Co do Courtney Love-nie bawię się specjalnie w ocenianie jej.Nie znam tej kobiety,a ocenianie na podstawie prasy jest z reguły gówno warte.Mogę tylko napisać jaka ona mi się wydaje,że jest-przede wszystkim cholernie bezkompromisowa.Pewnie jest też silną osobowością i charakterem,ale jeśli tak jest to nie wiem,po co sięgnęła po prochy.Zresztą,może w historiach Courtney z dragami,nie chodzi akurat o jej siłę.Nie wiem.
Nie będę się też rozwodzić nad tym,co robiła złego a co dobrego.Nie widzę podstaw żeby krytycznie oceniać kogokolwiek,ani tym bardziej potępiać-to najlepsza ludzka metoda,żeby patetycznymi słówkami zgnoić kogoś i samemu czuć się cholernie czystym i doniosłym.Owszem,co robiła to robiła,również to czego np.ja bym nie zrobiła.Uważam,że np.bardzo źle robiła,ćpając w ciąży.Ale nie bawię się w potępianie,jak już zaznaczyłam.Każdy w końcu odpowie,za to co zrobił.A trzymanie się żelaznej opinii na temat kompletnie nieznanej sobie osoby to kolejne,idiotyczne wyobrażenie.
Hole..Zespół nie jest zły.Wokal pani Love też nie jest taki beznadziejny,jak się powszechnie uważa.Ona ma coś ciekawego w głosie.Twórczość zepołu jak dla mnie taka sobie.Mam gdzieś płytę "Celebrity Skin",z bardzo fajnym tytułowym utworem.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
kto wie czy nie wciaga gdzies w czarnych kątach i nie daje byle komu :)
Naprawdę nie rozumiem co to ma do rzeczy :). Niech sobie wciąga i daje, krzywda się na razie nikomu nie dzieje. Francess przeżyła te swoje 14 (czy tam ile ma teraz) lat, więc Courtney chyba nie jest taką złą kurwą.
Tak wogóle to ciekawą rzeczą jest,że kiedy mamy zespół z kobietą na wokalu i jest ona wyżrta prochami i alkoholem, to zaraz jest bleh. A rockmenów w tym samym stanie prawie wszyscy lubią, w sensie-nie przeszkadza im wyżarcie prochami i chlaniem..Gdzie tam, taki osobnik to wręcz ikona.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Ostatnio zmieniony przez Mika 2006-12-09, 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Mika, masz rację, jak to jest, że Kurt jest uwielbiany, a o Courtney mówią, że jest zwykłą szmatą?
Courtney kiedyś powiedziała:
"I like there to be some testosterone in rock, and it's like I'm the one in the dress who has to provide it!"
I faktycznie, nieźle sobie na opinię prawdziwej rock-woman zapracowała.
Mi właśnie w głowie gra "Malibu" z Celebrity Skin. Strasznie mocno się w nią wkręciłam. Kocham taki pop! :)
Bardzo ciekawa. Courtney wydała teraz swoje pamietniki, bardzo chętnie bym je przeczytała: skoro się sprzedaje, lubię ją, dlaczego mam nie dać jej zarobić? Tylko czy pojawią się w Polsce? Oto jest pytanie...
Apetyczna Courtney. I płyta już niedługo, będzie rewelacyjna - CZUJĘ TO! :D
Fotki z promocji. Achhh... :-)
_________________ ***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
mi tam nie przeszkadza wyzarcie prochami Courtney. Lubialem ja sie dobrze bawila :) no w ostatnich latach oczywiscie to juz nie byla zabawa tylko ciazkie uzaleznienie. wystarczylo nania popatrzec :). No ale co baba zaszalala to jest jej :D
Wkurwiła mnie bo powiedziała, po śmierci Kurta, że to Eddie Vedder powinien być na jego miejscu! To Vedder powinien teraz nie żyć! Cipka ;)= A co Ed ma do jego śmierci?
Z tego co ja wiem, to Courtney lubi sławę i napuszczała męża na konkurentów, a on jej słuchał i przedstawiał jej podszepty jako swoją nienawiść do Pearl Jam.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Wkurwiła mnie bo powiedziała, po śmierci Kurta, że to Eddie Vedder powinien być na jego miejscu! To Vedder powinien teraz nie żyć! Cipka ;)=
I to się nazywa bycie kontrowersyjną postacią. Można ją lubić, można jej nieznosić, ale mówi się o niej cały czas tak czy siak. :-) To jest właśnie siła Courtney.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum