, ale wiele po sobie pozostawił.
Jeżeli chodzi o mnie, to bardzo mi się podoba moment jego twórczości, kiedy nagrywał z Grupą Niemen (Jerzy Skrzek, Antymos Apostolis, Helmut Nadolski, Jerzy Piotrowski, Czesław Niemen) i późniejsze składy (Niemen Aerolit i solowy). Poprzednie składy też są ciekawe (Niemen i Akwarele, Niemen Enigmatic), ale widać (słychać) że wtedy dopiero kształtowało się jego postrzeganie sztuki. Ale Akwarel np. strasznie przyjemnie się słucha ;).
Dla zainteresowanych dodam, że w lutym mają się ukazać nieudostępnione dotychczas nagrania Niemena z koncertów Jazz Jemboree zawarty na dwóch płytkach zatytułowanych Kattorna/Pamflet na ludzkość.
"Płonąca stodoła" to faktycznie wyczepista piosenka ;).
Ale też szlagier. Tak naprawdę znacząca większość zna Niemena z paru jedynie piosenek ("dziwny jest ten świat", "pod papugami" itp.). Jeżeli ktoś wystawia o nim opinie w takim przekonaniu to jego zdanie jest dla mnie bez znaczenia :P.
Prawda jest taka, że Niemen tworzył wiele, eksperymentował i ciągle szukał. Przebrnął przez niemal wszystkie ambitne gatunki muzyczne - big-beat i rock'n'roll, jazz, awangarda muzyczna, soul, elektronika, elementy muzyki folklorystycznej, muzyka programowa (teatralna) - ktoś taki dla mnie nie jest nudziarzem :P. Większymi nudziarzami są np. AC-DC grający od lat tak samo ;) (nie żeby coś - też ich lubię i cenię).
Zapraszam do posłuchania paru kawałków, których pewnie prawie nikt nie zna:
Wydrzyckiego Czesia znam i cenię bardzo. I również zachęcam do wgłębienia się troszke bardziej w jego twórczość jeżeli zna się tylko 'dziwne światy', 'płonące stodoły' i ogólnie tą chyba najbardziej rozpoznawalną część jego dzieł z wcześniejszego okresu. Facet powala wokalem i dzięki niemu inaczej spojrzałem na granie na klawiszach, po prostu mi sie spodobały, szczególnie hammondy. Niemen miał moc, oj miał. Zawsze jak słyszę słowo 'artysta' to od razu on przychodzi mi na myśl. Mistrz, guru, i od Dziwnego świata przez wspomniane cztery ściany świata do takich ło.: http://www.youtube.com/watch?v=p-ozs1RrM1w (pieśń o miłości, ale jakaś inna od wszystkich, polecam na wieczory całą płyte postscriptum); i jeszcze wiele innych . Chodz nie umarł młodo to zdawał sie mieć jeszcze wiele pomysłów, często zmieniał kierunek tworzenia. Jeszcze raz zachęcam.
A jeszcze chciałem dodać prośbę o zwrócenie uwagi na to z jak świetnym perkusistą grał a więc jaki dobry zespół miał gdy grał z aerolitem (nagranie 'Cztery ściany świata' z sopotu).
Dodatkowe spostrzeżenie: podobnie śpiewa do Cornella (z SG oczywiscie!) pod koniec tego nagrania (ten krzyk okolo 9:20).
I również zachęcam do wgłębienia się troszke bardziej w jego twórczość jeżeli zna się tylko 'dziwne światy', 'płonące stodoły'
poczułem się taki niewyedukowany :(
widzę że to dyskretna sugestia do tego że wrzucilem akurat znany utwór Niemena
nie znam całej dyskografii Niemena, słucham to co mam, nie wiem czy mam najpopularniejsze jego utwory...
jakieś ta mam
A jeszcze chciałem dodać prośbę o zwrócenie uwagi na to z jak świetnym perkusistą grał a więc jaki dobry zespół miał gdy grał z aerolitem (nagranie 'Cztery ściany świata' z sopotu).
Piotr Dziemski :). Miał ogromną wyobraźnię muzyczną i spore umiejętności. Urzekł swoją grą Niemena, który chciał z nim kontynuować granie już po rozpadzie pierwszego składu Aerolit. Niestety umarł bardzo młodo - w wieku bodajże 22 lat. Utwór "Epitafium" z płyty Katharsis jest poświęcone jego pamięci.
Taka ciekawostka ;).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum