dopisane:
Ach, już po wszystkim. A szkoda... Było cudownie. Koncert miał się zacząć o 19, a wyszło na to, że support zaczął grać o 20, Hey o 21^^ Nagłośnienie było troszkę FE.
...ale było warto, było. <3
I troszkę umarłam na tym koncercie, ale to już bardziej ze względów osobistych^^
Ostatnio zmieniony przez Sóha 2007-12-16, 10:33, w całości zmieniany 1 raz
widocznie po tej fascynującej konwersacji wymarli . dobra ludzie, a jak Wam się podobało? . tu trochę drętwa publika, ale koncert fajny. tylko jak ktoś szedł na falę to może dwie sekundy w górze był, bo ci z przodu w ogóle nie chcieli przejmować i przepychać, ze to tak określe. xd
no i Kasia jak najbardziej w formie. trochę szybko zakończyli, ale i tak było pięknie. :)
Byłam we Wro na koncercie i było super:D byłam mile zaskoczona kiedy zagrali "Angelene". Ostatni kawalek "Chyba" ... "może powzolę Ci zapalić świeczkę gdy w pewną zimową noc zgaśnie światło" i nagle ciemność.. ach;]
Już oglądałam dvd unplugged i jeszcze bardziej żałuję, że nie wygrałam biletu :( do ulubionych zalicze jeszcze "Fate", "Candy" (ale Budyń jest faaajny:D), "Dreams".
_________________ Trzy bajki jeszcze raz
Trzy bajki cały czas
Niedawno kupiłam płytę "unplugged" i nie wiem, czy słusznie to zauważyłam, ale wydaje mi się,że Nosowska tak jakby była trochę zażenowana i zawstydzona jak się wypowiadała... po tylu latach na scenie, to naprawdę fajne
Uwielbiam piosenkę "Dreams" i na tej płycie wykonana jest świetnie!
Wiek: 19 Dołączyła: 18 Mar 2007 Skąd: że znowu! ;)
Wysłany: 2008-01-14, 21:55
idont, Tak, ostatnio też to stwierdziłam w ogóle na wywiadach.. albo gdy byłam na jej koncercie (promującym solowy album) w wakacje i też to samo zauważyłam, ale to jest takie sympatyczne
wydaje mi się,że Nosowska tak jakby była trochę zażenowana i zawstydzona jak się wypowiadała... po tylu latach na scenie, to naprawdę fajne
Hmmmm. Tak jak ta dawna Kaśka z czasów "Fire" kiedy stała jak sierotka przed mikrofonem Lubię wracać do tych koncertów
_________________ Do mnożenia trzeba dwojga, znaczy się samca i samicy. Cóż to, czy te zeugle lęgną się niczym pchły albo myszy, ze słomy zgniłej w sienniku? Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
Kurde. Ja chcę jeszcze raz na koncert. ostatnio w kółko tylko płyta 'Fire' 'Ho' i 'Echosystem' Jesus. Wiecie co najbardziej lubię w Heyu? Że Nosowska jest kobietą ! tzn, że można się utożsamić, bardziej trafiają do mnie jej teksty... ahhh .
Wiecie co najbardziej lubię w Heyu? Że Nosowska jest kobietą !
feministka - wiedzialem
ja ostatni wlasnie hey na okrąglo słucham, ciekawe kiedy będzie w mojej miescinie, bo gdzies dalej raczej ostatnio nie mialbym jak jechac, ew. Rzeszow w ostateczności lub blizej, a unplugged dalej nie kupiłem
Piosenka pochodzi z repertuaru PJ Harvey. Wokal Nosowskiej niestety nie podolal w duecie z poteznym glosiskiem Chylinskiej ;) A kocie ruchy i pointa Agnieszki faktycznie dodaja jej seksapilu
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami, Gryzą szlugi, walą głowa w blok. Trzeba rzucić trucie się fajkami I uprawiać fantastyczny sport."
Cholera, wygląda na to, że mam bardzo duże zaległości, jeśli chodzi o wypowiedzi w CO NIEKTÓRYCH tematach...
Uwielbiam Hey, w ogólniaku normalnie katowałam te płyty... Podziwiam Kasię Nosowską jako artystkę, autorkę tekstów, ale również jako felietonistkę.
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Hey to jeden z moich ulubionych zespołów, kiedys szanowałam a od dwóch lat namiętnie słucham :D Nie ma dnia bez Heya. Szczególnie podobaja mi sie te starsze kawałki, za czasów Banacha.... Ale cóż. Nosowska to nosowska xDD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum