Wysłany: 2007-06-05, 20:42 Tajne Stowarzyszenie Abstynentów...
... czyli po prostu TSA. Przeżywając fascynację zespołem, po niedawnym koncercie, zuważyłem że na naszym forum nie mamy jeszcze tematu o tejże kapeli, a jakby nie patrzeć, wniosła dużo do polskiego rocka. Jak dla mnie dają czadu na koncertach, w domu też posłuchac można, świetni jako 'nuta na relaks', można pokiwać głową i potupać w rytm. Świetne solówki, fajne teksty, wesoła muzyka... czego więcej chcieć ? Nie są może to jakieś szczególne zawijasy, za to... ROCK 'N ROLL! w czystej postaci. I tyle. A co Wy sądzicie o tej kapeli ?
wesoła muzyka? w 100 % na pewno nie. np. taka 'pięćdziesiątka jedynka' należy do najbardziej refleksyjnych wg mnie. kocham ten zespół. 'był ze mną' w najgorszych chwilach i mam do niego cholerny sentyment. muzyka rzecz jasna stoi na wysokim poziomie - jak na Polskę. dobzi są, dobzi..
Słabo znam, ale postaram się to zmienić, bo Kocica i 51 rządzą
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
zgadzam sie, ogół twórczości można określić mianem pozytywnej, co nie zmienia faktu, że kilka piosenek jest bardzo życiowych, wywołują taką cholerną zadumę.
Szczerze mówiąc nigdy mnie do zespołu nie ciągnęło. Nikt mi go nie zachwalał, więc 'dalam se siana'. Ale chętnie pogłębię swój 'repertuar' Posłuchamy, zobaczymy.
_________________ "Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na miarę jego zdolności."
Do TSA mam raczej obojętny stosunek. Może przez słabą znajomość. Rok temu byłam na ich koncercie, który mnie mocno zniechęcił.. Typowy spęd i klaskanie rączkami
_________________ the further we go and older we grow,
the more we know, the less we show..
Miałem ponad roczny boom na ich muzyke
Zaczęło się od debiutanckiego LIVE kupionego "z kosza" w jakimś hipermarkecie
Pamiętam że słuchałem jej dniami i nocami
Potem przyszła kolej na płyty: Proceder (ten pomarańczowy), TSA i ostatnio zakupiona Rock'N'Roll
TSA kopie tyłki do dziś, chwała zespłowi za to co robią po tylu latach, po tak wielu niesnaskach w składzie
Tydzień temu w sobotę byłam na ich koncercie. Pan Piekarczyk niszczy głosem, pan Nowak niszczy solówkami. Nie wiem co więcej napisać, więc napiszę, że rock and roll nie umarł i, że TSA napierdala!
/m\
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum