Szukałam i znaleźć ani nadziwić się nie mogłam ;) Otóż nigdzie nikt nie pisze o kompilacji Deep Six z 1986 r. Genialna płyta. Green River, Soundgarden, The Melvins i Skin Yard na jednej płycie. Stworzona przez gości z C/Z Records (o ile się nie mylę). Mocna, ostra i co najważniejsze - nie "czyszczona" muzyka. Po pierwszych minutach można się rozpłynąć ;) A co Wy myślicie o tej płycie? Macie jakiś ulubiony kawałek (swoją drogą mi najbardzie wpada w ucho Green River - 10 000 Things)?
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
1. Green River - 10,000 Things
2. The Melvins - Scared
3. The Melvins - Blessing the Operation
4. Malfunkshun - With Yo' Heart (Not Yo' Hands)
5. Skin Yard - Throb
6. Soundgarden - Heretic
7. Soundgarden - Tears to Forget
8. Malfunkshun - Stars-N-You
9. The Melvins - Grinding Process
10. The Melvins - She Waits
11. Skin Yard - The Birds
12. Soundgarden - All Your Lies
13. Green River - Your Own Best Friend
14. The U-Men - They
Oj dawno to było jak słuchałem tej składanki.Pamiętam,że uderzyło mnie podobieństwo głosu Buzza do Cobaina,a ponieważ 3mali się razem stawiałem,że po cześci jego wokaliwo Kurt zawdzięczał swoją barwę...że tak powiem może był zainspirowany.Przesłucham ponownie to napisze coś więcej,ale składanka kultowa
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Tak, dla fana to bezcenna zdobycz. Słychać garażowe brzmienie, surowość, prostote, ubarwioną energią i emocjami. W pigułce, Seattle'owski rock z połowy lat 80. ; ] Dziwnie mimo wszystko brzmią utwory Soundgarden (każdy z nich doczekał sie ponownego nagrania z Mattem na garach), głos Chrisa brzmi młodzieńczo i surowo, chyba jeszcze nie wiedział do końca jak ma sie tym swoim wybitnym głosem posługiwac. Strasznie podoba mi sie również kawałek otwierający, czyli 10,000 Things.
No, lekcje mógł brać, ale przecież Cornell miał tam 22 lata, nawet nie, szczeniak był - nie wymagajmy od niego nie wiadomo czego :p Ale to mogło też wynikać z tego, że weszli do studia, odegrali to i wyszli, przynajmniej tak to brzmi, to robi swoje :p
Susbiria, nic w tym dziwnego, jakoś potem się obdarli z tego rodzaju energii - było coś w tym stylu na screaming life/fopp, ale potem się jakoś wygładzili, a już od badmotorfinger to były piosenki rockowe z pazurem, opuścili ten post punkowy styl - trochę szkoda, to fakt ale przecież te 3 płyty były też niesamowite :)
Właśnie mi przypomnieliście, że nie słuchałam tej płyty ze 2 lata, muszę ją gdzieś znaleźć i jeszcze raz przesłuchać :p Pamiętam tylko, że U-Men się po niej zainteresowałam :)
No, lekcje mógł brać, ale przecież Cornell miał tam 22 lata, nawet nie, szczeniak był - nie wymagajmy od niego nie wiadomo czego :p
Robert Plant w tym wieku miał już na koncie 3 płyty z Zeppelinami i to jakie. ; >
Co do lekcji śpiewu, to obiło mi sie o uszy że właśnie w tym okresie Cornell zaczął je pobierać, jakiś sąsiad opowiadał że pamiętał młodego Cornella pracującego wówczas w kuchni ćwiczącego krzyki. : D
No, lekcje mógł brać, ale przecież Cornell miał tam 22 lata, nawet nie, szczeniak był - nie wymagajmy od niego nie wiadomo czego :p
Robert Plant w tym wieku miał już na koncie 3 płyty z Zeppelinami i to jakie. ; >
Co do lekcji śpiewu, to obiło mi sie o uszy że właśnie w tym okresie Cornell zaczął je pobierać, jakiś sąsiad opowiadał że pamiętał młodego Cornella pracującego wówczas w kuchni ćwiczącego krzyki. : D
tym sasiadem był najprawdopodobnie Andy Wood, ktory swego czasu z Chrisem wynajmowal mieszkanie...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Ale Plant to jednak miał trochę inny głos, niż Chris :)
Pamiętam o tych krzykach, też to gdzieś czytałam :) Ale to na pewno nie był Wood. To było wcześniej.
Płytę sobie odświeżyłam - zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi brakowało tych brzmień. Świetne wydawnictwo, faktycznie U-Men skosiło mnie całkowicie, tak samo jak Green River. Kurczę, żadnych udziwnień, kombinowania, etc. - czyste "wejdźmy i zagrajmy", a i tak brzmi bardzo dobrze. Brakuje tego młodym kapelom :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum