Ale uważasz, że jego teksty są tylko pesymistyczne? Czy po prostu skupiałeś się tylko na tych smutnych utworach?
niee, ale więcej w nich pesymizmu niz optymizmu w gruncie rzeczy, są tez trochę refleksyjne i takie hmm z nutą filozofii zyciowej, to mi bardzo odpowiada :)
Meredith napisał/a:
Mieszkańcy Mysłowic muszą mieć niezły ubaw...
ja jako miejscowy uznałbym to jako przyjemny gest, "wow ktoś nas w jakis sposób kojarzy, chocby za sprawa kapeli" nie no musi to być wesoło przez nich odbierane ;]
Wysłany: 2009-11-03, 06:47 biografia ZYCIE TO SURFING
widzial ktos juz live biografie Myslovitz, ZYCIE TO SURFING?
wiem, ze co nieco znajduje sie na stronie 3kafki.com, ale czy ktos juz na zywo mial z nia do czynienia? ladne wydanie? warti kupic?
Widział ktoś i ten ktoś poleca, ciekawie wydane, z tym że już nie pamiętam za bardzo szczegółów, bo dawno temu to oglądałam, a na stanie w domu nie mam :) ale już np. najmniejszy koncert świata to nie za bardzo, bo picowany ;)... i to właśnie ten temat Cię tu przywiał??
oops tak sobie teraz myślę, że przecież Tobie chodzi o książkę... Wybacz, porąbało mi się z DVD, jeszcze nie zdążyłam się przyzwyczaić do tego, że to ta sama nazwa.
Z tych krótkich fragmentów, które narazie słyszałam w Trójce, to stwierdzam, że zapowiada się całkiem ciekawe wydawnictwo, ale czy faktycznie takie jest to jeszcze nie wiem, bo skąd to mam wiedzieć, nie miałam tego w ręku, to dopiero dzisiaj ma swoją oficjalną premierę w księgarniach.
Powiem Wam, że mieszkam w Mysłowicach i raczej nie słyszałam "o peggy brown". :) Ale myślę, że gdybym to usłyszała, rzuciłabym jakimś "peace and love" na drogę, hehe. Osobiście nie rusza mnie Myslovitz. Pamiętam, jak mój tata przyniósł ich pierwszą płytę, jakoś po koniec lat 90-tych, pamiętam też koncerty na Słupnej, fajne to było.
Jeśli kiedykolwiek będziecie przejeżdżać przez "Stacja - Mysłowice" to śpiewajcie głośno i głośniej, chcę Was słyszeć we własnym domu (mieszkam jakieś 400 metrów od dworca).
Jechałam tą trasą, ale zapomniałam zaśpiewać. Obiecuję, że się poprawię następnym razem. ;-]
Co do zespołu to trzeba mieć odpowiedni nastrój, żeby go słuchać. Ja ostatnio wolę raczej weselsze piosenki, więc dawno już nie słuchałam...
W zeszłym roku byłam na koncercie Myslovitza w Pszczynie . I od tego właśnie czasu jestem ich fanką . Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych zespołów rockowych w Polsce :D
Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych zespołów rockowych w Polsce
Można tak powiedzieć.Chłopcy co się nie zje.... do końca.I ukłon w ich stronę za dobrze wykonywaną robotę.Grają ,nagrywają,grają i nie są jak skomercjalizowany Feel.Czyli słowa po polsku muzyka po "angielsku" i gitara gra
Myslovitz? Nah.. Grali u mnie w mieście jako support Dody. Od tego czasu jestem jakby negatywnie nastawiony do tego zespołu. Trochę to wszystko niejasne, z jednej strony Rojek świruje z alternatywnym OFF Festiwalem, a jak co do czego, to gra przed mrs Rabczewską za (podejrzewam) ciężkie tysiące.
Muzycznie nie powiem, mają kilka fajnych numerów, ale płyty bym nie kupił.
poważnie? tego bym się nie spodziewał po Arturze! To na pewno był support, czy może równorzędny koncert? Jeżeli to jest to co znalazłem na necie, Kędzierzyn-Koźle, to na plakacie widnieje napis "gwiazdy wieczoru" Doda i Myslovitz. Taki stan rzeczy mogę jeszcze zrozumieć, bo by nie grać tam gdzie Doda czy Feel, musieliby przy każdorazowych propozycjach z róznych miast rozsuwać nosami - mowa o zespołach pokroju Myslovitz. Nie zmienia to faktu że i tak jestem rozczarowany, w szoku itd. Nigdy bym nie pozwolił by moje nazwisko, moja kapela itd widniały na plakacie obok Dody, nawet gdyby to miało mnie spopularyzować.
No niestety Jordi. I tak, chodzi o Kędzierzyn- Koźle. Podobno rozmowy z nimi trwały bardzo długo (rozchodziło się wg lokalnej gazety o wynagrodzenie), co nie zmienia faktu, że grali przed nią. Niby gwiazdy wieczoru, ale z mojej perspektywy tak to nie wyglądało. Ot weszli, zagrali, zeszli, all. A potem Doda z tym swoim wielkim, zakrywającym na początku scenę banerem i fajerwerkami..
dziwne, zespół który od początku grał pop-rock się sprzedał? nie mają ani jednej płytkiej płyty, celowo nie piszę "dobrej" bo nie chcę tu nakreślać swój gust, ważne że robią wszystko po swojemu, jeszcze takie zaangażowanie Rojka w Off, to co? Koncertować mu nie wolno? Ma się wypiąć dupą do fanów bo Doda znalazła się na jego trasie? Artysta gra, pieniądze to docenienie jego występów, wielkość tej ceny jest przyblizoną kwotą wyceny artysty na rynku. Za duże pieniądze grają też inne kapele cenione w polskim rockowym światku. Mowi się też że Rojek ma słaby kontakt z publicznością i nazywa się to gwiazdorzeniem, bo mało mowi a koncentruje się na graniu, przez co zespoł jest mniej lubiany przez danego słuchacza.
bez względu na wszystko, zespoł powinno oceniać się głównie przez pryzmat muzyki jaką gra.
Sprzedał się, jakie to łatwe, takie łatwe jak nabranie śliny i splunięcie. Kult ma fajna taka piosenkę o takich lekkich łatwych osądach ludzkich na temat artystów, nie ma chyba lepszej riposty na powtarzające się już na każdym muzycznym forum internetowym "sprzedał się".
No wiesz Kala, Myslovitz w burdelu jeszcze nie dorabia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum