Z SG grał niesamowitą muzykę, oryginalną i pełną energii, w połączeniu z Pearl Jamem (Temple of the Dog) również zrobił kawał dobrej roboty, wydając świetną płytę. Trzem płytom Audioslave'a nie można odmówić wielkiej hardrockowej klasy, może tylko niektóre kawałki to niewypały. Ale co teraz? Carry on to moim zdaniem niewypał, być może są tam fajne kawałki jak No such thing, cover Billie Jean albo You Know My Name z Bonda, ale reszta to marne przyśpiewki - MIMO WSZYSTKO da się tego słuchać. Tego co robi z Timbalandem najlepiej nie komentować... Beznadziejna elektronika robiona pod słuchaczy RadiaZet czy innego syfu, po prostu brak słów. Najlepiej po prostu tego posłuchać:
http://pl.youtube.com/watch?v=Shn4DeonNnE
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum