Myslovitz
Do niedawna przez wielu ( a przynajmniej przeze mnie ) uznawany za jeden z najlepszych polskich zespołów.
Sun Machine(!), Miłość w czasach popkultury(!): genialne płyty, które potrafią wzruszyć i rozbawić!
Co się stało z tym zespołem,że się tak zbiesił?
Co myślicie o obecnym stanie muzyki Myslovitz i anglojęzycznych (?!) wersjach ich płyt?
Mnie to boli.
Czemu zbiesił? Mi się ich ostatnia płyta podobała. Wiadomo, ma swoje lepsze i gorsze strony, ale jest okej, przynajmniej dla mnnie. Wydaje mi się ze "ma w sobie to coś" jak miłośc w czasach popkultury czy właśnie sun machine.
Anglojęzyczne płyty? Hmm.. wiadomo, chłopaki kasy i może troche rozgłosu szukają. Dla mnie ich muzyka po angielsku to nie to samo. I mniej im wychodzi, więc nie ruszam tego. Nie potrzebnie to robili, ale cóż poradzić.
jak dla mnie marna podrÓba britpopu. kompletnie niepotrzebna na rynku.
Chyba żartujesz?
Jakby nie było Myslovitz, to by niemal polskiej sceny muzycznej nie bylo. Kompletnie w rozsypce, ze śmierdzącymi ze starości zespołami. To był powiew młodości i energii. Ich pierwsze albumy są nafaszerowane fajnymi gitarami i mocnymi tekstami.
Chyba najbardziej lubię ten 'stary' Myslovitz z takimi piosenkami jak "Z twarzą Marylin Monroe", "Zgon", "Peggy Brown", "Dla Ciebie". Myslovitz się zmieniło - to fakt. Ale każda płyta nagrana była z jakimś pomysłem. Najlepsze albumy według mnie to "Sun Machine", "Z rozmyślań przy śniadaniu" i... "Happiness is easy". Najgorzej im wyszedł "Korova Milky Bar" - to chyba najbardziej smutna płyta, jaką wydali. Fakt - "Chcialbym umrzeć z milości" (polecam wykonanie Rojka z Edytą Bartosiewicz z urodzin Myslovitz) zachwyca, ale słuchając tej płyty, ciągle chodziłam załamana. Przy "Skalarach, mieczykach i neonkach" trochę się przestraszyłam, że to już koniec Myslovitz, że poszli w złą stronę. Ale wrócili do porządnego grania w "Happiness is easy". A angielskich wersji nie słyszałam, może raz czy dwa w radiu.
Historia Myslovitz przypomina trochę Hey. Oni też na początku grali coś brudnego, undergroundowego. Zespół dla nielicznych. Z każdą kolejną płytą się zmieniali i dzisiaj ich albumy są zupełnie inne niż te na początku. To, co te dwa zespoły łączy to takze lider - w obu przypadkach są to charyzmatyczne osoby, fajnie, że się lubią (patrz: rewelacyjne wykonanie piosenki "Zgon" na urodzinach Myslovitz).
Artura Rojka lubię coraz bardziej. Zawsze lubiłam za głos, za teksty, pewną nieśmiałość na scenie i w kontaktach w publiką. Teraz bardzo podoba mi się pomysł z Off Festiwalem. Poza tym Rojka często można usłyszeć w "Trójce" i wydaje się być to naprawdę miły, sympatyczny facet.
_________________ ***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
Ostatnio zmieniony przez Hole 2007-09-02, 09:24, w całości zmieniany 2 razy
Taa, całkiem dobry zespół, przynajmniej pare lat temu...Pamiętam jak w 1999 wydali Miłosc w czasach popkultury i dostałam od rodziców ten album, początkowo go niedoceniałam bo to jeszcze dziecko byłam ale z czasem owszem. Obecnie nie należa do moich ulubionych kapel, ale lubie czasem wrócic i posłuchac... Nienawisc, Alexander czy Dla Ciebie.. hah:)
_________________ so, so you think you can tell heaven from hell
blue skies from pain
can you tell a green field from a cold steel rail?
a smile from a veil?
do you think you can tell?
Mi się podoba płyta Krowa Milki Bar...
Jakoś tak dziwnie, przyległa do mnie, hmmm... dlaczego właśnie ta płyta sam się nad tym zastanawiam? Prawdopodobnie za teksty. "Szklany człowiek" - fajny kawałek, bardzo świetny tekst ;)=. Kolejny utwór na tej płycie, to "Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół".
"Za zamkniętymi oczami" - fajnie zrobiony numer, dobry tekst...
Ogólnie cała płyta jest ok i chyba tylko ta. Wolę lżejsze utwory Myslovitz, takie przy których mogę pomyśleć, zastanowić się itd.
Co do Myslovitz anglojęzycznego, odpada... nie to nie dla Rojka.
a... i jeszcze jest fajny utwór "Dla Ciebie" ;P???... no i przypomniało mi się, oczywiście "Kraków" ;)=...
Edit: tak się zastanawiam, czy aby już nie istniał już taki temat, który założyła prawdopodobnie mrówka_eliza muszę poszperać, mogę się mylić...
... och jeszcze mi się przypomniało ( właśnie słucham ) "Wieża melancholii" jak mogłem o tym zapomnieć!?
"Pytasz wciąż co tam u mnie czy coś
Czy zmieniło się tu, chyba nie
Znowu dziś chciałem odmienić świat
Ale z tego i tak nie wyszło nic
Smutna twarz, czy to już jestem ja
Czy to ten kogo ty tylko znasz
Ja i tak przecież nie zmienię się
Choćbym nie wiem naprawdę jak chciał
Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem bardzo tego chcę
Zostawić wszystkich was
Szukam czegoś przez cały czas
Co zatrzyma mnie
Wszystko drży i przeszkadza mi śmiech
Lepiej odejdź już stąd, zostaw mnie
Nic to nic, przecież wiesz, przejdzie mi
Tylko deszcz zmyje z szyb brudny śnieg
Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem tylko tego chcę
I już nie starać się
Siedzę sam w tej wieży bez dna "
Właśnie odpadam, te gitarki na koniec utworu, eh ten Myslovitz...
Myslovitz'a słucham, kiedy jest mi smutno, wtedy mam już zupełnego doła. "Aleksander", "My", "Szklany człowiek" czy "Wieża Melancholii" to przepiękne piosenki ze swietnymi tekstami, dlatego też to jeden z moich ulubionych polskich zespołów (których jest bardzo niewiele) mimo, ze są piosenki, których nie znosze...
W okresie wiosennym miałam straszną fazę na ten zespol - słuchałam 20 godzin na dobe i odnajdywałam takie fajne szczegoly ktorych wczesniej nie słyszałam/nie zauważałam...
Generalnie - słucham ich od wielu wielu wielu lat, mam wszystkie płyty i każda - od pierwszej po 'Happiness .....' bardzo mi się podoba..
Naprawdę świetny zespoł! Poza tym Artur Rojek jest pomysłodawcą Off Festivalu który jest najdą z najciekawszych imprez w Polsce! Wystarczy spojrzeć na kapele jakie tam grają...
Czasem myślę że jeśli chodzi o polską scene muzyczną to jest myslovitz, a potem długo długo nic... Ja wiem, że są lepsze zespoły, jednak oni mają coś w sobie... I to nie jest marna podróba britpopu a muzyka zainspirowana.... to ogromna różnica!
Chociaż polska scena muzyczna jest ok tylko trzeba odpowiednio wyszukiwać fajne kapele... bo komercyjne zespołu są najczęściej do dupy a niekomercyjne często są świetne..
Myslovitz, mimo tego że jest grany w radio, telewizji i tak dalej w moich oczach zawsze pozostanie zespołem offowym, alternatywnym...
_________________ "Po co mam czas tracić na mówienie do ściany - ściana i tak zawsze swoje wie...'
Teraz, po angielsku może trochę tak..., wielka szkoda.
Ale czy takich zespołów jest mnóstwo? Nie znam ani jednego
Dla mnie Myslovitz to niepowtarzalny styl. Tylko oni tak piszą piosenki.
Przy ich muzyce można się położyć, zamknąć oczy i rozmyślać. A przy niektórych piosenkach (z wcześniejszego dorobku głównie) można też naprawdę dobrze się bawić
Amfetaminowa siostra(!), Sun machine ( 50 sekunda chyba ),Miłość w czsach popkultury, Z twarzą Marylin Monroe, Peggy Brown, Peggy Sue nie wyszła za mąż:
Stare,dobre Myslovitz
Biały śnieg, biała mgła
Obłęd spędzonych dni
To pomaga żyć ...
Trochę nie moja muzyka, ale niektóre kawałki są świetne!
Uwielbiam piosenkę Alexander, dla mnie to arcydzieło :D
Pozostałe piosenki też są niezłe, a zespół należy do czołówki pl zespołów na pewno.
I myśle że należy do takich zespołów, których każdy posłucha, nawet gdy nie jest to jego klimat. Nie znam osoby która by Go nie lubiła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum