Cobain 3 głosy? Sry, ale to jakaś pomyłka, ten koleś kompletnie śpiewać nie umiał...
Jak dla mnie zdecydowanie Cornell, sam jeden zjada swoją skalą połowe tych wokalistów razem wziętych do kupy. Ogólnie, jak dla mnie, wraz z Plantem i Mercurym najlepsze głosy jakie chodziły po tej ziemii. Strasznie lubie też Staleya, Veddera i Lanegana, ale Cornell to Cornell, ciekaw jestem jak teraz na żywo zabrzmią takie kawałki jak Beyond the wheel, Hands all over czy I awake 20 lat później. ; ]
Zaznaczyłam
Cobaina- nikt ładniej się nie drze, ogółem lubię
Staleya- ciekawa barwa,
Arma- najfajniej niechlujny wokal jaki znam ; )
Lanegana-można się w nim utopić
Wooda- chyba najbardziej oryginalny ze wszystkich w ankiecie
Cornell może i ma skale, ale barwa głosu nie podchodzi. Ogólnie bardzo lubie Soundgarden, Temple of the Dog, ale na dłuższą metę denerwujący to głos. Dlatego stoje nadal przy tym, że Layne ma najlepszy.
W tej rozmowie aby UNIKNĄĆ KOMPROMITACJI zapamiętajmy jedno.
KAŻDY Z TYCH GOŚCI POTRAFI ŚPIEWAĆ,bo innaczej by tego nie robili.Ma skale lepszą,girszą,technika lub brak,ale nie walmy farmazonów o tym,że ktoś nie umie spiewać,bo to porażka na początek.
Nie umiejętność śpiewania to brak możliwości w miare powtarzalnego zaśpiewania jakiejś melodii tak potocznie a ten warunek tych 11 panów spełnia.
NATOMIAST co się komu podoba to kwestia gustu,o których sie dyskutuje,bo innaczej for internetowych by nie było.
Powtórze to co pisaełm wcześniej.Majn top 3 to:
Kurt Cobain
Eddie Vedder
Layne Staley
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Mieć barwe a umieć śpiewać to 2 różne rzeczy. Może i Cobain miał 'jakąś tam' barwe, ale nigdy nie robiła na mnie wrażenia, a to że nie umie spiewać opieram na swoich wrażeniach z niektórych video koncertowych, na których Kurt sprawiał wrażenie jakby 1 raz stanął za mikrofonem. Zresztą na albumach niewiele lepiej sie spisywał, poprostu, nie podoba mi sie jego smęcenie, w wyższych partiach już totalnie wysiadał.
Cytat:
Cornell może i ma skale, ale barwa głosu nie podchodzi. Ogólnie bardzo lubie Soundgarden, Temple of the Dog, ale na dłuższą metę denerwujący to głos
Denerwujący? To że często (nawet bardzo) śpiewa wysoko, (nawet bardzo ; d) Cie męczy/denerwuje/irytuje? W Audioslave, śpiewa w wiekszości kawałków dosyć nisko, zwłaszcza na Out of exile, wiec radze sprawdzić.
A własnie. Zapomniałem o Woodzie. Kapitalny, potęzny głos, strasznie łudząco podobny do Planta, szkoda że teraz gryzie ziemie, bo MLB mogli zrobić naprawde wiele. ; /
Sprawdzić możesz, mieli kilka przepięknych ballad na swoich koncie, a jesli juz tak nie trawisz barwy Cornella, to sie warto tego posłuchać dla arcygenialnych solówek Morello. ; > Jeśli słuchałaś wczesnego Soundgarden i na tym opierasz swoje wrażenia nt głosu Cornella (wówczas jeszcze dosyć 'dziecinnego' i piskliwego) to Audioslave może troszke zmieni Twoje poglądy. ;p Na początek polecam Like a stone, Be Yourself, Getaway Car i I am the highway, takie pierwsze balladki ktore przychodzą mi na myśl.
O kurcze, jak jest Ben to na Bena! Ciesze sie że jest w ankiecie: tak więc McMilan i Lanagan z mojej strony - 2 głosy :] Reszta jest w moim rankingu nieznacznie niżej. Najchetniej wybrałbym wszystkich ale to by nie miało sensu wiec tylko tych 2 którzy są dla mnie najbardziej przekonujący.
Co do Audioslave - naprawde żałuje ze sie rozpadli, bo mieli ładne pełne brzmienie i rzeczywiście Cornell śpiewał ciekawie. Noooo... pierwsze płyty mi sie nie podobały jakoś specjalnie. Revelations już robi wrażenie (ostatnia płyta) brzmienie już się wykrystalizowało, no i sporo naprawde mocnego rocka, bez smęcenia - ta płytke polecam w całosci a z poprzednich jakoś zapadło mi najbardziej "Doesn't remind me" (to chyba było singlem nawet) i "Dandelion". Fajnie grali :]
PS: I tak piszczący "dziecinny" Kris ze "Slaves and Buldozzers" miażdży Audioslave ;)
_________________ For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
Brakuje mi Dave'a Grohla w ankiecie. W sumie w Nirvanie nie był wokalistą (chociaż też się udzielał wokalnie), a Foo Fighters jest mało grunge'owy, ale... i tak mi go brakuje. ;p
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Ja gdzieś słyszałem że McMilan umarł na cukrzyce.
PS: chyba jeszcze Scota Weilanda z STP można by dodać... chociaż watpie żeby ktoś na niego zagłosował, bo przyszyto mu łatkę pozera. Zresztą samo STP jest traktowane w europie troche po macoszemu :]
_________________ For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
PS: I tak piszczący "dziecinny" Kris ze "Slaves and Buldozzers" miażdży Audioslave ;)
Chodziło mi o 2 pierwsze płyty Soundgarden (+ Screaming life/fopp), na Badmotorfinger już jego głos spowazniał, pojawiłą sie też charakterystyczna chrypa która towarzyszy mu do dnia dzisiejszego. ; )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum