Właśnie przeczytałam wczoraj calkiem sympatyczną, choć mało przychylną recenzję tej płyty... O wyrywaniu na nią gimnazjalistek i dopasowywaniu długości tekstów do opisów GG. I poczułam się tak młodo, bo właśnie zamierzam ją wkrótce przesłuchać. Nie wszystkie płyty muszą być ambitne, nie każde granie musi być mistrzowskie, nie każdy tekst coś oznaczać musi. I właśnie dlatego posłucham
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
O wyrywaniu na nią gimnazjalistek i dopasowywaniu długości tekstów do opisów GG.
Pan recenzent nie pomyślał, że twórca tekstów zespołu Happysad po prostu może mieć taką mentalność. W tej chwili i bez śpiewania mógłby wyrywać gimnazjalistki ;). Więc wątpię, zeby to pod nie zespół nagrywał swoją płytę. Muzykę grają jaką grają, ale wkurza mnie zachowanie takich dziennikarzyn, którzy wieszają psy na wszystkich którym się uda. (Zdanie wyrobione po akcji, kiedy zbluzgano Behemotha za "sprzedanie się i zmienienie stylu muzycznego" tylko dlatego, że jako PIERWSZY polski zespół znaleźli się wraz z nową płytą na liście Billboardu).
Może mądry pan sam nie ma zbytniego powodzenia, jego opisty w GG nie działają, a sam jako wielki poeta i krytyk literacki, ocenia poziom tekstów zespołów wyładowując swoje frustracje.
Nie chodzi mi o to, żeby słodzić czemuś, co jest badziewne. Tylko jeżeli Happysad zaprezentował to samo na swojej 3 płycie, co grał na 1 (okrzykniętej objawieniem), to skąd taka zmiana zdań wśród recenzentów ? Raptem gra pod nastolatki i opisy GG ?
hiroszima napisał/a:
O wyrywaniu na nią gimnazjalistek i dopasowywaniu długości tekstów do opisów GG.
Pan recenzent nie pomyślał, że twórca tekstów zespołu Happysad po prostu może mieć taką mentalność. W tej chwili i bez śpiewania mógłby wyrywać gimnazjalistki ;).
O wyrywaniu gimnazjalistek przez szczęśliwych posiadaczy nowej płyty...
Dla mnie liczy sie przede wszystkim to, że zespól jest naturalny. Przynajmniej ja ich w ten sposób odbieram. Wesoło-smutny zespól grający to, co grać chce. I wszystko jest OK.
[ Dodano: 2007-09-07, 12:30 ]
I przesluchałam. Moim zdaniem nie zachwyca, ale może się podobać. Teksty chwilami raczej mocno zabawne, muzycznie jakby lepiej niż było na poprzednich płytach. I nawet jakaś gimnazjalna część we mnie się ujawniła, bo nawet się raz wzruszyłam
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Kiedyś, chyba na tym forum przeczytałem określenie happykupa. :] Jak dla mnie zbyt banalne, melodyjne i grzeczne teksty, ale każdy robi jak uważa. Muzyka jakby połączenie jakiegoś reggae, ska, punka, cholera wie co jeszcze, same a/F/C/G ewentualnie dmoll. Na koncert, jakby był za darmo, pewnie bym poszedł, ale nie wiem czy bym dotrwał do końca. Moja dziewczyna ich często słucha.
Mogliby nam zagrać na festynie
Trochę banalne, ale lepsze to niż Eska.(mam nadzieję, że w Esce nie lecą)Kwestia gustu,każdy niech słucha czego chce ( jedyne, czego nie akceptuję to disco-polo) ale klimat nie mój.
Właśnie, wyrasta. Wiadomo, że Happysadu słuchałam przez jakąś część mojego życia z którą mam miłe wspomnienia, jednak Happysad w moim życiu zastąpiły inne zespoły. Tak, głównie Nirvana od ponad trzech lat.
_________________ "Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pierdoli nas wszystkich." K. Cobain
Poza tym wkurzają mnie komentarze pod ich piosenkami na tekstowo albo youtube.Same słitaśne gimnazjalistki, które piszą "Ta piosenka jest boOoOoskaA <33"
Ja nie wiem, czy oni chcą mieć takich fanów...
Ja osobiście takich ludzi nazywam pokemonami. Z takimi ludźmi nie potrafiłabym złapać normalnego kontaktu.
chociaż ... Jest kilka takich słit lasek w mojej klasie, które piszą teksty podobnego typu i o dziwo, mogę z nimi normalnie pogadać. One tylko robią z siebie puste, a to jest najgorsze pokaleczenie swojej osobowości.
_________________ "Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pierdoli nas wszystkich." K. Cobain
U nas na zadupiu też same pokemony. Cały dzień przesiadują na nk i komentują słit focie. A co do happysadu to chyba te słit laski najbardziej lubią "Łydkę" "W piwnicy u dziadka" i "Zanim pójdę" Nie wiem, ale u nas tak jest
Jeśli o mnie chodzi, to nigdy nie miałam kontaktu z ludźmi, którzy słuchają muzyki podobnej do tej, której ja słucham. Zawsze byłam taka inna pod tym względem, jednak wróciłam do harcerstwa, a w moim hufcu wszyscy słuchają takiej muzyki i śmiało mogę powiedzieć, że w końcu odnalazłam miejsce w którym czuję się najlepiej na ziemi. ;)
_________________ "Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pierdoli nas wszystkich." K. Cobain
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum