Świetny wywiad... Kaśka to równa babka, i mądrze potrafi gadac. Nie wiem ona kojarzy mi się oazą spokoju... z taką ciepłą i serdeczną osobą która nieskrzywidziła by muchy a przy tym wszytkim z silą i racjonalną kobietą... fascynująca, taka trochę odmnienna i niespotykana osoba:)
wiem wiem przeładowane epitetami ale nie potrafie tego inaczej wrazic:p:)
_________________ so, so you think you can tell heaven from hell
blue skies from pain
can you tell a green field from a cold steel rail?
a smile from a veil?
do you think you can tell?
We wtorkowy wieczór warszawski Teatr Muzyczny "Roma" należał do Katarzyny Nosowskiej i jej kolegów z zespołu. To właśnie na tej scenie pod okiem kamer MTV szczecińska formacja zagrała akustyczne wersje swoich największych przebojów. Wszystko odbyło się zgodnie z wieloletnią tradycją koncertów "Unplugged". Zespół nie tylko postawił na brzmienie bez prądu, ale też zaprosił na scenę specjalnych gości oraz wykorzystał niecodzienny koncert, aby zagrać kilka równie niecodziennych coverów.
Na scenie wystąpiła Agnieszka Chylińska, która zaśpiewała wspólnie z Nosowską świetną, bardzo dramatyczną wersję "Angelene" z repertuaru PJ Harvey, oraz wokalista Pogodno Budyń. Wtedy nastąpiła lekka zmiana klimatu - jego duet z wokalistką Heya w znanym z wykonania Iggy'ego Popa i Kate Pierson "Candy" był raczej pretekstem do zabawy, a nie śmiertelnie poważnego potraktowania pamiętnego przeboju. No ale wszystko było na miejscu - raz, że piosenka Popa i w oryginale miała w sobie coś przewrotnego, dwa, że historia koncertów "Unplugged" pełna jest takich zabawnych momentów.
Przede wszystkim dominowały jednak oryginalne kompozycje Heya. Grupa w pełni skorzystała z konwencji koncertu bez prądu. Rozszerzyła swoje instrumentarium o sekcję dętą i smyczkową. Gdy dominowała ta pierwsza, rozjaśniała klimat piosenek zespołu, nadając im zaskakująco mainstreamowy charakter.
Gdy do głosu dochodziła ta druga, tworzyła intrygujące kontrapunkty dla dobrze znanych melodii największych przebojów formacji. Najciekawiej wypadły jednak te kompozycje, w których Hey postawił na najbardziej zaskakujące aranżacje - oprócz wspomnianych sekcji na scenie Romy wystąpili też muzycy grający na instrumentach, których w piosenkach Heya na pewno nikt nie spodziewałby się usłyszeć - akordeonie i lirze korbowej. To one nadały nieoczekiwany charakter akustycznym wersjom "Dreams" czy "Ho".
"Zazdrość" dla odmiany zdominowały brzmienia instrumentów perkusyjnych, zamieniając ten rockowy utwór w piosenkę rozkołysaną kubańskim rytmem. Zwieńczeniem koncertu był "Teksański". Już w oryginalnej, elektrycznej wersji traktujący nieco pastiszowo konwencję country. Ale dopiero zagrany akustycznie zabrzmiał jak jakaś rasowa kompozycja hillbilly.
Koncerty "Unplugged" na świecie swoją świetność przeżywały w pierwszej połowie lat 90. To wtedy dla MTV swoje legendarne sesje akustyczne nagrali między innymi Nirvana, Björk, R.E.M., Eric Clapton. Dziś ta konwencja wydaje się już cokolwiek przebrzmiała, ale dla polskich gwiazd wciąż potrafi być pretekstem do zupełnie nowego spojrzenia na własny repertuar. Hey udowodnił, że można tchnąć w nią sporo życia. Widzowie MTV przekonają się o tym za kilka tygodni - stacja planuje emisję koncertu na początek października. W listopadzie ukaże się dokumentujące występ w Romie DVD.
Źródło: Gazeta Wyborcza
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Zaskoczył mnie ten Hey. I na nowo zauroczył. Aranżacje były tak bardzo odmienne od tego co do tej pory grał zespół, że faktycznie utwory można było rozpoznać dopiero, gdy Kasia zaczynała śpiewać. I ta lira korbowa, idealnie pasowała i nadała piosenkom niesamowity charakter.. Jedno ale i jedno dlaczego- Chylińska. Zepsuła cały koncert. Poza tym "Angelene"? To było zbyt odważne z ich strony...
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Świetnie. Już odkładam kasę na to wydawnictwo. Co jak co, ale z polskich zespołów to właśnie Hey najbardziej pasuje do sesji Unplugged... głos Kasi Nosowskiej w łagodniejszym wydaniu, wydaje się być stworzony do takiego grania.
Klub Muzyczny Łykend, ul.Podwale 37/38
EMPiK Bileteria Rynek
OKiS Rynek-Ratusz 24
Klub muzyczny ALIVE, Kolejowa 12
sklep De'Molika, ul. Kazimierza Wielkiego 65
ShortCut, ul. Grabiszyńska 56
Kasa 22 Dworzec PKP
Kalogródek róg Kuźniczej i Uniwersyteckiej
www.ticketpro.pl
Rezerwacja: bilety@o2.pl
Bilety w przedsprzedaży: 29 zł
Bilety: 35 zł
wybiera sie ktoś? Hook, idziemy nie? XD
(tylko czemu te bilety takie drogie:/)
15 Lecie zespołu HEY
Kraków 15.12.2007 Sobota Klub Studio
ul Budryka 4 godz. 20:00
HEY + Muchy
Bilety przedsprzedaż 32zł w dniu koncertu 37zł
Bilety do kupienia w Krakowie Ebola ul. Floriańska 13,
Klub Studi ul Budryka 4 , Media Markt Al. Pokoju 67, Saturn Planet ul. Pawia 5, Music Corner Rynek Gł.13, Empik - Rynek gł oraz w całej Polsce w sieci www.ticketpro.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum