Bush'a bym nie wrzucal do jednego worka z napisem post-grunge...ich najlepszy album (ok 9 mln sprzedanych plyt - cos jak TEN i Nevermind) "16stone" zostal nagrany w 1994 roku..spopularyzowany w 1995roku, czyli wtedy gdy nawalnica grunge szalala na dobre pomimo, że wielu twierdzilo, że grunge się skonczyl po samoboju Kurta...czyli pare lat przed Creed, Puddle of Mud, czy Nickleback
Bush jest dla mnie brakujacym ogniwem miedzy Nirvana a wczesnym PJ z okresu Ten... moze się inspirowali scena Seattle, ale duzo w swej muzyce dodawali swojego "ja"...czego do końca nie slysze w takim STP....kompzycje Busha, przynajmniej z pierwszych 2 plyt sa genialne, bronia się same...
Czy zespol byl niedoceniony? Nie sądze...w USA bardzo go lubili, w Europie moze mniej...jakby ocenic po ilosci sprzedanych plyt byl bardziej doceniony niz taki AIC, a muzyka nie należala do najlatwiejszych w odbiorze...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Bush jest dla mnie brakujacym ogniwem miedzy Nirvana a wczesnym PJ z okresu Ten... moze się inspirowali scena Seattle, ale duzo w swej muzyce dodawali swojego "ja"...czego do końca nie slysze w takim STP....kompzycje Busha, przynajmniej z pierwszych 2 plyt sa genialne, bronia się same...
Bush nie był (jest) żadnym brakującym ogniwem. Zaczeli od tego z czym mieli do czynienia za młodu, co w ogóle spowodowało że stworzyli zespół - punk rock, pixies. Słychać europejskie brzmienie, choć inspiracji nie da sie ukryć. Wszystko się zmieniło od "The Science of Things".
Bush jest dla mnie brakujacym ogniwem miedzy Nirvana a wczesnym PJ z okresu Ten... moze się inspirowali scena Seattle, ale duzo w swej muzyce dodawali swojego "ja"...czego do końca nie slysze w takim STP....kompzycje Busha, przynajmniej z pierwszych 2 plyt sa genialne, bronia się same...
Bush nie był (jest) żadnym brakującym ogniwem. Zaczeli od tego z czym mieli do czynienia za młodu, co w ogóle spowodowało że stworzyli zespół - punk rock, pixies. Słychać europejskie brzmienie, choć inspiracji nie da sie ukryć. Wszystko się zmieniło od "The Science of Things".
co do brakujacego ogniwa to powtarzam za dziennikarzami z tamtych lat...tj połowy lat 90tych...ja też słyszę te balansowanie między Nevermind a Ten...wydaje mi się że wszystko to wyszło jednak przez przypadek:) Gdyby byli kopistami sceny Seattle to byoby to slychać...(patrz Silverchair). Stworzyli swoj styl, z tą nutka europejskosci czy bardziej brytyjskosci...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Pierwszy raz zetknęłam się z tym zespołem, gdy koleżanka poprosiła mnie o analizę jednego z ich utworów, a dokładniej "Glycerine". Długo zastanawiałyśmy się, co tak naprawdę kryje się pod tą gliceryną. Teraz, kiedy natrafiłam na ten temat przypomniałam sobie o nieodkrytej przeze mnie twórczości tego zespołu, naprawię to!
_________________ O, vitae philosophia dux! Quid non mado nos, sed omnino vita hominium sine te esse potuisset?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum