Grali przed dodą...może niedługo przed Gosią Andrzejewicz? Cenię ich i bardzo lubię ale taki zespoł nie powinien grac przed ...takim czymś! Wiesz ...jesli artysta sie szanuje nie gra przed byle kim i byle gdzie. Jeśli to robi to do reszty zjadła go komercja i cheć zarobienia. Nienawidze czegos takiego.
Gdybym miała zespoł i ktos zaproponowałby mi supprotowanie Dody to bym go wysmiała...i nie wazne ile by mi chciał zapłacić. Jesli grasz dobra muzyke i Cie doceniaja to kasa nie ma znaczenia.Wazne jest to,że masz odbiorców.
napisałam ;sprzedali się; ...fakt to nie był strzał w 10. Spzredałby sie gdyby nagrał z nia kawałek. Po prostu nie mogłam znaleźć dobrego określenia na to.
Grali przed dodą...może niedługo przed Gosią Andrzejewicz?
nie oni jedyni, a czy Sex Pistols nie grał 2 lata temu na openerze wśród różnego rodzaju wykonawców? takie prawo festiwali, przyjmujesz zaproszenie i grasz, a reszta cię nie obchodzi. Co prawda to troszeczkę inaczej wygląda jak są np dwie gwiazdy, koncerty trwają w mieście 1 dzień i przychodzi ci grać obok totalnego chłamu, ale Myslovitz to nie punk a pop rock, a rasowy punk powinien mieć ostrzejsze kryteria, zwłaszcza spod znaku Sex Pistols, tyle że oni tam się na zagranicznych festiwalach nie znaja, możemieli to w dupie, po tylu latach każdy prawie miałby to wszystko w dupie i poluzowałby cugle dostosowując swoje koncerty w ramach przyzwoitości do ducha czasu
"Sprzedali się", rzeczywiście za mocno powiedziane. Mnie osobiście po prostu nie pasuje postawa tego zespołu- maczają palce w jakichś niby-alternatywnych festiwalach, teksty piosenek zdecydowanie nie są pop rockowe (przynajmniej tych, których słyszałem, no 'Bracia' to to nie byli), a jednak są w całym tym bajzlu, który dyktuje rynek, czyli zagramy tak czy siak bo kasa z nieba nie leci, choćby na dniach ziemniaka.
A wyobraźcie sobie, jaka była atmosfera przed Dodą.
/ Jordi- Sex Pistols też się sprzedali, a Rotten reklamuje masło
Każdy kto nagrał i wypuścił na szerokie wody do dystrybucji płytę choćby jedną - "się sprzedał". W takich okolicznościach i ja chciałbym się sprzedać. Nigdy nie byłem wielkim fanem Sex Pistols choć przeciwko też nic nie mam, więc jest mi obojętne, nawet gdyby byli supportem Britney Spears
Jak dobrze jednak że kumulują wokół siebie całą uwagę, oni, Ramones i Exploited, by inne kapele choćby punkowe nie zostały otoczone szoł-papką. W zasadzie to nie mam nic przeciwko nim że tak się dzieje, bo jeszcze nikt się nie obronił przed popularnością i sukcesem już go osiągając.
Myslovitz nie jest pop rockiem? Proszę, już bez zabawy w etykietowanie ;]
Jeżeli sprzedajna się polska muzyka ma wygladac jak Myslovitz to proszę o więcej :).
Przemyslane teskty, powiedziałbym nawet, ze mądre (a taka piosenka 'chłopcy' to po prostu jak z mojego życia wzięta xd). A to, że melodie nie są na pełnej wkurwie, tylko są ładne i przyjemne dla ucha, że nie ma brudu, to od razu, ze złe?
@Norbet: Ja nie mówię, że złe. Odnotowałem, że od strony muzycznej nic do nich nie mam. Chodzi generalnie o sprzeczność pomiędzy wizerunkiem a działalnością zespołu (cały czas patrzę przez pryzmat tego nieszczęsnego koncertu w KK).
Norbert, tu chodzi o to - myślę - że są tak szalenie ckliwi i przyjemni dla radia, co oznacza z kolei powszechność wśród słuchaczy w każdym wieku, każdego pokolenia, miłośników różnej muzyki, co powoduje typowe zmęczenie i obrzydzenie w pewnym zamkniętym gronie niebanalnej abstrakcyjnej młodzieży. Podobnie ma się sprawa Dżemu, Hey, Perfectu i wielu wielu innych. Moja koleżanka ze studiów co to słucha wszystkiego co daje eremefefem i zetka, zna Myslovitz, Hey czy Dżem niemal na pamięć. Wtedy ktoś zadaje sobie pytanie, skoro słucha tego pomiędzy chłamem to czy Myslovitz przypadkiem do tego chłamu się nie zalicza?
dedukcja opiniotwórcza niszczy nasz własny muzyczny instynkt słuchacza, a to źle
Myslovitz znam i uwielbiam od najmłodszych lat. Mam do nich ogromny sentyment. Ulubione kawałki to: Dla Ciebie, Długość dźwięku samotności, Scenariusz dla moich sąsiadów, Chłopcy, Acidland, Sprzedawcy marzeń, a z nowych Ukryte. Mam nadzieję, że niedługo znowu wpadną do Katowic, to się napewno wybiorę
A Rojka lubię, bo zajmuje się OFFem i wgl spoko gość z niego :)
_________________ Let me be as weird as I f*ckin' like. It's my f*ckin' life. Eddie
No właśnie Ukryte też mi jakoś nie podchodzi...
Ale płytę pewnie nabędę... a to już jakoś niebawem... Chyba razem z Edkiem...?
Matko, ale kosztowny będzie ten Dzień Dziecka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum