Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Grunge - Videografia
Autor Wiadomość
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-01, 01:41   Grunge - Videografia

Witam na moim drugim a zarazem ostatnim wykładzie.

Każdy wie co to grunge.To taki gatunek żółtego sera spopularyzowany przez holendrów.Ser ten miał własności wydłużające włosy do rozmiarów ogromnych.

Generalnie grunge nie oznacza niczego.Nic mi się z tą nazwą nie kojarzy - mówi Stone Gossard z Pearl Jam. Grunge to bardzo miłe słowo, to dobry - bo świetnie brzmiący - termin rynkowy.I tyle - nie kryje swej rezerwy Dave Crider z Estrus Records. Grunge to dobry dwuelementowy punk. Jednym z elementów jest właśnie punk, a drugim metal. A może pierwszą częścią jest metal, a drugą punk, przy czym metal dzieli się na podgrupy psychodeliczną i opóźnioną w rozwoju? - Nie kryjąc ironii zastanawia się Kim Thayil z Soundgarden.

W wątku o muzyce grunge nie doszliśmy do ncizego konkretnego czym jest ten grunge.Łączy on w sobie muzykę punk(Nirvana) a także metal(Alice in chains).Nie wiadomo co jest pierwsze a co nie.

Można ustalić,i z tym sie prawie każdy zgodzi,że Grunge to muzyka zespołów ze Seatlle z lat 90' i końcówki 80'.

Krótka notka informacyjno-geograficzna znaleziona w sieci:

WASHINGTON:
Motto stanu Waszyngton - AL-KI (według Indian Chinok), co oznacza PRZYSZŁOŚĆ.
Klimat - w części zachodniej morski, wybitnie wilgotny, w części wschodniej suchy.
Powierzchnia - 176616 km2.
Ludność - 4 miliony 716 tysięcy (97,2% białych).
Stolica stanu - Olimpia(dedikejted to huk)

Ktoś spyta po co to.A więc(by gramatycznie zaczać) sam zapoznając się z muzyką grunge znałem tylko jej "trójcę".Resztę poznałem potem.Warto by młode i niedoświadczone dusze,które są spragnione sjatylowskiej muzyki wiedziały,że poza tymi szndardami gatunku istnieje coś jeszcze.

Opisy są moimm osobistym zdaniem drodzy(zwłaszcza Ci na płatnych) studenci,chyba,że jakaś opinia bedzie zasłyszana(co nie omieszkam zaznaczyć).

Sruu... :115:

The Melvins

Klasyka gatunku.Przez wielu uznawani za pionierów tegoż gatunku.Lata 80' to ich "podziemna dominacja".Ich znany "lider" Buzz Osbourne miał kiedyś zaszczyt poznać ze sobą niejakiego Krist'a N. i Kurt'a C.Ten ostatni(jesli sie przesłucha demówkę Melvins z płyty Deep six z kapelami grunge'owymi)wzorował się na wokaliście "ojców" grunge'u.Teraz obecnie kapela gra ciężej bo zmianiali styl przez lata a ich płyty sięgają roku 1986 roku.Nadal jednak króluje chaos i nienastrojona gitara

With teeth music video



TAD

Pochodząca z Seattle grupa Tad, doczeka się w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy dwóch retrospektywnych wydawnictw.
Tad, na czele którego stał potężny Tad Doyle, swoją ostatnią płytę wydał w 1995 roku ("Infrared Riding Hood"). Zespół zniknął ze sceny w 1997 roku, a jego członkowie zajęli się różnymi projektami.

Wood Goblins



Mudhoney

Piosenki z refleksjami,ale najczęściej absurdalny humor...czasem dosadny a czasem nawet "wulgarny".Najbardziej znany basista Matt Lukin(mieszkał sego czasu u niego Kurt Cobain),który zdaniem samego Eddiego V. jest niekwestionowanym królem Seatlle.Brud gitar,moc.Klasyka

Suck you dry



Nirvana

Każdy zna...wymieniam ten zespół po Mudhoney i TAD gdyż bardzo często występowali razem i "moim" zdaniem mają bardzo zbliżone style muzyczne.Z resztą lider Nirvany często śpiewał razem z Mudhoney.Nirvana zaistniała w 1989 roku swoją pierwszą płytą,zabłysła w skali światowej swoją płytą w 1991 i zgasła w 1994 gdy zmarł(w taki czy inny sposób) gitarzysta,wokalista i kompozytor Kurt Cobain.Zespół wiele koncertował.Pluł na publike wodą z własnych ust,całowali się z językiem na scenie,wystepowali w damskiej bieliźnie i każdy swoj wystep kończyli rozpierduchą.W tekstach opisywali ból,samotność,miłość,wyalienowanie i wszystko to,czego fani sie doszukiwali(tajemnicą pozostanie czy mieli racje czy nie).Każdy zna tę kapelę.Więc nie ma co lecieć standardowym tekstem jacy to oni och i ach.

Come as you are



You know your right



Breed(live)



Three fish

Z trzech członków grupy szerzej jest znany tylko Jeff Ament - basista Pearl Jam. Dwaj pozostali to gitarzysta i wokalista Robbie Robb, lider formacji Tribe After Tribe, oraz perkusista Richard Stuverud - ostatnio w grupie Pilot. .Coś spokojniejszego niż poprzednie produkcje.Etniczna muzyka,indiańska,spokojna.Pozwalająca myślom płynąć przez głowę.Relaksuje,zastanawia.Formacja z dwoma albumami na kącie.

Laced



Song For A Dead Girl



Mother love bone

Była kiedys sobie taka grupa Green river(polecam uwadze ich jedyna płytę)lecz z powodu braku teledysku tylko słowo o niej.Świetna grupa grająca taki trochę Nirvanowy buzz.Ich wokalista(a potem po rozpadzie grupy śpiewał w Mudhoney)Steve Turner był obdarzonym brudnym i jazgotliwym wokalem.Grupa się jednak rozpadła.Na jej gruzach powstała "ukochana kość matki"(w wolnym włumaczeniu).Grali orginalnie bo nie był już to strikte power i rozpierducha na scenie.Klawisze wokalisty Andy'ego Wood'a dodały piosenkom smutku i tajemniczości.Jego teksty było w sposób dosadny smutne,ześpiewane przez niego w lekko nosowy sposób.Wood nie miał "mocernego głosu" ale miał barwę i prawdę w głosie.Niestety jak większośc wokalistów z tego gatunku ćpał.Nie doczekał premiery swojej jedynej płyty.Pozostały nagrania.Zespół przestał istnieć.

Stardog champion



Pearl Jam

Mookie Blaylock...demówka gitarzysty Ston'e Gossard'a którą przez przypadek rpzesłuchał Eddie Vedder.Facet z głosem czystym i jeśli chodzi o zdolność śpiewania to niemalże operowym ale jednocześnie mocarnym.Dół czy wysokie tony.Dla kiedyś nieśmiałego surfera,chłopaka z zawirowaniami w rodzinie to nie problen.Dograł wokal do taśmy i odesłał.Przyjeli go.Tak.Tego im było trzeba.Kapela,klasycznie rokująca niemalże,ale z nalotami grunge'u.Bunt,miłość,odrębność i teksty,które niejeden z nas nuci w chwilach ciężkich bądź cudownych.Ostatni żyjący bastion grunge'u(lub jak kto woli kapeli,która się ostała z nutru lat 90').

Alive(Live SNL'92)



Life wasted



Black(MTV unplugged'92)



Mad season

Gitarzysta solowy PJ i wokalista pewnej kapeli Layne Staley chcąc zrobić sobie odpoczynek od udzielania się w macierzytych kapelach zrobili sobie wolne.Jamowali dla zabawy a w efekcie coraz częstszego jamingu powstała owa kapela.Wydali jeden album...ale za to jaki.Above to cudne dzieło...pelne smutku i żalu.Dzieło idealnie nagrane technicznie,wytrzymujące próbę czasu.Na tym krążku nie ma słabych punktów.Same mocne.Warto posłuchać.

I don't know anything(Live)



Lifeless dead(Live)



Alice in chains

Jerry Cantrell jako background vocal i twórca większości muzyki i Layne Staley.Główny wokal i piszący teksty.Wspaniałe i przejmująca.Opisywał swoj nałóg.Tak realistycznie.W połączeniu z muzyka była to piotonująca mieszanka.Piszę była bo wokalista też się zaćpał.Nie mozna hołdować głupocie.Szkoda świetnego artysty.Zespół reaktywował się,ale to nie to.Warto też wspomnieć o koncercie unplugged z 1996 roku.Cudo.osobiście dla mnie kapela z najbardziej zeschizowanymi teledyskami.

Again



Would



Down in the hole(MTV unplugged'96)



Temple of the dog

Po śmierci Andy Wood'a jego przyjaciel Chris Cornell razem z kolegami z kapeli zmarłego postanowili nagrać mini album ku jego czci.Sesja była tak owocna,że postanowili jednak nagrać pełną plytę z gościnnym udziałem Eddiego Veddera w jednym z kawałków(najbardziej znanym BTW).Płyta balladowa,ogromnie klimatyczna.Pełna osobistych piosenek i tekstów skierowanych do zmarłego.Poruszająca muzyka i czysty,ćwiczony wokal Chrisa.Geniusz.

Hunger strike



Soundgarden

Nie lubie jakoś tej kapeli.Chris Cornell wokalista i sztandarowa postac zespołu.Dziwnie nastrojone i przesterowane gitary.Dziwne piosenki.Czasem wywołujące schizy.ładne melodie,ale z tego slynie Cornell,że wymysla linię melodyczna na poczekaniu.Grunge w jeszcze innym wydaniu.Z ciekawostek warto odnotować,że zespół nie istnieje od 1997 roku ale Chris w wywiadzie w tym roku powiedzał,że z Soundgarden,nie mówie nigdy,może kiedyś...czemu nie.Bębniarzem tej grupy był swego czasu Matt Cameron(obecnie Pearl Jam)

Black hole sun



Spoonman



Screaming trees

Kapela najniższego wokalu w muzyce grunge Marka Lanegana.Drzewa grały klasyczny rock z tradycyjnymi naleciałościami.Nie byli twórcami hitów.Dopiero płyta "Sweet oblivion" i powerplay wszystkich stacji "Nearly losty you" dali im popularność.Skończyli grać razem w 2000 roku.Mieli orginalne metody tworzenia piosenek.Do jednej z płyt nagrali ponad 300 kawałków i z tych wybierali.Z tego co widziałem to średnio wychodziły im koncerty live.Kto zna się odrobinę na wokalu to wie,że niskie wokale na koncercie rockowym nie zdają egzaminu.Możę na unplugged...choć takowego kapela nie zagrała.

Butterfly



Nearly lost you



Hole

Kochana przez wszystkich mężów i gazety plotkarskie,komtrowersyjna wokalistka Courtney Love,czyli łomot w żeńskim wydaniu.Rozpiętośc tekstowa jeśli chodzi o wachlarz tematów jest duża.Od poważnych do strikte punkowych.Polecam ich koncert MTV unplugged,gdzie pare wykonań chwyta za gardło.

Hole - Doll Parts



Skin yard

Niszowa wielce kapela jacka Endimo,znanego ze współpracy min. z Nirvaną.Perkusista Matt Cameron i muzyka bliżdza Nirvanie i green river niż np: pearl jam.Dziwne teksty...taka poezja punkowa i wokal niski lub przepity.Zależy jaka piosenka.Nie wiem dlaczego ale mi się kojarzą z Monthy Python'em.

1000 Smiling Knuckles



Tyle drodzy studenci.Czy grunge umarł? Trudne pytanie.napewno umarła jakas kultura bytu którą opisywał Jeff Ament: "W Seattle niektórzy włóczędzy są naprawdę szczęśliwi. Żyją według ustalonego rytmu, można ich spotkać na ulicy rozmawiających z ludźmi. Na ich twarzach gości uśmiech. Ale można też spotkać tak zwanych "ludzi sukcesu". Mają milony dolarów, lecz w ciągu dwudziestu lat nie przeżyli jednego szczęśliwego dnia".

Teraz nie wiem kto tak może żyć.Wszytskim rządzi kapitalizm i inteligencja rodem z MTV.Jeśli grunge to muzyka lat 90' z USA to grunge był jednorazowym "wybrykiem".Jeśli jednak to był pewien styl bycia...pewna jakaś uśredniona cecha muzyczna dla wszystkich tu przedstawionych zespołów to kto wie...kto wie.

Mamy już styczeń 2007.To ostatni wykład.Niech jedna osoba zbierze indeksy i położy mi na biurku.

Dobrze...teraz zobaczymy kto ma dziś szczęście...i poleciały...o...rekord...tylko dwa zostały na stole to zrobimy odwrotnie...kto został na biurku nie zaliczył.Hmm...panowie Swapper i MaaD.Panowie...widać nie mają bladego pojęcia o tej muzyce.Reszta ma zaliczenie na podstawie ćwiczeń.Z panami widzę się w lutym w sesji.Żegnam

prof.dr.hab. JAMik
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi