Czadowa kapela. Fajne teksty i jakas taka specyficzna muzyka. Mi się podoba. Hole napisała wczesniej o "Krakowie", że cudna piosenka. Jak dla mnie jedna z najlepszych w dorobku Myslovitz. Moim zdaniem oddaje klimat artystycznej strony Krakowa.
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Bardzo lubię Myslovitz, szczególnie za teksty i za to, że się wyróżniają od innych polskich kapel. Ostatnia płyta bardzo podoba mi się, ale moją ulubioną jest "Miłość w czasach popkultury". A ulubiona piosenka.. hmm bardzo trudny wybór :)
_________________ Trzy bajki jeszcze raz
Trzy bajki cały czas
Tak! lubię Myslovitz (ale Rojka, Lali, Jacy, Powagi i Myszora nie kocham ) ...może i wiele ich piosenek to smętasy, ale ile w nich sensu;], dawają mi kopa - wystarczy, że posłucham np. Acidland i od razu inaczej dostrzegam świat. Ulubionej piosenki jako takiej nie mam, bo nie ma piosenki obok której obojętnie bym nie przeszła, ale za to mam wiele z nimi wspomnień np. 'Alexander' to była pierwsza piosenka którą zaprezentowałam przed wiekszą publiką xD.
Doskonale pamiętam mój pierwszy koncert Myslovitz'a (skakałam pod sceną z pełnym pechęrzem ;] )
Też lubię Myslovitz. Fajnie się ich słucha jesiennymi wieczorami, czy ogólnie wieczorami. Starsze płyty miały to coś w sobie. Czasem smęty też są fajne ;).
Myslovitz to całkiem niezły zespół, niegdyś nienawidziłem go i jak Chainer twierdziłem że to podróbka britpopu, ale ten band ma swój własny ciekawy klimat. Najlepsza ich płytka to według mnie Sun Machine za piosenki "Z twarzą Marylin Monroe: i "Peggy Brown"....
jeden z moich ulubionych zespołów. i w sumie wolę ich od miłości, niż wcześniej, bo poszli własną drogą. skalary, mieczyki, neonki - bardzo udany eksperyment. happiness is easy - dobra pyta z jedną z najlepszych ich piosenek, czlyli "książę życia umira". a moja ulubiona to korova milky bar. byłem na ich sześciu koncertach, dają radę.
Wczorajszy koncert był świetny! :) 35 urodziny Lali!
Jestem spełniona (przed oficjalną przerwą zespołu) bo posiedziałam przed sceną i śpiewałam piosenkę 'Alexander', co tam, że dostałam 3 upomnienia od ochrony - ale było warto Zrobiłam mnóstwo zdjęć z koncertu i po koncercie Dostałam autografy!
ten jest najlepszy! od Ludwika van Beethoven'a vel Przemek Myszor
Uwielbiam to koncertowe szaleństwo! ale czas wrócić do szarej rzeczywistości... wracam do starego wcielenia ałtsajdera
oo ALEXANDER jest jednym z najlepszym utworów Myslovitz moim zdaniem <yes>. OO pokaż więcej zdjęć:PP
Myslovitz.. jeden z moich ulubionych zespołów... ulubiony polski.. Dobre ma teksty i dobra muzyka... czegoż chcieć więcej..?
_________________ If I can't be my own
I'd feel better dead!
To prawdziwe perełki polskiego rocka. Uważam, że Panowie z Myslivitz są niesamowicie utalentowanymi muzykami. Uwielbiam ich teksty. I piękne, i mądre.
Całym sercem kocham utwór: "Dla Ciebie". Naprawdę wiele dla mnie znaczy, wiele o mnie mówi... Jeśli ogólnie miałabym wybrać jakieś piosenki, z którymi się utożsamiam, to na pewno to byłaby jedna z nich.
"Otwórz oczy, zobacz sam:
Przed nami mgła..."
Amazing.
A "Peggy Brown" wymiata! Piosenka o ciemnowłosej dziewczynie, intrygującej i nieprzystępnej.
O niezdobytej piękności. Udręka dla mężczyzny.
No i rewelacyjna "Długość dźwięku samotności, której nawet ogromna popularność nie pozbawiła wrażliwości, niepokorności i osobistego, wręcz intymnego wydźwięku.
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
o Mer odgrzebała temat ;] Oki, widzę że tu się nigdy nie wypowiadałem. Kto wie ten wie że za Myslovitz dałbym sie pociąć, to taki dla mnie polski R.E.M. , trochę niepoważne porównanie, ale cos w tym jest
Myslovitz zawsze czesto wraca z wielką pasją do moich uszu... Zaczęło sie od tego, że kiedyś byłem wielkim pesymistą i potrafiłem dopasować do siebie piosenki Rojka, Myslovitz to moje "wyrażane Ja" kiedyś a nawet teraz.
Nawet Rojek urodził się tego dnia, tego samego miesiąca co ja... coś w tym jest ;)
Meredith napisał/a:
A "Peggy Brown" wymiata!
Przypomniało mi się jak szalelismy w pociągu przejezdżając przez stację "Mysłowice" na koncert Metalliki, donośny krzyk przez okno - "O Peggy Brown, o Peggy Browm" hehehe :D
kiedyś byłem wielkim pesymistą i potrafiłem dopasować do siebie piosenki Rojka
Ale uważasz, że jego teksty są tylko pesymistyczne? Czy po prostu skupiałeś się tylko na tych smutnych utworach?
Cytat:
Przypomniało mi się jak szalelismy w pociągu przejezdżając przez stację "Mysłowice" na koncert Metalliki, donośny krzyk przez okno - "O Peggy Brown, o Peggy Browm" hehehe :D
Ciekawe ilu tak robi... Mieszkańcy Mysłowic muszą mieć niezły ubaw...
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum