Ok, razem pojedziemy! Do tego można to połączyć a jakimiś innymi wydarzeniami, nie tylko koncertowymi.. Ale być w Tychach na Festiwalu im. Ryśka Riedla... Ach! *_*
No to jesteśmy umówione!
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
dla mnie dżem to bardzo wiele , wszyskie zespoły razem wzięte nie pokonają dżemu , tego za czsów pana R. , wiadomo legenda , ale to jak śpiewał jak kochał to co robi daje do myślenia,teraz to nawet zespoły typowo gitarowe , rockowe, alternatywne , dają odczuć że muzyka to już nie to samo , błogosławione lata 70, 80 już nie wrócą, z tym właśnie kojarzy mi sie dżem z tymi czasami o których ja nigdy nic sie nie dowiem
ja Dżemu zaczęłam słuchać stosunkowo niedawno, kilka miesięcy temu i mnie jakoś powoli zaczęło to wciągać...owszem, słyszałam wcześniej o tym zespole ale nie zwracałam na to zbytniej uwagi... ogólnie nie zwracałam uwagi na polską muzykę... a teraz lubię sobie posłuchać od czasu do czasu np. "Ukryj mnie" albo "Do kołyski"...sama nie wiem co mnie do tego ciągnie...chyba to że często te piosenki pasują do mojego humoru ;)
Lubie Dzem. Znam co prawda tylko pare utworow, ale bardzo cenie sobie ten zespol. Moje ulubione kawalki to "Autsajder", "List do M.", "Sen o Victorii" (zawsze sie przy tym porycze ^^), "Harley moj".
_________________ I'm not like them
But I can pretend
The sun is gone,
But I have a light
The day is done,
I'm having fun
I think I'm dumb
Or maybe just happy
No właśnie. Dżem. W chwili obecnej jest to mój ukochany zespół. Rysia słóucham już wiele czasu i takie same emocje dalej przy każdej piosence jak na początku. Cudowny i zajmujący głos Riedla, teksty, melodia...wszystko.
Jak można nie znać takich kawałków jak np. "List do M" czy "Whisky".
Moim ulubionym kawałkiem dżemu zawsze był, jest i będzie "Do kołyski".
Szkoda tylko że Ryśka już nie ma.
Moim ulubionym kawałkiem dżemu zawsze był, jest i będzie "Do kołyski".
A to ciekawe. Szkoda (?) że to nie piosenka Rysia...
Dżem z Balcarem może być. Ale to już nie to samo. I to nie ten klimat, kiedy słyszę "Detox" w wykonaniu osoby innej niż Riedel.
Mi się najbardziej podoba "Jak malowany ptak". Piosenka po prostu rewelacyjna. A jeszcze z głosem Riedla - to jest to.
A co do głosu - za każdym razem się zaskakuję, mimo tego że o tym wiem. Sebastian Riedel śpiewa genialnie, ma głos jak ojciec. Tylko mniej przepity.
Nie wiedziałem, że to genetycznie możliwe, żeby głos odziedziczyć :D
Dlatego strasznie lubię słuchać młodego Riedla ;)
A Dżem zawita na juwenaliach w Poznaniu 31 maja. Wybiera się ktoś? :D Ja na bank będę. Już się doczekać nie mogę :D Szkoda tylko, że Ryśka już nie ma... :( Ale liczę, że zagrają jakieś staaare kawałki :D
_________________ Możesz żyć na marginesie, ale żyj tak, aby nie krzywdzić innych.
Byłam na ich koncercie pod koniec wakacji. W sumie nawet mi sie podobało, chcoiaż poszłam nieznając żadnego kawałka. Tylko trochę mnie dobijała żulernia wokoło, ale tak pewnie jest na każdym darmowym koncercie.
A właśnie że nie. Ja też byłam na koncercie dżemu, też darmowy występ i też pod koniec wakacji, jednak żulerni jakoś widać nie było. Mnie wpierdzielał ten wokalista teraźniejszy- cholernie próbował się pod Ryśka podszyć, ale mu nie wychodziło ]:-> a głos... średnio podobny. Uwielbiałam dżem, do momentu własnie Ryśka, teraz te ich piosenki to pozal się Boże;)
Mnie wpierdzielał ten wokalista teraźniejszy- cholernie próbował się pod Ryśka podszyć, ale mu nie wychodziło ]:-> a głos... średnio podobny. Uwielbiałam dżem, do momentu własnie Ryśka, teraz te ich piosenki to pozal się Boże;)
A ja uważam że Balcar wprowadził "nową jakość" do Dżemu, może nie "lepszą" ale nie gorszą, i zajebiście podoba mi sie jego głos, w dodatku cały składzik to przemili sympatyczni ludzie, załuję że jak Styczyński zszedł w Gdyni do publiczności to ja poszedłem się odlać, a moi znajomi zrobili sobie z nim fotkę - co za pech! Ale jeszcze może kiedyś będzie okazja. Z Dżemu się nie wyrasta - dowodem na to są starsi zasłużeni zyciem i koncertami brodacze których pełno w koszulkach Dżemu.
Pisałem to może odnośnie innej kapeli ale powtórzę - jeżeli zespół zyskuje sławę pod gardłem innego wokalisty, który odchodzi z zespołu chcąc czy nie chcąc (czy to poprzez kapryśny los czy kłótnię), a nawet nie musi to być przykład wokalisty a np genialnego gitarzysty - to ceni się stary skład bo powstał czy zasłynął pierwszy, a na wszelkie zmiany jesteśmy głusi i ignorujemy je - a Balcar dla mnie jest również genialny.
Byłem na jakiś 15 koncertach Dżem'u ale chyba juz wiecej nie pojade. Dla mnie Dżem zakończył sie w 30 lipca 1994 roku. Z całym szcaunkiem musze napisać, że wielkim błędem było niezakończenie działalności przez zespół, a jeszcze większym błędem wybranie na "zastępce" Ryśka niejakiego Jacka Dewódzkiego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum