Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: JAMik
2010-05-03, 20:05
Chris Cornell
Autor Wiadomość
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-20, 17:32   

garnek napisał/a:
Sam by tego nie zrobił

No tego nie czaję. Dlaczego sam by tego nie zrobił?
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Wysłany: 2009-07-20, 17:38   

Moth,ale tu caly czas mowa o gwieździe niszowej na skale USA jaką był/jest Cornell i który z nawet lajtowych ballad rockowych przeszedł w popowo/klubowe papki.Póki co Nosowska jeszcze nie nagrała szmiry za co zjechali by ja wszyscy w sensie "ale się skurwiła".Cornell juz toz robił i to nie tylko zdaniem niektórych z tegoż forum,a praktycznie wszystkich.Znaleść pozytywną opinię miłośnika muzyki rockowej o nowym Chris'ie to jak szukanie igły w stogu siana ;-)
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Ostatnio zmieniony przez JAMik 2009-07-20, 18:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jordi 
bez tytułu



Wiek: 26
Dołączył: 08 Sty 2007
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2009-07-20, 17:40   

Nie no w moim mniemaniu płyta Unisexblues jest eksperymentalna, elektroniczna ale z "wewnętrznej" strony bardzo ciekawa... przepraszam znowu nie na temat CC, ale powiązanie mnie trochę zniesmaczylo Moth 8-)
_________________
cisza :->
 
 
 
jordi 
bez tytułu



Wiek: 26
Dołączył: 08 Sty 2007
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2009-07-20, 18:59   

tfu, oczywiście miałem na myśli płytę Sushi, bo Unisexblues az taka eksperymentalna to nie jest w porównaniu do Sushi, hmm więc tym bardziej dziwne porownanie ;)

(złączcie jakoś to z moim poprzednim postem proszę, bo nie moge juz edytowac ;)
_________________
cisza :->
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-20, 19:06   

JAMik napisał/a:
Moth,ale tu caly czas mowa o gwieździe niszowej na skale USA jaką był/jest Cornell

?!

To ciekawy punkt widzenia :). Koleś, który tworzył legendę muzyki i zarobił na niej na pewno sporo, przez okres popularności Audioslave nie schodził z ekranów MTv, ba, grając gównianą muzykę (jaką grał w/w zespół) zrobił ogromny medialny szum (właśnie ze względu na "skład gwiazd" - Cornell + część RATM) - "gwiazdą niszową" ? Toć to się wyklucza wzajemnie. Nawet samo to zestawienie słów.

Chyba do zdania wypowiedzianego przez Kurylewicza, że "jazz w Polsce, nie wiedzieć czemu, jest muzyką uważaną za tę dla inteligentnych i bardziej wrażliwych na piękno dźwięku" trzeba dodać stwierdzenie, że wszystko co rockowe i nie "komercyjne" należy do niszy, albo nawet do nowego gatunku "niszowych gwiazd" ;).
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
garnek 
garnek



Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-21, 14:59   

Moth napisał/a:
Dlaczego sam by tego nie zrobił?
dlatego bo ten facet to rockman a fani "disco polo" na tyle go nie znają więc ktoś musi go wprowadzić w ten klimat jeśli próbuje w tym temacie się ,za przeproszeniem,błaźnić.
Moth napisał/a:
Audioslave nie schodził z ekranów MTv, ba, grając gównianą muzykę (jaką grał w/w zespół) zrobił ogromny medialny szum (właśnie ze względu na "skład gwiazd" - Cornell + część RATM) -
A Mad Season(o którym sam pisałeś cyt"świetny zespół") nie jest zespołem gwiazd?
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-21, 15:07   

garnek napisał/a:
dlatego bo ten facet to rockman a fani "disco polo" na tyle go nie znają więc ktoś musi go wprowadzić w ten klimat jeśli próbuje w tym temacie się ,za przeproszeniem,błaźnić.

Nie wiem co stało na przeszkodzie, żeby wynająć odpowiednich ludzi, którzy wprowadziliby go w te Twoje, jak to nazywasz, "disco polo". Jest wielu producentów, którzy nie robią ze swojej osoby szopki medialnej, a zajmują się muzyka popularną/elektroniczną. Powtarzam po raz kolejny - z Timbalandem Cornell nawiązał WSPÓŁPRACĘ (już wyjaśniam kim jest Timbaland [mówiłeś, że nie wiesz] - to po prostu producent muzyczny, który wylansował w ostatnim czasie pare radiowych hitów. Jego cechą rozpoznawalną jest to, że bierze udziałw klipach kawałków, które produkuje, czasem udzielając się wokalnie [raczej lakonicznie], co owocuje jednak dopiskiem "feat. Timbaland". Nie wiem czy kojarzysz, ale bodaj rok temu radio i tv wałkowało kawałek, w którego refrenie leciało coś w deseń "It's too late to apologize, gdzie ów producent hitu odzywał się w momencie "je je je".]), a nie prosił go o pomoc przy zawładnięciu rynkiem muzycznym w kategorii "pop".

Nie wiem czemu traktujesz gwiazdora, faceta który w juesej ma status cholernie rozpoznawalnego wokalisty legendarnej kapeli (który nawiązywał współpracę w projekcie z pionierami sceny rapcore'owej), jako kogoś, kto potrzebuje marnej producenciny, który na rynku istnieje szerzej dopiero od kilku lat, żeby wylansowac jakieś mizerne przeboje.

garnek napisał/a:
A Mad Season(o którym sam pisałeś cyt"świetny zespół") nie jest zespołem gwiazd?

Ale jaki to ma związek? MS grali bardzo dobrą muzykę i przez to stali się popularni, Audioslave natomiast to była poprockowa papka bez wyrazu i charakteru z przebojami a la Nickelback, wylansowana na mocnym składzie, który każdy kto choć w najmniejszym stopniu ogarnia się w muzyce rozpozna. Cornell i Morello ? Kupuję to w ciemno. A że wyszło gówno, to inna sprawa. Podając Audioslave za przykład miałem na myśli to, że same wielkie nazwiska wystarczą, żeby się dobrze sprzedać. Nie wiem z jakiego powodu wyciągasz bandy, które składały się z szerzej znanych muzyków. Chyba idziesz jakimś innym tokiem rozumowania ;).
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
Ostatnio zmieniony przez Moth 2009-07-21, 15:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
garnek 
garnek



Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-21, 15:18   

Moth napisał/a:
Chyba idziesz jakimś innym tokiem rozumowania ;).
albo ty
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-21, 15:20   

Nie, bo ty.

Tośmy sobie porozmawiali, argumentów brak ?
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
garnek 
garnek



Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-21, 16:12   

Tak już mi brak .Bo nie pozjadałem wszystkich rozumów jak ty.
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2009-07-21, 16:39   

No jasne, najprościej jest przecież przytakiwać i bawić się w płytką ironię, zamiast napisać coś sensownego :-D . Gratulacje. Ale wiesz, nie musisz się obrażać tylko dlatego, że mam nieco inne zdanie od Twojego i w jakiś sposób je argumentuję. Chyba po to jest forum, hm?
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
garnek 
garnek



Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-22, 09:56   

Sorki.Może trochę przesadziłem z hasłem i bądź pewien ,że nie obraziłem się ale nie mam już mocy pisać ciągle tego samego.Najwyraźniej nie kumasz o czym ja piszę a ja nie kumam o czym ty piszesz i niech już tak zostanie.Tylko jeszcze to- Cornell jak dla mnie świetny muzyk ale nie w tym co obecnie pogrywa.Zajął się czymś do czego nie jest stworzony.
 
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Wiek: 22
Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2009-07-22, 12:41   

Garnek napisał/a:
dlatego bo ten facet to rockman a fani "disco polo" na tyle go nie znają

Wydaje mi się, że to założenie jest ciut błędne, bo to, co powiedziałeś oznacza, że jak ktoś jest fanem disco polo, to nie zna / nie słucha / nie interesuje się innymi gatunkami muzycznymi. A przecież można być fanem disco polo i jazz'u. Znam masę ludzi, którzy słuchają metalu i rocka oraz muzyki elektronicznej, instrumentalnej i poważnej. Zobacz, już samo to, że fan disco polo słucha radia bądź ogląda Vivę czy MTV już sprawia, że jest z grubsza obeznany w świecie muzyki, nie tylko disco polo. To tak, jakbyś powiedział, że fan disco polo nie zna Tiny Turner czy Bonnie Tyler. A ja myślę, że taki fan disco polo z miejsca wymieniłby Ci co najmniej kilka przebojów tych wokalistek. :)

Właśnie dlatego nie lubię się nazywać fanką któregokolwiek nurtu muzycznego. Bo jeśli nazywam się fanką rock'a, to oznacza, że muszę być w tym temacie alfą i omegą oraz to, że ktoś prawdopodobnie powie mi: "Skoro jesteś fanką rocka, to co Ty wiesz o czymś tam?". A ja nie lubię się ograniczać. Po prostu lubię muzykę i jestem wrażliwa na jej piękno. Niezależnie od tego, jaki to gatunek.

Garnek napisał/a:
Cornell jak dla mnie świetny muzyk ale nie w tym co obecnie pogrywa.Zajął się czymś do czego nie jest stworzony.

Garnku, a co decyduje o tym, czy ktoś jest do czegoś stworzony?
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
 
 
 
garnek 
garnek



Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-22, 12:59   

Nie nooo z tym disco polo to taka przenośna.Ja też znam boyz,szaze czy akcent choć nie jestem tego fanem
Meredith napisał/a:
Garnku, a co decyduje o tym, czy ktoś jest do czegoś stworzony?
zregóły przypadek.
 
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2009-07-26, 16:43   

Ech, moi drodzy, niby czemu Cornell miał się nie zająć innym gatunkiem? Jakos z czasem sobie to przemyslałam i sądzę, że jakby chciał lecieć aż tak na kasę, to wziąłby się z jakimiś kolejnymi super sławnymi muzykami rockowymi i nagrałby jakiś hit w stylu Audioslave (z którego jest znosny tylko jeden kawałek - revelations), a wszyscy by padli. Bla bla bla. A koleś postanowił zaryzykować utratę wielu fanów (az takim kretynem nie jest, żeby nie wiedzieć, z czym się wiąże taka współpraca i taka zmiana) i zrobić cos innego. Może tak do końca to nie było lecenie na masy? jego sprawa, chociaż i tak uważam, że ta pyta jest świeższa i mniej wkurzająca niż Carry On (spalmyjąnastosie). Zobaczymy, co jeszcze wymyśli.
Fani się kłócą o granice muzyczne, a muzycy drą z nich łacha. Choćby Slash wystąpił w teledysku Outkast i nie przejmował się tym, że to nie rolling stone'si.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE